Hegel H160 - recenzja. Podobno H80 to jego rodzina...

11
Dawid „Violator” Grzyb
Hegel H160 - recenzja. Podobno H80 to jego rodzina...

Minął zaledwie miesiąc z kawałkiem od czasu ostatniego testu produktu Hegla, a tu znowu coś nowego. Nie mam nic przeciwko, ani odrobinę. Ta konkretna firma ma to do siebie, że każde jej urządzenie jest słyszalnie lepsze od poprzedniego z serii. Tak było z H80, czyli następcą świetnego przecież H70, no i z HD12. Niemniej, H160 niczego nie zastępuje, nie w oczywisty sposób przynajmniej. Ale widać po nim, że ludzie z Hegla nie zatrzymali się w miejscu.

Słowo na początek

Może zacznę od tego, że niewiele jest firm na rynku, które oferują naprawdę spory postęp z jednego produktu na drugi, w obrębie jednej rodziny. Zazwyczaj zmiany są raczej subtelne, często kosmetyczne, a jeżeli już w którymś kierunku idą, to najczęściej funkcjonalności. Nie w przypadku Hegla. Tutaj postęp zawsze jest duży. To się słyszy i wie o tym każda osoba, która mogła porównać integry H70 i H80, albo przetworniki c/a HD11 oraz HD12. Właściciel Hegla tak po prostu ma, że pomimo bycia naprawdę świetnym inżynierem, w dalszym ciągu potrafi poprawić praktycznie każdy aspekt swoich sprzętów. Skandynawski rynek jest pod tym względem niepodobny do innych, norwescy inżynierowie cholernie dbają o pomiary, traktują je jako drogę do lepszego brzmienia. Choć są rejony, gdzie zaczyna się od drugiej strony, coś ma przede wszystkim grać, a później się ogarnia oscyloskop. Cokolwiek. Dla mnie liczy się efekt końcowy w kontekście zainwestowanych środków, droga do celu to sprawa marginalna najczęściej.8Q2A5249

O H160 wiedziałem już od jakiegoś czasu. Liczba powyżej stówki w nazwie tego modelu niejako obliguje do konkretnej budowy. Przypuszczałem zatem, że nowe cacko norweskiej firmy nie będzie naleśnikiem pokroju H80, ale czymś w rodzaju integr H100 lub H200. Ceny nie chciałem nawet zgadywać przed premierą. Wiedziałem, że H160 będzie droższy niż wart niespełna 7 000 zł model H80, ale o ile? Zakładałem, że trzeba będzie wyłożyć najmarniej z dychę. Pomyliłem się "tylko" o skromną trójkę, trzeba na niego wyłożyć blisko 13 000 zł. W normalnych okolicznościach bym się mocno skrzywił. Ale Hegel mnie do siebie przekonał już jakiś czas temu, każdym produktem, który miałem u siebie w domu. Dlatego ani cena mnie nie przeraża, ani to, że akurat o tę konkretną markę chodzi. Wręcz przeciwnie.8Q2A5225

Niemniej, z tymi naprawdę drogimi klockami tego producenta jeszcze do czynienia nie miałem, a przynajmniej nie w znanym mi środowisku. Kilku moich znajomych dziennikarzy mi mówiło, że jak nie słuchałem H200, to Hegla nie znam, bo Hegel się od tego momentu "zaczyna". Po raz kolejny - cokolwiek. Dotarła integra H160. Co ciekawe, niedługo po tym z oferty wypadła H200. H100 się jeszcze trzyma, ale zakładam, że już niedługo. Przypadek? Nie sądzę. W każdym razie w momencie pisania tych słów mam pod ręką zarówno H80, jak i H160. Wiecie co dalej.

