AudioSolutions Euphony 40 - recenzja

5
Dawid „Violator” Grzyb
AudioSolutions Euphony 40 - recenzja

Czytanie krajowej i zagranicznej prasy to dla mnie często źródło informacji o fajnym sprzęcie. Choć jestem na bieżąco z rynkiem audio, to i tak dość regularnie zaskakują mnie firmy stare i nowe, o których zielonego pojęcia nie miałem. Nie inaczej było z litewską AudioSolutions. Wiem o niej od dawna, z miejsca mnie zaciekawiła. W końcu nadarzyła się okazja przetestowania jednego z produktów, wiele nie myśląc zgodziłem się. Przed Wami monitory podstawkowe AudioSolutions Euphony 40. Smacznego.  

Wstęp

Z AudioSolutions zaczęło się u mnie z przysłowiowej grubej rury, modelu znanego jako Rhapsody 200. Zerknijcie tylko w wyszukiwarce na nie. Mało widziałem skrzynek równie majestatycznych i tak wycenionych, a zatem nie kosztujących setek tysięcy złotych przy okazji. Masywne konstrukcje zawsze mi się podobały. Najładniejsze skrzynki, jakie ja widziałem to Grande Utopia EM firmy Focal. Nie wiem, czy wydałbym 600 000 zł na akurat ten dźwięk, nigdy nie słyszałem swojego repertuaru odtwarzanego na tych konkretnych skrzynkach. Nie sądzę, że kiedykolwiek będzie mi dane. Ale wzornictwo jest po prostu powalające, zdecydowanie pasujące do, jak by nie było, astronomicznej kwoty. Wracamy do AudioSolutions. Rhapsody 200 spodobały mi się dlatego, że mają z Grande Utopia EM nieco wspólnego pod względem wyglądu. Mam tu na myśli poszczególne segmenty tych modeli, połączone ze sobą pod kątem. To właśnie to robi na mnie wrażenie, przełamuje nudę, przydaje kolumnom podłogowym unikalnego charakteru. Jasne, to subiektywne odczucie, wiele osób nie może patrzeć na Grande Utopia EM. Ale mi się podobają, a z podobnych pobudek również Rhapsody 200. Lecimy dalej.

8Q2A9159

Zacznę od tego, że o istnieniu AudioSolutions wiem od mniej więcej dwóch lat. Firma jest litewska, ma siedzibę w Wilnie. Mózgiem całej operacji jest Gediminas Gaidelis. To facet młodszy ode mnie (30+) o dobrych kilka lat. Niemniej, znany w świecie, ceniony. Na dzień dzisiejszy to po prostu kolejny konstruktor naprawdę dobrych skrzynek. Już od najmłodszych lat zajmował się kolumnami, swoją pierwszą zbudował mając zaledwie pięć. Gediminas nie kryje się z tym, że ten wynalazek to był niewątpliwie koszmarek. Ale wyznaczył pewną drogę, którą Litwin postanowił podążać. Dwie dekady z okładem dalej jest właścicielem firmy zajmującej się tylko i wyłącznie pasywnymi paczkami, z siecią dystrybucyjną w ośmiu krajach, w tym Niemczech, Polsce, Czechach, Francji, Rosji oraz... Chinach. Jeżeli ktoś się mnie pyta o zdanie, to jest to naprawdę imponujące osiągnięcie. Mało tego, poznałem  Gediminasa w Monachium, w maju. Na wystawie Hi-End pokazywał osobiście swoje najdroższe, najlepsze kolumny - podłogowy model Vantage. To kosztujący blisko 130 000 zł, cholernie prestiżowy kolos.

8Q2A9179

Po krótkiej rozmowie w cztery oczy wrażenia mam takie, że właściciel AudioSolutions to jeden z najskromniejszych, najbardziej pełnych pokory i najchętniej dzielących się wiedzą ludzi w branży, jakich znam. Wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. To tylko spotęgowało moją chęć przekonania się na własnej skórze, jak dobre są jego produkty. Niemniej, postanowiłem nie zaczynać mojej przygody z litewską manufakturą od szaleństw. Skupiłem się na monitorach podstawkowych, po trosze pamiętając jak miłe chwile spędziłem z Xavianami Perla. Wybór padł na najtańsze paczki, jakie tylko znalazłem w ofercie - Euphony 40. Kosztują 3 790 zł. Ale wiedzcie, że każde skrzynki AudioSolutions są wytwarzane na Litwie. Firma ma własną linię produkcyjną, w tym lakiernię i stolarnię. Do rzeczy zatem, towar stygnie.

