Minął zaledwie miesiąc z kawałkiem od czasu ostatniego testu produktu Hegla, a tu znowu coś nowego. Nie mam nic przeciwko, ani odrobinę. Ta konkretna firma ma to do siebie, że każde jej urządzenie jest słyszalnie lepsze od poprzedniego z serii. Tak było z H80, czyli następcą świetnego przecież H70, no i z HD12. Niemniej, H160 niczego nie zastępuje, nie w oczywisty sposób przynajmniej. Ale widać po nim, że ludzie z Hegla nie zatrzymali się w miejscu.

Przeczytaj całość

Nie jestem fanem rozwiązań zintegrowanych, wolę osobne przedwzmacniacz, parę monobloków i przetwornik c/a. Nic nie poradzę, sorry. Ale nie wytrzepałem sobie tego od tak z czapy, po prostu jak do tej pory nie spotkałem się z "integrą" na tyle dobrą, żeby dorównała mojemu głównemu systemowi. No i tak sobie ta sytuacja trwała w najlepsze przez ostatni rok, aż do momentu, w którym w moje ręce trafił najnowszy klocek Hegla - model H80. Okazało się, że spędzam z nim więcej czasu niż ze znacznie droższym systemem dzielonym. Chamstwo, psia mać! Albo i nie...

Przeczytaj całość