Budowa

W niniejszym wpisie zdjęcia powiedzą dużo więcej niż tekst. Osoby zastanawiające się nad tym, jak H160 się ma do H80 powinny być zadowolone. Sednem niniejszego tekstu jest odpowiedź na pytanie, czy faktycznie warto się przesiadać z jednego klocka na drugi. Wiem, że sporo osób zastanawia się nad różnicą pomiędzy nimi. Dojdziemy do tego, ale powoli, po kolei, tak jak lubię. Zerknijcie najpierw na fotki. Tam widać jak na dłoni co jest na rzeczy. H160 to integra gębą jeszcze pełniejszą niż H80. To stereofoniczna końcówka mocy, przedwzmacniacz, konwerter c/a oraz wzmacniacz słuchawkowy zamknięte w jednej, dużej obudowie. Pod względem gabarytów jest to zdecydowanie średnia półka w portfolio Hegla, czyli ta, do której należy m. in. model H100 oraz H200. Wyżej jest tylko H300, no i wzmacniacze dzielone, ale to zupełnie inny temat. Tu trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że H80 to konstrukcja umiejscowiona najniżej w hierarchii, model początkowy. Jednakże nie oznacza to, że mamy tu do czynienia z zabawką zaledwie, wręcz przeciwnie. To cholernie dobry sprzęt, zadziwiający wręcz. Jest pierwszym z oferty, w którym poprawiono sekcję przedwzmacniającą i dorzucono naprawdę porządną sekcję konwersji c/a, a tutaj możecie sobie poczytać co z tego wyszło. 8Q2A5231

W porównaniu do H80, H160 jest cięższy, wyższy i dłuższy. Szerokość się nie zmieniła. To kawał klocka pisząc prostymi słowami. Wiem, że są jeszcze większe i bardziej masywne. Ale to nie zmienia faktu, że najnowsze cacko Hegla wygląda poważnie. Może nie aż tak poważnie co dzielone rozwiązania tej firmy. Ale widać, że to zupełnie co innego niż supermarketowe integry wycenione na jakieś 2.000 zł. H80 też z nimi niełatwo pomylić, ale niektórym się i tak udaje. OK, co nowego w H160? Ano, te same dobre rzeczy, które zastosowano w osiemdziesiątce. Front to typowy, "nowy Hegel". Solidna, jednolita sztaba, dość chropowata, ale nieco wypukła patrząc z góry. Nie zapomniano o nadspodziewanie czytelnym wyświetlaczu, który podaje wszystkie informacje za pomocą niebieskich znaków. Ładne to, no i daje się przyciemnić z poziomu pilota. Nad ekranem widać logo producenta. Nie mogło zabraknąć nieśmiertelnych gałek wyboru źródła i poziomu natężenia siły dźwięku. Cholernie gładko chodzą, a mocno rozkręcone samoistnie się szybko zatrzymują. Nowością jest duże gniazdo słuchawkowe przy prawym dolnym rogu. To w HD12 grało świetne, tak tylko wspominam. Włącznik H160 zamontowano dokładnie tak, jak w H80, czyli przy dolnej krawędzi. Duży, okrągły guzik wstawiony chociażby w H70 był ładny, nie przeczę. Ale dzięki ukryciu go w H80 i H160 front stał się jeszcze bardziej minimalistyczny, moim zdaniem ponadczasowy.8Q2A5238

