Lubię produkty NuForce'a, nic nie poradzę. Nieważne, czy chodzi o te tanie rzeczy, czy przeraźliwie drogie, po prostu lubię je i tę firmę. Ale nie wydaje mi się, że zasłużyłem sobie na miano fanboja, chyba jeszcze nie, do jej sprzętów podchodzę raczej otwarcie, okazjonalnie z nieukrywanym sentymentem, ale też krytycznie, bo wiem, że idealne nie są. Przez ostatnich kilka lat było mi dane przesłuchać większą część oferty NuForce'a. Rozpoczęło się niewinnie, od niedrogich dokanałówek, później był na tapecie budżetowy przetwornik, wzmacniacz zintegrowany, następnie kolejny przetwornik, integrę do współpracy z iPodem, by w pewnym momencie skorzystać z okazji i zapoznać się z praktycznie najdroższymi urządzeniami z oferty tego producenta, a wszystko po to, by zatoczyć koło i przedstawić Wam w niniejszym wpisie, a jakże, słuchawki, tym razem nauszne. 

Przeczytaj całość