Budowa

AudioSolutions Euphony 40 to niewielkie, podstawkowe monitory dwudrożne, a zatem konstrukcje, w których całe słyszalne pasmo jest dzielone pomiędzy dwa przetworniki. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, wspominałem podczas recenzji modelu Perla firmy Xavian. Rzecz w tym, że Euphony 40 to paczki zamknięte, a zatem takie, które nie mają komory z przetwornikiem niskotonowym wentylowanej za pomocą bas-refleksu. To automatycznie sprawia, że najtańszy model w ofercie litewskiej firmy jest rodzynkiem, bo naprawdę niewiele jest na rynku paczek o zamkniętej obudowie. W ramach wymiany sprzętowej, jakiś czas temu miałem na chwilę wypożyczony model SCM7 angielskiej manufaktury ATC. To też zamknięta konstrukcja, ze świetnym, bo sprężystym i nadspodziewanie zamordystycznie trzymanym basem. Podobna jest sytuacja z niskotonową kolumną komputerowego zestawu Corsair SP2500. Jest zamknięta, a jakże, ale w zakresie niskotonowym słychać mniej więcej te same dobre rzeczy. To właśnie taki sposób ogarniania niskich częstotliwości sprawia, że paczki pokroju Euphony 40 są dla mnie atrakcyjne.

8Q2A9170

Nie chcę wyjść na osobę gołosłowną, podzielę się więc gabarytami Euphony 40. Mają 312 mm wysokości, 176 mm szerokości i 260 mm głębokości. Masa jednej kolumny to pięć kilogramów. Zamknięta konstrukcja z miejsca sprawia, że produkt można dosunąć do ściany na tyle blisko, na ile tylko terminale głośnikowe pozwalają. Jakość stolarki w przypadku Euphony 40 jest bardzo dobra. Fakt, cały czas mam w głowie Perle. Ale te są droższe od skrzynek AudioSolutions o blisko 3 000 zł. Można zatem spokojnie przyjąć, że to zupełnie inna półka cenowa, zejść na ziemię, a następnie pochwalić litewską manufakturę za to, że wpadek montażowych nie stwierdzono. Obudowa czterdziestek to MDF, ale pokryta naturalnymi fornirami, żadną imitującą je okleiną. To się ceni. Dostarczono mi model w wersji zebrano. Tego wykończenia szczerze nie lubię, mam na nie wręcz alergię. Ale to subiektywne jest. Natomiast jeżeli potencjalny zainteresowany podziela moje zdanie w tej kwestii, można Euphony 40 nabyć trzech innych wersjach: sapeli, walnut oraz black ash. Dla każdego coś się znajdzie.

8Q2A9166

Bryła Euphony 40 to na pierwszy rzut oka zwykły graniastosłup. Ale pionowe krawędzie frontowe zostały delikatnie przycięte. To miły, subtelny dodatek. Gdyby go nie było, może i czegoś by mi brakowało, sam nie wiem. Wyjąwszy przetworniki, jedynym ozdobnikiem przodu skrzynek jest niewielka tabliczka w miedzianym kolorze, oczywiście z logo firmy. Na tyle zamontowano płytę podobną kolorystycznie, ale spełniającą funkcję tabliczki znamionowej oraz elementu, do którego są przytwierdzone przyłącza głośnikowe. Są pokryte złotem, stalowe i bardzo solidne, choć nieprzesadnie masywne. Nie mam nic przeciwko. Przyjmą każdy rodzaj kablarskiej konfekcji. Całość wygląda bardzo smakowicie, wręcz luksusowo. Na spodzie widać niewielkie podkładki filcowe. Zamontowane przetworniki to 15-centymetrowy Peerless w roli średnio-nisko-tonowca. Ma papierową membranę. Głośnik wysokotonowy popełnił Scan-Speak. Ten przetwornik ma sylikonową, a więc miękką kopułkę o średnicy to 25 mm. Obydwa pracują w jednej komorze.Tutaj wtrącę, że inne firmy głośnikowe, które widuje się w skrzynkach AudioSolutions to m. in. SEAS oraz SB Acoustics. Są to wybory sprawdzone, nikt na Litwie Ameryki nie odkrywa po raz kolejny.