Tył H160 nieco się rozrósł, choć wiele elementów nie zaskakuje. Przy prawej krawędzi zamontowano gniazdo IEC z bezpiecznikiem topikowym, a zaraz obok sekcję przyłączy cyfrowych, same wejścia. Jest jedno współosiowe, trzy optyczne, nie mogło też zabraknąć gniazda USB typu B. Stąd logiczny wniosek, że H160 pełni rolę konwertera c/a, który do pracy potrzebuje tak naprawdę tylko laptopa. Nowością jest wejście sieciowe RJ-45. Jest ono po to, żeby podłączyć H160 do domowej sieci, do routera. Później jest kilka opcji. Widać, że Hegel promuje apple'owską AirPlay, ale jest też zgodny z UPnP i DLNA. Pewnie da się bez większego problemu wykorzystać chociażby JRivera. Ale H160 miałem na krótko, nie było czasu aby sieciowe funkcje najnowszej integry przetestować, przyznaję się bez bicia. Zabrakło mi za to odbiornika bluetooth. To by ZNACZNIE poszerzyło funkcjonalność urządzenia. Praktyka pokazuje, że aptX naprawdę nieźle działa i możliwość przesyłu muzyki z telefonu bez zabawy z routerem znacznie by mi ułatwiła życie. Mojej małżonce również, namiętnie korzysta ze Spotify'a. Mam już na to gotowe remedium, kupię sobie tani jak barszcz odbiornik bluetooth NuForce'a za jakieś nieduże pieniądze, podłączę go kablem optycznym do klocka Hegla i po kłopocie. Niemniej, takie rozwiązanie można było dać od razu, to tak naprawdę jedyna wada H160. Cała reszta jest subiektywna.8Q2A5254

OK, lecimy dalej. Centrycznie umiejscowione terminale przyłączy głośnikowych to solidne stalowe bolce, które przyjmą każdy rodzaj kablarskiej konfekcji. Mają przezroczyste plastikowe nakładki, oczywiście ze stalowym i gwintowanym środkiem. Dokładnie te same wykorzystano w H80. Przy lewej krawędzi znalazło się miejsce dla gniazd analogowych. Jest para wejść XLR, gdyby komuś się zachciało podpinać do H160 osobny przetwornik c/a. Zaraz obok są dwie pary wejść analogowych. Jedno ma po drodze przedwzmacniacz, a drugie umożliwia wykorzystanie H160 w roli końcówki mocy, np. w systemie kina domowego. Powyżej są jeszcze dwie pary gniazd RCA, tym razem to wyjścia. Jedno jest regulowane, a drugie omija przedwzmacniacz. To sprawia, że można H160 wykorzystać jako preamp z konwerterem c/a na pokładzie, lub jedynie w roli tego drugiego. Widać, że ten sprzęt tak skonstruowano, aby pełnił rolę centrum w systemie, a dalej jest droga wolna. Pisząc prościej, kupuje się nie tylko integrę, ale też preamp, DAC oraz końcówkę mocy, które można wykorzystać osobno, według własnego uznania.8Q2A5229

Obudowa H160 to firmowy kawał stali, gęsto perforowany tuż nad końcówkami mocy. Podobnie jest na spodzie. Nie zabrakło tam również trzech dość wysokich nóżek. Dołączony do zestawu pilot jest dość ciężki, ma świetne guziki, które umiejscowiono w stalowym, chropowatym body. Dobrze leży w ręku i działa bez najmniejszego zarzutu. Środek H160 wygląda znajomo. Poszczególne sekcje są zamontowane na oddzielnych laminatach. Zasilająca składa się z najmniejszego, a zaraz obok pracuje duży transformator toroidalny, oczywiście wykonany wg specyfikacji Benta Holtera. Sekcja filtrująca to w sumie sześć kondensatorów Novera, każdy o pojemności 10 000 uF. Na analogowej widać kondensatory Rubycona, WIMY oraz miejscowo Nichicony z serii Muse. W oczy rzucają się też firmowe wielopinowe scalaki, których zadaniem jest likwidacja przesłuchów pomiędzy kanałami w wyższych fragmentach pasma. Wzmacniacz słuchawkowy jest oparty na kości JRC4556AD. Tą samą zastosowano w HD12. Końcówki mocy zmieniły się w porównaniu do H80 (pary 2SA2121 i 2SC5949), choć to w dalszym ciągu produkty Toshiby. Ale jest ich dwa razy więcej. Przytwierdzono je do sporego radiatora z nieregularnymi żebrami, na jednym ze skrajnie umiejscowionych zamontowano czujnik temperatury.8Q2A5263

