Generalnie staram się nie uprawiać recyklingu tekstów, a już na pewno się tym nie chwalę, ale to nieco inna sytuacja. Tekst, który poniżej przeczytacie, to esej, napisany na zaliczenie jednego z przedmiotów na mojej chwalebnej "z teorią w praktykę" uczelni, która to uczelnia nawet przedmiot Wywiad Psychologiczny robi obecnie "na sucho", bez wywiadu :)

Ale hejt na uczelnię to zupełnie inny temat. Tymczasem zapraszam do mojego wywodu na temat rzeczywistości wirtualnej. A raczej jej nie-istnienia.

Przeczytaj całość