8Q2A9167

Częstotliwość podziału pomiędzy nimi jest ustawiona dość nisko, na poziomie 1900 Hz. Materiał tłumiący to wełna mineralna. Do zwrotnicy się nie dobrałem, natomiast wiem, że komponenty, z których się składa zostały połączone metodą punkt w punkt (ang. point-to-point). Pisząc prościej, część z nich jest zawieszona w powietrzu, połączona możliwie najkrótszymi odcinkami drutu, nota bene porządnego, niemieckiej firmy In-Akustik. To nieco garażowe podejście, ale w pełni usprawiedliwione. Zebrawszy to wszystko w całość, Euphony 40 to są uczciwie zrobione i wycenione paczki. Nie ma wodotrysków, nic z tych rzeczy. Jest za to pragmatyzm, porządne komponenty i świetna stolarka. Tak być powinno. Przechodzimy do odsłuchu. 

Posłuchane

Aby należycie przetestować podłogówki AudioSolutions Euphony 40, skorzystałem z redakcyjnej piwnicy o powierzchni około 30 metrów kwadratowych. Jest wygłuszona, w rogach pracują pułapki basowe Goldenote Drum (40 Hz i 80 Hz). Na stoliku Lavardin K-rak spoczął Hegel H160, para monobloków Trilogy Audio Systems 992 wraz z hybrydowym przedwzmacniaczem 908, w roli transportu pracował laptop, a za źródło robił Lampizat0r Level7 z lampami Psvane WE101D-L oraz silnikiem DSD. Aha, skrzynki wykorzystane w teście to KEF LS50. Są na tyle transparentne, że od razu słychać z czym się ma do czynienia. Kable popełniła manufaktura Forza AudioWorks, a listwa sieciowa - model PF-2 - jest od Gigawatta. Do odsłuchu wykorzystałem zestaw plików FLAC oraz WAV "ten sam, co zawsze". Co to za muzyka? Ma to marginalne znaczenie, w każdym razie mam tak przygotowany repertuar, że wyznanie o tym, gdzie jest w odtwarzanym paśmie górka, a gdzie dołek nie stanowi problemu, podobnie rozpoznanie barwy i kilku innych rzeczy. Doszły też pliki DSD, tymi się podzielę. Wystąpił Mike Oldfield z Tubular Bells i Ommadawn, Kodo z Mondo Head i Satriani ze Strange Beautiful Music. OK, do rzeczy.

8Q2A9185

Eufonia w języku greckim oznacza piękne brzmienie. Ja przez to rozumiem szkołę grania muzykalnego, nasyconego i sprawiającego po prostu frajdę. Sprzęty brzmiące w taki sposób nie stanowią szkła powiększającego dla muzyki, nie rozkładają jej na atomy, nie taka ich rola. Model Euphony 40 doskonale wpisuje się w dokładnie te rzeczy, o których tutaj teraz napisałem. On gra muzykę w sposób, jakkolwiek to nie brzmi, śliczny. Poniżej wszystko wyjaśnię, natomiast zaręczam, że nazwa serii jest adekwatna do sposobu prezentacji dźwięku przez 40-ki.

8Q2A9161

Na początku wyraźnie zaznaczam, że niektórych rzeczy Euphony 40 nie zrobią. Nie wypełnią trzydziestometrowego pomieszczenia dźwiękiem w taki sposób, że będą przekaz ograniczały tylko ściany. Nie spowodują też, że niskie częstotliwości przyprawią o palpitacje serca. Te ograniczenia wynikają z ich konstrukcji, to zamknięte paczki w końcu. Nie są przeznaczone do dużych pomieszczeń... i to jest jak najbardziej w porządku. Natomiast zabawa zaczyna się, gdy ich odległość względem siebie i słuchacza zmniejszy się. W takich warunkach pokazują na co je stać. W kontekście wydanych pieniędzy robią to w bardzo dobry, dźwięczny i lekko wchodzący sposób sposób. 