Sekcja cyfrowa H160 ma więcej wspólnego z H80 niż z HD12, ale nie wszystko. To chyba nikogo nie powinno dziwić. Asynchronicznie pracujący TE7022L obsługuje gniazdo USB, ten sam scalak siedzi w osiemdziesiątce. Za resztę wejść odpowiada AKM AK4118, który również w niej zastosowano, ale też i w HD12. Należąca do tej samej firmy kostka AK4127 pełni rolę konwertera częstotliwościowego, który przepycha dalej sygnał do DAC-a AK4396VF. Ten ostatni zalicza debiut w produktach Hegla. Dla przypomnienia, w H80 zastosowano TI Burr-Browna PCM1754. Widziałem go już w HD2.

Posłuchane

Aby przetestować należycie sprzęt firmy Hegel trzeba było sprawdzić zarówno sekcję wzmacniającą, jak i tę cyfrową, w końcu H160 to integra. Do porównania wykorzystałem swój wysłużony zestaw Denona, przedwzmacniacz i wzmacniacz w jednym, znany jako PMA-1510AE. To drugi w hierarchii model japońskiego producenta, choć doczekał się już następcy - PMA1520AE. Za transport i źródło robił jego brat - odtwarzacz płyt kompaktowych DCD-1510AE. Ale sednem niniejszej publikacji jest porównanie H160 do H80. Ten drugi to mój referent od ładnych kilku miesięcy, wybornie się sprawdza w tej roli. Dla ścisłości, nie miałem czasu żeby należycie przetestować wyjście słuchawkowe w H160, oraz jego funkcje dodatkowe. Za krótko go miałem po prostu. Niemniej, do tego tematu przy okazji wrócę. Poza tym to rzeczy nieco mniej ważne, sednem jest działanie tego sprzętu w roli samowystarczalnej integry.8Q2A5283Zanim zabierzecie się za czytanie akapitów poniżej, gorąco zachęcam do zapoznania się z moim materiałem nt. modelu H80. Postaram się tu wszystko maksymalnie skrócić, żeby zamieszania nie robić. Różnica brzmieniowa pomiędzy H160, a H80 jest, najdelikatniej pisząc, spora. Dla przypomnienia napiszę tylko, że osiemdziesiątka gra spokojnym, naturalnym i organicznym dźwiękiem, który jest przy okazji dość liniowy. Nie słychać, żeby którykolwiek z podzakresów był podbity, stąd wiele monitorów doskonale do niej pasuje. Mam ten temat ograny zarówno z Argonami 1, jak i KEF-ami LS50. Norweska integra doskonale pokazała mi różnice pomiędzy nimi. Ale z obydwiema parami skrzynek zagrała rewelacyjnie. Równowaga tonalna to jedna rzecz, a barwa - inna. Jak pisałem, H80 gra wyjątkowo organicznym, lekko zaokrąglonym dźwiękiem, który mi się cholernie podoba. Testowałem go na kilkunastu osobach przez ostatnie kilka miesięcy i nie znalazła się nawet jedna, która nie byłaby pod wrażeniem. Relatywnie małe cacko, a daje naprawdę spektakularne, koherentne show. Uważam, że jest świetne. 8Q2A5241

Z H160 na samym początku miałem problem. Ten sprzęt po pierwszych kilku godzinach pokazał mi się z bardziej konturowej, usztywnionej strony. Stąd uznałem, że dla detalicznych LS50 lepszym partnerem jest H80 i tak sobie tego połączenia słuchałem. Po kilku dniach podłączyłem też Boenicke Audio W5. No i mnie zatkało. Jedna sprawa to to, że dla W5-ek sprzedam nerkę, a druga - wzrost mocy na kanał w H160 bardzo odczuwalnie idzie w parze ze skokiem dynamiki brzmienia. H160 zapieprza jak głupie. Może to nie jest jeszcze poziom integry Cyrusa, która pod tym względem błyszczy, to jej karta przetargowa. Ale najnowszy klocek Hegla ma ten aspekt przez duże D, zbiera się niczym amerykański muscle car z silnikiem o mocy +600 HP. Za rączkę z szybkością idzie też atak, krótka stopa perkusji autentycznie podnosi poziom adrenaliny, zaręczam. Po przesiadce na H80 wszystko spowalnia, robi się takie spokojne. Też przyjemne, ale ugrzecznione. Przy osiemdziesiątce się odpoczywa, a przy H160 można dodatkowo poskakać.8Q2A5255

