Fani Left 4 Dead i Warhammera siedzieli ostatnimi czasy jak na gwoździach. Nic dziwnego, zapowiadał się cholernie smakowity kawałek kodu zarówno dla jednych, jak i drugich. Tak przynajmniej sugerowały zdjęcia, fragmenty rozgrywki, no i atmosfera ogólnie. Nadszedł czas osądzić, co sobą reprezentuje Warhammer: End Times - Vermintide. Zaliczam się do grona fanów młotka. Nie czterdziestki, ale właśnie podstawowego, brudnego, średniowiecznego i krwawego. Nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności.

Przeczytaj całość