8Q2A9175

Euphony 40 oszczędnie dawkują słuchaczowi dół pasma. Owszem, on tam jak najbardziej jest, ale stanowi uzupełnienie całości, a nie element zwracający na siebie uwagę. Dla porównania, KEF-y LS50 mają go znacznie więcej, jest zdecydowanie bardziej napompowany, schodzi niżej, w moim pomieszczeniu jest bardziej słyszalny niżbym chciał. Ale ten podzakres Euphony 40 odtwarzają w sposób jakościowo wyjątkowo dobry. Tego się spodziewałem po zamkniętych paczkach i właśnie to dostałem. Przez jakość należy tu rozumieć zwarcie, dobrą punktowość, a zatem dynamikę, ale też barwę. Euphony 40 szybko pokazują, że to ich bardzo mocna strona. A kolejną stanowi środek pasma. To wręcz kluczowy aspekt. Jest podany w wyraźny i bliski odbiorcy sposób, dźwięczny i gładki, ale też informacyjny i przyjemny po prostu. KEF-y LS50 są pod tym względem bardziej konturowe, bezpośrednie. Górne rejestry obydwie paczki mają mniej więcej porównywalne w sensie ilościowym, naprawdę dobrze sobie radzą. Choć im dłużej słucham Euphony 40, tym bardziej ich góra wydaje mi się gładsza i dłużej wybrzmiewająca. W każdym razie tutaj nie ma złego wyboru, co kto lubi.

8Q2A9168

Zasadniczą różnicą pomiędzy LS50 a litewskimi czterdziestkami jest wolumen dźwięku. Skrzynki KEF-a to granie efekciarskie, bez zająknięcia wypełniające dużą przestrzeń ścianą dźwięku. Euphony 40 takie nie są, natomiast rozstawione w relatywnie niedużym trójkącie nadrabiają spójnością, gładkością i ogólnie świetną plastyką brzmienia. Ich przekaz jest też rozdzielczy, żadne detale nie giną, nic takiego nie ma miejsca. Stereofonia jest bardzo dobra. Fakt, gabarytowo ograniczona, mniejsza niż u konkurenta. Ale po raz kolejny - niezwykle koherentna. Poszczególne instrumenty są ze sobą bardzo dobrze posklejane w całość, dźwięk nie ma problemu z oderwaniem się od przetworników. Te znikają, gdy tylko się czterdziestki należycie rozstawi. LS50 mają nieco więcej powietrza, słychać to zwłaszcza po środku sceny, plan tuż za słuchaczem jest nieco lepiej zdefiniowany. Niemniej, Euphony 40 urzekają środkiem pasma oraz barwą. Tutaj to, co najbliżej słuchacza gra pierwsze skrzypce, zwraca uwagę i dostarcza czystej przyjemności. W żadnym wypadku nie odmawiam tym paczkom wieloplanowości, bo jest częścią tego, co się słyszy. Rzecz w tym, że LS50 grają dźwiękiem optycznie większym i to niesie za sobą pewne następstwa. Ale barwowo gorszym.

8Q2A9180

Gdy wszystkie powyższe zeznania poskłada się w całość, prawdą będzie napisanie, że Euphony 40 zdecydowanie bliżej do testowanych niedawno Xavianów Perla niż LS50-ek. Tutaj liczy się jakość, a nie ilość. Lubię LS50, to bardzo dobre skrzynki. Ale po tych dwóch latach, które z nimi spędziłem dociera do mnie, że są za bardzo wyżyłowane, siłowe. Natomiast Euphony 40 zapewniają frajdę, czystą przyjemność, ale w selektywny i spójny sposób. Dokładnie tak, jak robią to czeskie skrzynki. Te dwa modele nie męczą nawet podczas wielogodzinnego odsłuchu, LS50 - owszem. Choć nie zaprzeczam, przedstawione powyżej szkoły brzmieniowe to jabłka i pomarańcze. Produkty różnią się też optymalnymi warunkami pracy. 