Ale dynamika to nie jedyna różnica, jest jeszcze scena dźwiękowa. W H160 znacznie się rozrosła. Nie w głąb, ale po bokach. Dalej słychać, że clou całego odsłuchu to wydarzenia na wprost słuchacza. Choć to też nie zrobiło na mnie przesadnego wrażenia, przywykłem. Przyzwyczaiłem się do szerokiej prezentacji LS50, nadspodziewanie szerokiej W5-ek i tego, że H80 nie zwęża jej. Ale diabeł tkwi w ilości powietrza i selektywności przekazu. Czuć, że kreowana przez H160 przestrzeń oddycha, pracuje. W H80 stoi grzecznie w miejscu i to sprawiło, że na początku uznałem ten klocek za grający bardziej masywnie. Ale tak nie jest, bo obydwa świetnie dociążają. Z tym wyjątkiem, że najnowszy w połączeniu z dynamiką ma świetną sprężystość. Coś pięknego. Pod względem barwy jest mniej więcej podobnie, Choć jak pisałem, H80 początkowo daje się poznać jako ciężej grający. Niemniej, po kilkunastu godzinach odsłuchu sytuacja się równoważy, trzeba się tylko przyzwyczaić do nowego. To w zasadzie tyle. Zmiana na wirtualnym papierze może i niewielka, bo "zaledwie" dynamika, przestrzenność i ilość powietrza się zmieniły. Ale w praktyce to sprawia, że porównuje się ze sobą dwa mocno różniące się sprzęty. Natomiast w integrach Hegla to jest piękne, że pomimo liniowego, naturalnego przekazu jest też organiczność i gładkość. To sprawia, że ich się więcej słucha dla przyjemności niż krytycznej oceny.        

Podsumowane

Nie należy przekreślać wartości H80, bo prawda jest taka, że jego bardziej intymna prezentacja oraz spokojniejsze tempo wielu osobom będą na rękę. W praktyce przesiadka z H160 na jego blisko dwukrotnie tańszego brata nie boli. Jestem przekonany, że wiele osób będących na moim miejscu nie rozpatrywało by różnic pomiędzy nimi na zasadzie tego co jest lepsze, a co gorsze. Bardziej by były skłonne ku nieco innym sposobie podawania dźwięku. Tutaj wykorzystane skrzynki będą miały cholernie dużo do powiedzenia. Dlatego ci z Was, którzy kupili H80 i plują sobie w brody po premierze H160... nie mają za bardzo do tego powodów. Jeżeli ktoś dopiero co nabył relatywną nowość H80, powinien się z nią oswoić i polubić zamiast szukania w panice kasy na H160. To zdroworozsądkowe podejście, obiektywna rada. Jest jeszcze moje prywatne, subiektywne zdanie.

