Kiedyś uważałem, że dobre firmy audio to Technics (w podstawówce niezłym szpanem było zagaić "A wiesz, że Technics, Panasonic i National, to jedna korporacja?"), Sony i Philips. Philipsa wszelakoż nie lubiłem, bo wszystko, co zostało kupione do domu i nosiło znaczek tej firmy padało dosyć szybko.

Jako licealista mało zasobny w gotówkę, a cały hajs ładujący w komp, byłem wyposażony w mini-wieżę AIWA (prezent z okazji zdania do XIV L.O. im. Stanisława Staszica), z której, z czasem, wydłubałem na chama wszystko, pozostawiając jedynie wzmacniacz i radio, oraz słuchawki Technics, modelu nie pomnę. Kosztowały dobrą stówę, więc musiały być audiofilskie. Tak przynajmniej uważałem.

Przeczytaj całość