W listopadzie 2011 podjąłem decyzję o kupieniu czytnika ebooków. Przeznaczyłem na ten cel 600 złotych, po czym siadłem do szeroko pojętego riserczu. Wybór z początku wydawał się oczywisty: Kindle i już.

Potem przyszło mi do głowy, że może są e-inkowe czytniki korzystające z Androida i znalazłem Nook Simple Touch, który można zrootować i zainstalować na nim wszystko, w tym (sic!) Kindle’a ;] Ale Nook jest brzydki i ma szeroką ramkę, więc nie zdecydowałem się.

Przeczytaj całość