Pomimo wielu podobieństw, H160 to pod wieloma względami zdecydowanie poważniejszy sprzęt. To widać gołym okiem. Już nawet pomijam fakt, że on z H80 tak naprawdę nie konkuruje, spójrzcie tylko na dającą po oczach różnicę w cenie pomiędzy nimi. Przez mocno podniesioną dynamikę gra bardziej punktowo, dosadniej, no i ma sporo większą, lepiej napowietrzoną i bardziej organiczną przestrzeń. Do mnie to przemawia i jednocześnie sprawia, że chcę go mieć. Ale jest też bardziej liniowy w porównaniu do H80 i mi, osobie oceniającej produkty grające, znacznie ułatwi pracę. Będąc zupełnie szczerym to nie dbam o gniazdo sieciowe i słuchawkowe. Jestem też na 100% przekonany, że nie wykorzystam ani razu H160 w roli końcówki mocy, a za te rzeczy też się płaci. Ale nawet pomimo tego widzę oczyma wyobraźni, jak bardzo uprości mi ocenę wielu skrzynek, no i gra świetnie. Jak bardzo? Po prostu zacnie. To jedna z nielicznych integr, której przekaz, oprócz tego, że liniowy jest też organiczny, naturalny. I to załatwia sprawę. Dlatego czeka mnie upgrade, co należy oczywiście traktować jako rekomendację dla H160. Taka moja dziennikarsko-audiofilska dola i całkiem dobrze mi z tym. Do następnego.   

mojeaudioŻeby sprawiedliwości stało się zadość, dobroczyńcą dzisiejszego odcinka jest firma MojeAudio, dobry człowiek tam pracujący wypożyczył mi sprzęt do testów. Jeszcze raz dzięki, Krzysiek!

Lista urządzeń, z których korzystam podczas testów znajduje się tutaj.V_logo

Oceny (14)
Średnia ocena
Twoja ocena
Alioth (2014.11.10, 08:53)
Ocena: 0
Fajnie się czyta.
Powiem szczerze, że nie jestem przekonany do produktów tej firmy. Kiedy szukałem kolumn dla ojca miałem okazję słuchać H300 na HarbethnSHL5(ta stara wersja) i Esach neo3 se. Pomijając fakt, że żadne z tych kolumn się nie popisały, to różnicy pomiędzy H300 a Naimem xs(stara wersja na dużych tranzystorach) nie usłyszałem. Może te różnice są w innej skali niż ja zakładam, ale gdybym miał wybierać wzmacniacz, to na pewno nie byłby to Hegel.
Violator (2014.11.10, 16:35)
Ocena: -2
Alioth (2014.11.10, 08:53)
Fajnie się czyta.
Powiem szczerze, że nie jestem przekonany do produktów tej firmy. Kiedy szukałem kolumn dla ojca miałem okazję słuchać H300 na HarbethnSHL5(ta stara wersja) i Esach neo3 se. Pomijając fakt, że żadne z tych kolumn się nie popisały, to różnicy pomiędzy H300 a Naimem xs(stara wersja na dużych tranzystorach) nie usłyszałem. Może te różnice są w innej skali niż ja zakładam, ale gdybym miał wybierać wzmacniacz, to na pewno nie byłby to Hegel.


Nie wiem, słuchałem tylko dwa produkty Naima, z najniższej półki cenowej i były dobre w kontekście ceny. Nie słyszałem też H300 u siebie w swoim systemie, także ciężko mi się w jakikolwiek sposób do tego ustosunkować. Natomiast H80 i H160 są znakomite i nowe, a H300 się postarzał.
Edytowane przez autora (2014.11.10, 16:42)
ps39 (2014.11.11, 11:25)
Ocena: 0
H80 słucham od 4 miesięcy i bardzo mnie cieszy to słuchanie, ponieważ rozważam zmianę kolumn więc pewnie kolejną zmianą będzie h80 na h160. Ale powoli te zmiany rozkładam na ponad rok a teraz słucham starej kapeli która właśnie wydała nową płytę i jest cudownie. Test skupił się dokładnie na tym co mnie interesowało.
Bandit (2014.11.12, 09:38)
Ocena: 1
Miło się czytało, choć brak mi jakiegokolwiek porównania do obecnych na rynku integr w podobnej cenie, a jest tego sporo. Na przykład:

Calyx CTI,
T+A E-SERIE POWER PLANT BALANCED,
Peachtree nova125 ,
Onix RA125B,
Xindak A-600E.
Violator (2014.11.12, 14:51)
Ocena: -1
Bandit (2014.11.12, 09:38)
Miło się czytało, choć brak mi jakiegokolwiek porównania do obecnych na rynku integr w podobnej cenie, a jest tego sporo. Na przykład:

Calyx CTI,
T+A E-SERIE POWER PLANT BALANCED,
Peachtree nova125 ,
Onix RA125B,
Xindak A-600E.


