Od trzech miesięcy jestem pochłonięty prostą acz dającą mnóstwo satysfakcji grą. Od trzech miesięcy wychodzę z domu – spacery z psami wydłużyły się z 10 minut do godziny, a dystanse z 300 m do 5 km. Wydobyłem rower z piwnicy i zdarza mi się jeździć nocami. Przejechałem nawet kilkadziesiąt dodatkowych kilometrów samochodem, choć tego staram się unikać – olej napędowy ma kosmiczne ceny.

Przeczytaj całość