Dawno, dawno temu powstawały recenzje gier FPS, które ani we wstępie, ani też w dalszej części nie zawierały słowa „call”, czy „battlefield”. Obecnie recenzję można zacząć albo sztampowo, wrzucając te dwa wyrazy, albo nie, kombinując z jakimś innym wstępem. Są to słowa- wskaźniki na coś, co rozkwitało, co w pocie czoła opracowywała cywilizacja. Na coś, co teraz ma po prostu trafić do sprzedaży i generować dochody. Pradawne kamienie milowe elektronicznej rozrywki, dziś ewaluują odwrotnie, stając się wtórne i niedopracowane.

Dawno, dawno temu nasi protoplaści wyszli z jaskiń. Niedługo później powstały dwie ważne gry, po których dziedziczą te współczesne. W dzisiejszym odcinku cofniemy się do ery komputera łupanego, prześledźmy proces ewolucji i sprawdźmy, co poszło nie tak.

Przeczytaj całość