Lekcja ostrożności prof. Sama Sunga

Eryk Napierała
Eryk Napierała

Przed tygodniem koreański koncern władający światowym rynkiem telefonów komórkowych został oskarżony o praktykowanie czarnego marketingu na jednym ze swoich tajwańskich konkurentów. Przez internetowe fora przetoczyła się fala oburzenia na tego typu praktyki, a komentujący w mniej lub bardziej wulgarny sposób krytykowali krótkowzroczność oraz wątpliwą moralność firmy. Oliwy do ognia dolali przedstawiciele poszkodowanego, głośno opowiadający o żalu z powodu całej sprawy i zapewnieniach jak najlepszych intencji wobec konsumentów. Jeszcze na chwilę rozjuszyło to internetowych pieniaczy, którzy jednak ostatecznie ucichli i zajęli się swoimi sprawami. Samsung pozostał liderem rynku telefonów z nieco zszarganą reputacją, a HTC nadal obstawia tyły przybierając pozę skromnego mnicha. W gruncie rzeczy nic się nie zmieniło i pewnie niewiele się zmieni. Nie oznacza to jednak, że cała afera powinna pójść na marne, wręcz przeciwnie – powinniśmy potraktować ją jako nauczkę, a raczej przypomnienie prawdy, która powinna być już wszystkim znana: internet jest jak kobieta – bezgraniczne zaufanie gubi człowieka...

Przeczytaj całość