Zdaję sobie sprawę, natomiast pracuję z tym, co mam pod ręką i do czego mam łatwy dostęp. Może z czasem więcej dystrybutorów zacznie się interesować tym, co tutaj robię i sytuacja się polepszy.
Edytowane przez autora (2014.11.12, 14:51)
Bagnet (2014.11.28, 13:41)
Ocena: 1
Witam Nie wiem, czy pamięta Pan naszą korespondencje w sprawie H80 i jego porównania z Primare I21 oraz jakości przetwornika w H80 w porównaniu do Primare CD21. Tak się złożyło, że stałem się w końcu posiadaczem H80 i mogłem porównać sam te sprzęty. O ile wzmacniacze ciężko porównywać, bo grają po prostu inaczej, o tyle fajnie wyszło porównanie przetwornika (podłączony jako napęd taniutki odtwarzacz DVD Philipsa) i odtwarzacza. Użyłem 2 identycznych płyt (samplery Linna) i tylko przełączałem wejścia wzmacniacza. Muszę przyznać, że przetwornik w Hegel zagrał lepiej. Niewiele lepiej, ale bardzo słyszalnie. Dużo więcej potwietrza, większa dynamika, szersza scena. W porównaniu z Primare przekaz żywszy i bardziej namacalny. Słuchałem na kolumnach DIY opratych na głośnikach Scanspeak Revelator (góra i dół) oczywiście dopieszczonych na maksa. Wydaje mi się, że przetwornik w Hegelu mozna śmiało rekomendować zamiast odtwarzaczy CD do ok 4000zł.
Bardzo dziękuję za wcześniejszą korespondencję i polecenie Hegela. Znowu bawi mnie słuchanie płyt. A możliwość podłączenia malutkiego modułu BT z APTX bezpośrednio do wzmacniacza i słuchania Sotify czy Deezera jako tło, bez kabelków, bez dużych klocków, z muzyką zebraną na podstawie naszych preferencji z nieograniczoną ilością wykonawców, płyt i utworów, to naprawdę wspaniałe doświadczenie.
Pozdrawiam
Grzegorz
Edytowane przez autora (2014.11.28, 13:41)
Violator (2014.11.28, 16:38)
Ocena: -1
Bagnet (2014.11.28, 13:41)
Witam Nie wiem, czy pamięta Pan naszą korespondencje w sprawie H80 i jego porównania z Primare I21 oraz jakości przetwornika w H80 w porównaniu do Primare CD21. Tak się złożyło, że stałem się w końcu posiadaczem H80 i mogłem porównać sam te sprzęty. O ile wzmacniacze ciężko porównywać, bo grają po prostu inaczej, o tyle fajnie wyszło porównanie przetwornika (podłączony jako napęd taniutki odtwarzacz DVD Philipsa) i odtwarzacza. Użyłem 2 identycznych płyt (samplery Linna) i tylko przełączałem wejścia wzmacniacza. Muszę przyznać, że przetwornik w Hegel zagrał lepiej. Niewiele lepiej, ale bardzo słyszalnie. Dużo więcej potwietrza, większa dynamika, szersza scena. W porównaniu z Primare przekaz żywszy i bardziej namacalny. Słuchałem na kolumnach DIY opratych na głośnikach Scanspeak Revelator (góra i dół) oczywiście dopieszczonych na maksa. Wydaje mi się, że przetwornik w Hegelu mozna śmiało rekomendować zamiast odtwarzaczy CD do ok 4000zł.
Bardzo dziękuję za wcześniejszą korespondencję i polecenie Hegela. Znowu bawi mnie słuchanie płyt. A możliwość podłączenia malutkiego modułu BT z APTX bezpośrednio do wzmacniacza i słuchania Sotify czy Deezera jako tło, bez kabelków, bez dużych klocków, z muzyką zebraną na podstawie naszych preferencji z nieograniczoną ilością wykonawców, płyt i utworów, to naprawdę wspaniałe doświadczenie.
Pozdrawiam
Grzegorz


