Chyba każdy orientujący się w audio osobnik wie, jak jest z wewnętrznymi kartami dźwiękowymi dzisiaj. To przyczyniło się do tego, że firmy takie jak Creative czy Asus szukają sobie nowych poletek. Ta pierwsza się chyba na dobre rozpędziła z urządzeniami przenośnymi. Jakiś czas temu pisałem o Roarze, moim zdaniem najlepszej minikolumnie bezprzewodowej, jaką słyszałem. Później przyszedł czas na naprawdę dobry kieszonkowy DAC o nazwie E3. W niniejszym blogu na tapecie jest jego większy i droższy brat - E5. Enjoy.

Przeczytaj całość