Podsumowane

AudioSolutions Euphony 40 bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Właściciel firmy, a zarazem konstruktor, dokładnie wiedział co trzeba zrobić, żeby było dobrze. Nie starał się dostarczyć małych paczek, które zagrają dźwiękiem wielkim i powodującym zadziwienie na twarzy słuchacza, o nie. Zadbał natomiast o równowagę i długofalową przyjemność. Model Euphony 40 gwarantuje bezsprzecznie granie wysokiej próby, ale na samym początku nie w oczywisty i bezpośredni sposób. Natomiast im więcej godzin mija, tym słuchacz bardziej docenia to, co się dzieje przed nim, tak to działa. AudioSolutions Euphony 40 to w kontekście ceny bardzo dobry produkt, dla konesera. Wisienką na torcie jest świetna stolarka, sprawdzone komponenty. Jeżeli tylko jest się fanem takiego dźwięku, a ilość miejsca jest ograniczona, zdecydowanie warto się nimi zainteresować. Bardzo mi się te litewskie paczki spodobały, z pewnością chcę więcej. Do następnego.

ps_logoŻeby sprawiedliwości stało się zadość, dobroczyńcą dzisiejszego odcinka jest firma Premium Sound, dobry człowiek tam pracujący wypożyczył mi sprzęt do testów. Jeszcze raz dzięki, Panowie!

Lista urządzeń, z których korzystam podczas testów znajduje się tutaj.V.logo

Oceny (14)
Średnia ocena
Twoja ocena
jurekW (2015.07.22, 19:07)
Ocena: -1
Wygląda na to, że Audio Solution grają eufonicznie, Perle grają w sposób 'dojrzały', ale i bardzo przyjemny, eufoniczny. A 'stare' Xaviany? One też grają eufonicznie... Konstrukcje zamknięte pewnie mają dół bardziej zwarty i lepiej artykułowany ( czyli najtańsze Solutiony są pod tym względem najlepsze?). Dobrej jakości głośnik wysokotonowy Solutionów daje - prawdopodobnie - dość obfitą i dobrej jakości, nienatarczywą górę, która 'wybrzniewa dłużej niż KEF-ów'. Czy lekko wycofana góra Perli jest lepsza? Środek ? Z pewnością Perle mają go wysokiej jakości, ale Solutiony też przecie (niski podział pasma pewnie temu sprzyja) .
Perle z pewnością pięknie wyglądają, ale - biorąc pod uwagę cenę i powyższe dywagacje - to... no nie wiem...
( Jeszcze dygresja: może ta cała eufonia tak ma się do neutralności, jak euforia do ' nastroju zrównoważonego' ?. Trzeba by dużo słuchać muzyki 'na żywo' by rozstrzygnąć, czy czegoś tu na rzeczy nie ma. Kto wie jak 'naprawdę' brzmi jakiś, nie koniecznie nawet wyszukany - ale ten konkretny, ten, który gra - instrument (nie mówiąc nawet o tych egzotycznych, tych dawnych, czy 'syntetycznych' / jak POWINIEN brzmieć syntetyzator ?? /. Pewnie najlepszym testem jest wokal. Ale ten nie pokrywa całego słyszanego pasma i też bywa... różnie podany.).

