Nie jestem fanem rozwiązań zintegrowanych, wolę osobne przedwzmacniacz, parę monobloków i przetwornik c/a. Nic nie poradzę, sorry. Ale nie wytrzepałem sobie tego od tak z czapy, po prostu jak do tej pory nie spotkałem się z "integrą" na tyle dobrą, żeby dorównała mojemu głównemu systemowi. No i tak sobie ta sytuacja trwała w najlepsze przez ostatni rok, aż do momentu, w którym w moje ręce trafił najnowszy klocek Hegla - model H80. Okazało się, że spędzam z nim więcej czasu niż ze znacznie droższym systemem dzielonym. Chamstwo, psia mać! Albo i nie...

Przeczytaj całość