No to się cieszę :)

Pzdr,
D.
ps39 (2015.01.24, 23:06)
Ocena: 0
Tym razem słucham H160 w swoim systemie, dla mnie to bardzo energetyczne granie. Jednak płyty słuchane na H80 grają inaczej. Może trudno powiedzieć gorzej, raczej spokojniej. Może trzeba mieć oba te wzmacniacze. Co dla mnie H160 robi lepiej, lepiej kontroluje niskie rejestry, tworzy większą scenę muzyczną ale co mnie zaskoczyło, potrafi lepiej od H80 grać cicho.
Bardzo sympatyczny wzmacniacz, polecam wszystkim aby choć raz go posłuchali.
Violator (2015.01.27, 12:20)
Ocena: -1
ps39 (2015.01.24, 23:06)
Tym razem słucham H160 w swoim systemie, dla mnie to bardzo energetyczne granie. Jednak płyty słuchane na H80 grają inaczej. Może trudno powiedzieć gorzej, raczej spokojniej. Może trzeba mieć oba te wzmacniacze. Co dla mnie H160 robi lepiej, lepiej kontroluje niskie rejestry, tworzy większą scenę muzyczną ale co mnie zaskoczyło, potrafi lepiej od H80 grać cicho.
Bardzo sympatyczny wzmacniacz, polecam wszystkim aby choć raz go posłuchali.


W porównaniu do H80 bardziej energetyczne, lepiej napowietrzone, szersze. Ale tak, to zupełnie inny sposób podawania dźwięku, bardziej wyrywny.
Dirk (2015.03.17, 09:10)
Ocena: 0
Jakie źródło by się sprawdziło z H160? Najlepiej uniwersalne - pliki, CD, DVD-A.
Carmelcalifornia (2015.10.19, 17:22)
Ocena: 0
Witam. Od okolo roku mam h160. Zakupilem z mysla o uzywaniu kabli koncentrycznych iwykorzystaniu dac w heglu. Ewolucja kabelkowa spowodowala ze wymienilem streamera ca na ca azur 851n idokupilem odtwarzacz oppo 105d przede wszystkim na tidal hi fi oraz jego mozliwosci w dziedzinie audio. Polaczylem oppo z heglem kablem rca analog chord (750zl) i kablem coaxial wireworld. Roznica w dzwieku jest. Po coaxaliu gra glosniej mocniejszy jest bas ale stereo jest wezsze a vocal bardziej z przodu. Po analogu baza stereo jest szersza rodzielczosc wieksza vocal jakby cofniety. Dzwiek jest cieplejszy mniej ostry. Podobnie bylo gdy podlaczylem azura w analogiczny sposob do hegla. Mam pytanie... Czy moze by bylo lepiej uzyc kabli xlr niz coaxial vzy rca analog gdyz zarowno oppo jak ihegel i azur maja tory zbalansowane. Co otym myslicie jako fachowcy?. Pytam gdyz wszyscy mowia i pisza ze dac w heglu jest slabszy niz w oppo i ca. Prosze o pomoc. Mail carmel_calif@icloud.com. Thx. Kolumny dynaudio new exite x38.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
MuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek ŻuchowskiJason_Bournekitka175PC_ServiceSolmyrek=-Mav-=Semi12