No... już nie marudzę.
Fajny tekst. Jak zwykle.
Edytowane przez autora (2015.07.22, 21:12)
Violator (2015.07.22, 22:58)
Ocena: -1
jurekW (2015.07.22, 19:07)
Wygląda na to, że Audio Solution grają eufonicznie, Perle grają w sposób 'dojrzały', ale i bardzo przyjemny, eufoniczny. A 'stare' Xaviany? One też grają eufonicznie... Konstrukcje zamknięte pewnie mają dół bardziej zwarty i lepiej artykułowany ( czyli najtańsze Solutiony są pod tym względem najlepsze?). Dobrej jakości głośnik wysokotonowy Solutionów daje - prawdopodobnie - dość obfitą i dobrej jakości, nienatarczywą górę, która 'wybrzniewa dłużej niż KEF-ów'. Czy lekko wycofana góra Perli jest lepsza? Środek ? Z pewnością Perle mają go wysokiej jakości, ale Solutiony też przecie (niski podział pasma pewnie temu sprzyja) .
Perle z pewnością pięknie wyglądają, ale - biorąc pod uwagę cenę i powyższe dywagacje - to... no nie wiem...
( Jeszcze dygresja: może ta cała eufonia tak ma się do neutralności, jak euforia do ' nastroju zrównoważonego' ?. Trzeba by dużo słuchać muzyki 'na żywo' by rozstrzygnąć, czy czegoś tu na rzeczy nie ma. Kto wie jak 'naprawdę' brzmi jakiś, nie koniecznie nawet wyszukany - ale ten konkretny, ten, który gra - instrument (nie mówiąc nawet o tych egzotycznych, tych dawnych, czy 'syntetycznych' / jak POWINIEN brzmieć syntetyzator ?? /. Pewnie najlepszym testem jest wokal. Ale ten nie pokrywa całego słyszanego pasma i też bywa... różnie podany.).

No... już nie marudzę.
Fajny tekst. Jak zwykle.


Stare Xaviany, w sensie np. NEOX-y, grają bardziej miśkowato, choć to też jest dźwięk miły dla ucha, przyjemny, ocieplony. Góra w Perlach jest inna, trochę lepiej rozciągnięta w porównaniu do 40-ek. Cofnięta i nieco dłużej wybrzmiewająca, ale nie sprawia wrażenia takiej, której czegoś brak w sensie ilościowym. Perle są nad Euphony 40-kami. Można powiedzieć, że to ich bardziej wyrafinowana, jeszcze spójniejsza i bardziej gładka wersja, mająca to 'coś'. Brzmieniowo jednak lepsza, paczki są o klasę lepiej wykonane, w końcu to drewno, cholernie dobrze zrobione. Ale słychać, że Perle i 40-ki mają trochę rzeczy wspólnych. Jak kogoś stać na czeskie paczki to niech się nie zastanawia, a jak nie, ale lubi takie granie, 40-ki będą super. Oczywiście do transparentnych systemów najlepiej, za inne, do tego budżetowe połączenia nie ręczę, bo takowych pod ręką nie miałem i nie mam.
jurekW (2015.07.23, 06:43)
Ocena: -1
Dzięki za wyjaśnienie ( jak podobnie grające Xaviany i Solutiony porównujesz do KEF-ów, to opisy wychodzą prawie że identyczne - może dobrze by było - na przyszłość - system odniesienia wzbogacić o tego typu monitorki, bo to jakby 'drugi biegun' odniesienia (?) ). Pozdrawiam.
Lukson (2015.07.25, 01:55)
Ocena: -3
Patrzę na ten zlep Pearles + Scan-speak oraz zwrotnicę i zachodzę w głowię kto jest na [...] aby kupić te paczki.
Idąc dalej co te pudełka mają wspólne z tworem Focal'a? No (przecinek) [...]?
Wykończenie jak pocięta i obejcowana deska, przetworniki różnych firm, budowa 2-way, brak pochylenia a tym samym korekcji głośnika wysoko-tonowego.
Co więc mają wspólnego? Po mojemu to nic.

Samemu można sklepać lepsze i tańsze skrzynki o podobnym jak nie lepszym brzmieniu ale... Po co skoro można kupić takie zlepy po przeczytaniu AUDIOFILSKIEJ recenzji ;)


Poza tym porównując sprzęt ze sprzętem (grającym) robi się to na ŚLEPO albo na bieżąco a nie odniesieniu do czegoś co miało się X czasu temu.
Edytowane przez moderatora (2015.07.27, 16:29): Wulgaryzmy
w.p. (2015.09.13, 20:43)
Ocena: 1
Hej!

Drogi Autorze - czasami napomkniesz że za tą cenę warto, albo że pomimo ceny warto.
A samej ceny nigdzie nie widzę - a właśnie przeglądam juz drugą recenzję. To duży minus bo po co mam czytać recenzje kolumn droższych niż mój samochód? Strata czasu. No i te nerwy. Załączaj proszę cenę - i to od razu na początku żeby się potem nie denerwować;)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski