Hegel HD12 - test. Na przetwornikach c/a też się znają...

14
Dawid „Violator” Grzyb
Hegel HD12 - test. Na przetwornikach c/a też się znają...

Na tapecie po raz kolejny Hegel. Jednakże tym razem ta norweska firma wysmażyła zewnętrzny przetwornik c/a... z wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym i obsługą DSD. W dzisiejszych czasach to niby nic niezwykłego, wiele firm podąża tą drogą. No właśnie, ale nie wszystkie. To novum dla Hegla. Praktyka pokazuje, że Bent Holter jest jednym z tych znających się na amplifikacji sygnału. Pytanie zatem, czy równie dobrze poradził sobie z tą słuchawkową. Od siebie dodam, że jako fan marki byłem cholernie ciekaw co z tego wyszło.

Wstęp

Do Hegla mam słabość z wielu powodów. Znam właściciela marki, a sprzęty tejże grają wybornie w swojej półce cenowej i nie tylko. Gdybym się na własne uszy o tym nie przekonał, to bym tego nie rozgłaszał na lewo i prawo wśród znajomych i osób szukających porady. Niemniej, takie są fakty. Choć ostatnio w ucho też mi wpadł Cyrus, cholernie dynamiczne granie, z prawdziwym wykopem. Ale to oddzielny temat, gdzieś na przyszłość. Może. W każdym razie ci z Was, którzy czasem mnie czytają pewnie trafili na mój niedawny test wzmacniacza zintegrowanego Hegel H80. Ten klocek na dzień dzisiejszy ze mną jest i nigdzie się nie wybiera. No chyba, że kupię coś z wyższej półki, jakieś H200, H300... albo coś pomiędzy. Ale nie wolno mi o tym jeszcze mówić.8Q2A3578

Hegel stara się trafiać z ofertą do osób o różnych potrzebach. Ma w niej końcówki mocy, preampy, integry oraz zewnętrzne przetworniki c/a. Znalazł się nawet jeden przenośny wzmak, który robi też za iście kieszonkowe źródło, w dodatku zasilane z portu USB. Wracając do źródeł cyfrowych Hegla, z tą grupą produktową jestem trochę lesie, tyle o nich wiem ile mi zamontowane w H70 i H80 przetworniki c/a pokazały. Bardziej się skupiłem na wzmacniaczach. Trzeba trochę nadrobić zaległości, tym bardziej, że trafił w moje lepkie ręce model HD12, czyli nowsza, podobno ulepszona skrzynka HD11, z którą i tak nie miałem kontaktu. Zaczynam praktycznie od zera zatem. No, prawie, HD12 ma wbudowany wzmacniacz słuchawkowy. Zatem nie będzie odkryciem, że konkurencją dla niego jest moja integra Essence III od Asusa. Kosztuje skromne 2 000 zł więcej. Ale jak już weryfikować jak coś gra, to po przyrównaniu do czegoś droższego, co się dobrze zna, prawda? Zresztą, do odważnych świat należy, a Hegel jak do tej pory dał się poznać jako firma, której konkurencja niestraszna.

Budowa

Hegel przyzwyczaił nas do czarnej i matowej obudowy, nie inaczej jest w przypadku HD12. Chropowata stal od początku do końca, mi to się podoba. Niemniej front różni się od reszty, jest nieco połyskliwy. Choć i tak czuć, że ma charakterystyczną dla pozostałych konstrukcji Hegla fakturę. Z kolei główna część obudowy to zgięty w czterech miejscach kawał grubej stali, odrobinę jaśniejszego koloru niż płyta czołowa urządzenia. Dla mnie spoko, zarówno pod względem wizualnym, jak i jakości wykonania. Hegel trzyma poziom, jak zawsze zresztą. Poszczególne elementy są dobrze do siebie dopasowane, nic nie odstaje, nie skrzeczy i nie piszczy. Minimalizm i uniwersalna kolorystyka to cechy, które pozwalają produktom tej firmy wtopić się w otoczenie, niezależnie od tego jak duże są. A HD12 jest mały, wręcz nadspodziewanie. H80 to też nie jest gigant, ale najnowszy przetwornik c/a z Norwegii jest o ponad połowę mniejszy. 8Q2A3575

Front HD12 składa się tak naprawdę jedynie z solidnego kawałka czarnej stali, w który wkomponowano firmowy wyświetlacz podający niebieskie znaki. W dolnym rogu przy prawej stronie wkomponowano gniazdo słuchawkowe, do którego pasują wtyki 6,3 mm. Jedna ważna rzecz przy okazji. Zauważyliście zapewne, że skoro front urządzenia jest pusty, a jest cyfrowe, może być problem np. z wyborem wejścia zerojedynkowego. Nie ma żadnego. Do zestawu dołączono pilota zdalnego sterowania, ma wymiar karty kredytowej i membranowe przyciski. Co ciekawe, HD12 można obsługiwać tym od H80 i odwrotnie, są takie same. To sprawia, że mając firmowy system można nim nawigować z poziomu jednego kontrolera. HD12 może też pełnić rolę przedwzmacniacza, choć na froncie brak pokrętła głośności.Regulacja dzieje się w domenie cyfrowej, z poziomu przetwornika najpewniej. Zdecydowanie się na taki krok wcale mnie nie dziwi, sądząc po pozostałych produktach Hegla, Bent Holter chyba nie za bardzo lubi analogowe gałki.8Q2A3586

Tył HD12 to klasyka gatunku. Po lewej zamontowano dwie pary wyjść analogowych; RCA oraz XLR. Kawałek dalej są wejścia cyfrowe, w sumie cztery sztuki; Współosiowe, dwa optyczne i jedno USB typu B. Wszystkie obsługują sygnał maks. 24 bit/192 kHz, oraz DSD64. Podobno odtwarzanie tego ostatniego strumienia dzieje się bez konwersji do PCM-u. Przy prawej krawędzi jest gniazdo IEC, włącznik oraz bezpiecznik. Na tyle widać też kilka otworów wentylacyjnych, podobnie jest na spodzie, głównie przy sekcji zasilania. Choć praktyka pokazuje, że urządzenie nawet po kilkudniowej pracy jest chłodne. Dobranie się do środka HD12 jest dziecinnie łatwe. Wystarczy uporać się z czterema wkrętami imbusowymi i gotowe, cały stalowy "rękaw" daje się zdemontować. Aha, HD12 ma na spodzie trzy gumowe "nóżki. Dwie bliżej frontu i jedną przy tylnej krawędzi. Warto o tym pamiętać i nie stawiać nic ciężkiego na tylnych rogach urządzenia.8Q2A3579

Środek HD12 jest taki, do jakiego mnie Hegel przyzwyczaił; czysty i uporządkowany. W środku jest też dość pusto. Komponenty zamontowano na trzech laminatach. Oddzielono główną elektronikę od sekcji zasilania oraz gniazda słuchawkowego, jest naprawdę sporo miejsca pomiędzy nimi. Choć poszczególne elementy są ze sobą połączone taśmami. Przy zasilaniu pracuje zrobiony na zamówienie transformator toroidalny, regulatory napięcia są od STMicroelectronics, a kondensatory, zarówno te przy zasilaniu jak i na głównym PCB pochodzą od Rubycona. Odbiornik USB to wielozadaniowy procesor CM6632A od C-Media, obok niego są dwa zegary. Za pozostałe wejścia odpowiada AKM AK4118. Układ AK4127 tej samej firmy to konwerter częstotliwościowy, który przepycha dalej sygnał do DAC-a AK4399, też od firmy AKM. Gdyby ktoś się zastanawiał, w jaki sposób HD12 radzi sobie z natywnym sygnałem DSD, to proste. Sygnał DSD64 trafia z dedykowanych wyjść DSD w CM6632A, a następnie jest przepychany dalej bezpośrednio do kostki AKM, która przyjmuje jednobitowy, wiadomo jaki sygnał. Dalej trafia on prosto do modulatora sigma-delta, omijając cyfrowe filtry w przetworniku. N5532 to filtr dolnoprzepustowy przy wyjściach analogowych, a JRC4556AD to wzmacniacz słuchawkowy. Dwa scalaki przy taśmie prowadzącej do gniazda 6,3 mm (74HCT595 i ULN2002A) kontrolują przełączanie przekaźników jego wyjścia oraz tych analogowych. Choć warto w tym miejscu dorzucić do tego technologicznego kociołka to, co Bent Holter ma do powiedzenia na temat oceny jakości urządzenia na podstawie scalaków. Uważa, że nie są tak ważne, jak się wszystkim naokoło wydaje. To topologia całego obwodu, implementacja oraz rozmieszczenie na PCB robią różnicę.

Posłuchane

Żeby należycie przetestować HD12, musiałem sprawdzić go w roli rozwiązania kompletnego, czyli DAC-a oraz wzmacniacza słuchawkowego. Kolejny krok to przekonanie się jak dobrze radzi sobie tylko z konwersją c/a, ale w dużym torze. Wykorzystałem słuchawki HD 800, co chyba nikogo nie dziwi. Podłączałem je naprzemiennie do wyjść słuchawkowych w HD12 oraz podłączonym do niego CMA800R firmy Questyle. To pokazało mi jakiej est wyjście słuchawkowe integry Hegla. Za transport robił pecet, odtwarzacz to Foobar2000, a interfejs S/PDIF - zasilany z ogniw Audiobyte Hydra-X+. Kolejny przystanek to wpięcie HD12 w tor, pomiędzy cedek DCD-1510AE, a monobliki Nuforce REF9 V3SE. W jednej konfiguracji odtwarzacz Denona pracował jako transport i źródło, a w drugiej "jedynie" przepychał muzykę do HD12. Na końcu zagrały moje wierne LS50, a po nich Argony 1 od Amphiona.8Q2A3583

Na pierwszy ogień poszły słuchawki. Ale jedna rzecz musi zostać powiedziana wprost, dla jasności. Porównanie zewnętrznego, najdelikatniej pisząc zajebistego wzmacniacza słuchawkowego firmy Questyle z wyjściem zintegrowanym w HD12 nie jest ani odrobinę fair. Rzecz w tym, że CMA800R to mój referent i jeszcze długo nim pozostanie. Znam go bardzo dobrze i jeżeli znajdzie się klocek w podobnej cenie, który z hadeosiemsetkami zagra lepiej, to się zdziwię. OK, skoro wszystko jasne, czas na konkrety. Moje konkrety, czyli lanie wody, enjoy.8Q2A3594

Hegel przyzwyczaił mnie do całkiem plastycznego, nieco miękkiego i wyjątkowo muzykalnego brzmienia. Nieważne czy chodzi o H70-kę, jej następczynię, przenośny wynalazek o nazwie SUPER lub gniazdo słuchawkowe w HD12. Słychać po prostu, że ktoś w Heglu woli muzykę niż jej rozkład na czynniki pierwsze i to mi bardzo w smak, za to lubię tę firmę chyba najbardziej. Może oprócz niepodrabialnego, typowo skandynawskiego wzornictwa. Amp w HD12 ugrzecznia i łagodzi, w telegraficznym skrócie. I to jest ta zajebista informacja dla osób, które korzystają z ostrych, nieco sterylnych, suchych lub metalicznie brzmiących nauszników. Ponieważ hadeosiemsetki poniekąd tak grają, z HD12 dogadały się bez problemu. Nie chcę teraz roztrząsać jak duża w tym zasługa przetwornika w tym urządzeniu, nie miałem fizycznej możliwości sprawdzenia samego wzmacniacza. Ale większość osób kupi HD12 jako rozwiązanie kompletne, a nie produkt, który zostanie wykorzystany w połowie, tak mi się to przynajmniej widzi. 8Q2A3612

Pytanie zatem, jak wyjście słuchawkowe HD12 radzi sobie w konfrontacji ze wzmacniaczem wartym więcej niż najnowsze cacko Hegla w całości. Ano, radzi sobie, to już między wierszami ustaliliśmy. Jednakże do CMA800R dość daleko mu. Wzmacniacz Questyle'a ma ciemniejsze tło i bardziej organiczny przekaz, a przy okazji nieco lepiej dociążony. Nie to, że gniazdu 6,3 mm z HD12 coś brak pod tym względem, bo ciężar w przekazie zdecydowanie czuć (na hadeosiemsetkach !!!), daleki jestem od wypisywania, że jest inaczej. Rzecz w tym, że słychać różnicę jakościową pomiędzy porównanymi torami, nawet pomimo tego, że są do siebie ogólnie dość podobne. Dziurka HD12 jest nieco cieplejsza i bardziej ugrzeczniona, wyjście CMA800R - bardziej żywiołowe, plastyczne i organiczne przede wszystkim, o odrobinę lepiej poukładanej i słyszalnie bardziej rozbudowanej przestrzeni. To z HD12 gwarantuje przyjemne i wielce muzykalne ciepełko, choć nieprzesadzone. Jednakże to konkurencyjne brzmi jak... prawda. Cholernie gładka, spójna i organiczna. Idzie za tym wszystkim jeden wniosek. Nie wiem jak czytające mnie towarzystwo, ale ja jak widzę przetwornik c/a z jednym tylko wyjściem słuchawkowym 6,3 mm to jestem przekonany, że jest dodane na odpieprz, żeby tylko było. Ale pomimo całych opisanych różnic, to zaaplikowane w HD12 jest zajebiste. To dodatek do urządzenia konwertującego cyfrę na analog, a nie danie główne produktu. Hegel wyjściem słuchawkowym mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że będzie dobre. Ale okazało się lepsze niż początkowo zakładałem, sporo lepsze. Konfrontacja z CMA800R to bardzo ciężka rękawica do podniesienia, uplasowanie się za tym klockiem to żaden wstyd, możecie mi wierzyć.8Q2A3581

Przyszła kolej na test przetwornika w HD12. Porównałem go z Essence III, a jakże. Tym razem się wycwaniłem, w obydwu urządzeniach odciąłem przedwzmacniacze, a w roli sekcji pre wykorzystałem, niespodzianka, CMA800R. Pewnie sporo osób rozumie, dokąd z tym zmierzam. Skoro kolumny, końcówki mocy, sekcja przedwzmacniająca, konwersja S/PDIF oraz transport są te same, następuje ewaluacja jedynie konwersji c/a. Zadziałało, różnice pomiędzy klockami Asusa i Hegla są duże, najskromniej pisząc. Naprawdę lubię Essence III. "Ma wszystko to, czego ja na tę chwilę potrzebuję", myślałem sobie tydzień temu. Ale od HD12 dostał soczystego kopniaka w cojones i już nie jestem taki pewny czy pomiędzy nami jest równie różowo, co na początku Września. 8Q2A3608

Nie chce mi się rozpisywać na temat tego, jak konkretny podzakres słyszalnego pasma w jednym urządzeniu ma się do tego samego w drugim. Napiszę tylko, że z HD12 scena nabiera takiego życia, że ta kreowana przez Essence III wydaje się jednowymiarowa, płaska, bez życia. Obydwa urządzenia są podobne w sensie barwy, może HD12 odrobinę cieplejszy. Ale on gra szerzej, głębiej i bardziej plastycznie. Bryły poszczególnych muzyków są mają jeszcze bardziej ludzkie gabaryty. W przekazie HD12 słychać organiczność, której w Essence III mi brak. I właśnie ta cecha, proszę szanownej publiki, odróżnia dobre klocki od tych zajebistych. HD12 to większa selektywność i lepsze dociążenie na dole i średnicy. Słychać, że bas ma ten charakterystyczny oddech, tę sprężystość, której moja skromna osoba zawsze szuka i rzadko kiedy znajduje. Jest też świetne wypełnienie, a w porównaniu do Essence III nieco więcej równie gładkiej góry. Mógłbym pisać dalej, ale nie ma potrzeby, wszystko co potrzeba już wiecie. A, nie, wróć, nie wszystko. HD12 jako przedwzmacniacz wypada świetnie. Podłączenie CMA800R w tor praktycznie nic nie dało. OK, od strony sprzętowej dostałem analogową, jakże wygodną gałkę głośności, ale nic ponad to, kolejna przeszkoda dla sygnału w tym wypadku.

Podsumowane

Hegel nie rozczarowuje. HD12 to kolejny, wyjątkowo twardy dowód na to, że ta firma robi cholernie dobre rzeczy. Pudełko może i jest niepozorne, ale dźwięk... wielki, żywy. Szkoda, że nie mam AURALiCA Vegi już ze sobą, bardzo zastanawiam się jak by ta konfrontacja wypadła. HD12 też sprowadził mnie na ziemię pod względem wyjścia słuchawkowego. Ono z pewnością nie zostało wstawione dla śmiechu, gra nadspodziewanie dobrze. Wiem, że w ostatecznym rozrachunku spora w tym zasługa przetwornika. Co nie zmienia faktu, że HD12 należy traktować zdecydowanie bardziej jako słuchawkową integrę, a nie przetwornik c/a z kiepskim wyjściem słuchawkowym. HD12 to spore zaskoczenie dla mnie, szanowni Czytelnicy, choć nim być nie powinno, bo Hegel to Hegel.   

mojeaudioŻeby sprawiedliwości stało się zadość, dobroczyńcą dzisiejszego odcinka jest firma MojeAudio, dobry człowiek tam pracujący wypożyczył mi sprzęt do testów. Jeszcze raz dzięki, Krzysiek!

Lista urządzeń, z których korzystam podczas testów znajduje się tutaj.V_logo

Oceny (11)
Średnia ocena
Twoja ocena
SKEMP (2014.09.26, 17:49)
Ocena: 0
czytając tą recenzję/test czuję się jak na tureckim kazaniu :) Oczywiście chodzi mi o to, że 3/4 pojęć w tym tekście nie rozumiem :)
Grzegorz B (2014.10.05, 21:39)
Ocena: 0
Dzień dobry.
Mam pytanie odnośnie porównania przetworników ifi nano iDSD (który posiadam) oraz przetwornika wewnętrznego we wzmacniaczu Hegel H80. Czy można je porównać jakościowo i brzmieniowo? Szukam sensownego rozwiązania do podłączenia komputera, tabletu lub telefonu do wzmacniacza i chciałbym ograniczyć już ilość klocków. Co zyskam i co stracę zmieniając iDSD na Hegela. Obecnie używam wzmacniacza Primare I21 oraz iDSD, jednak brzmienie kompletu nie do końca mnie zadowala. Obu zestawów (Primare + iDSD oraz Hegel H80) nie mogę mieć, by sfinansować Hegela, musiałbym sprzedać to co posiadam. Czy to ma Pana zdaniem sens?
Pozdrawiam
Grzegorz
Edytowane przez autora (2014.10.05, 22:34)
Violator (2014.10.05, 23:54)
Ocena: 0
Grzegorz B (2014.10.05, 21:39)
Dzień dobry.
Mam pytanie odnośnie porównania przetworników ifi nano iDSD (który posiadam) oraz przetwornika wewnętrznego we wzmacniaczu Hegel H80. Czy można je porównać jakościowo i brzmieniowo? Szukam sensownego rozwiązania do podłączenia komputera, tabletu lub telefonu do wzmacniacza i chciałbym ograniczyć już ilość klocków. Co zyskam i co stracę zmieniając iDSD na Hegela. Obecnie używam wzmacniacza Primare I21 oraz iDSD, jednak brzmienie kompletu nie do końca mnie zadowala. Obu zestawów (Primare + iDSD oraz Hegel H80) nie mogę mieć, by sfinansować Hegela, musiałbym sprzedać to co posiadam. Czy to ma Pana zdaniem sens?
Pozdrawiam
Grzegorz


Niestety wzmacniacza Primare nie znam. Ale wiem, że Hegla należy traktować jako rozwiązanie kompletne. Nie kupuje się go po to, żeby do niego dokładać DAC-a. Owszem, można, tylko za konwerter c/a w nim zamontowany się też płaci, a szkoda wydawać pieniądze na coś, co nie jest wykorzystywane.

Moje zdanie jest takie, że H80 to znakomite urządzenie całościowo, zarówno końcówka mocy, jak i DAC. Ale kluczowe pytanie to to, co się Panu nie widzi w dźwięku teraz. Hegel przekaz dociąża i przydaje ładnej barwy, ale nie wiem czy to jest to, czego Pan szuka.
Grzegorz B (2014.10.06, 11:31)
Ocena: 1
Dziękuję za odpowiedź. Zdecydowanie w moim zestawieniu brakuje dołu, masy, potęgi, podstawy, ale przede wszystkim dokuczają mi mocno podkreślone sybilanty i tony wysoki (talerze, przeszkadzajki, podkreślenie strunowości fortepianu). Zdaję sobie sprawę, że to w dużej mierze kwestia źródła (czyli np. komputera), ale iDSD nawet na słuchawkach widać, że lubi podkreślać górę, a dół ma dość konturowy i bez wykopu. Zestaw I21 + CD21 brzmi bardzo kompletnie. Po przełączeniu komp+iDSD pięknie otwiera się scena, jest wyraźnie wypchnięta do przodu, słychać naprawdę dużo więcej na górze, To jest niezłe. Ale brak masywność (i to nie tylko piszę o kotłach, ale nawet w fortepianie, wiolonczeli, instrumentach dętych) jest wyraźnie słyszalny i to pomimo zastosowanie kabli Monster Cable IC400 które lubią się z dołem. Głośniki które posiadam do konstrukcja Akustyka oparta na Scan Speak Revelator (2 drożne na basie 18cm). Czy rozdzielczość i scena bardzo ucierpi po przełączeniu z iDSD na wewnętrzny DSD Hegela. Wiem, że to pytanie o porównanie truskawek i arbuza, ale najogólniej rzecz biorąc chciałbym wiedzieć, czy dużo stracę bądź zyskam zamieniając iDSD na wewnętrzny DAC Hegela.
Edytowane przez autora (2014.10.06, 11:32)
Violator (2014.10.06, 12:19)
Ocena: 0
Nie pozbywałbym się jeszcze iDSD. To tylko moje przypuszczenia, ale strzelam, że do masywności i barwy H80, iDSD dorzuci od siebie przestrzenność i rozdzielczość. Jest jeszcze obsługa DSD i wszystkie filtry, które są niezłe. Chociażby z uwagi na te funkcjonalności nie ma co na nim stawiać krzyżyka, bo się można zaskoczyć.

Ale jak pisałem, to tylko moja zgadywanka. Wiem, jak mniej więcej gra stopień wzmacniający z H80, bo do niego można podłączyć przetwornik i ostatnio to nawet sprawdziłem. Ale nie da się przetestować tego klocka tylko w roli źródła, bo nie ma żadnych wyjść.
Grzegorz B (2014.10.07, 00:17)
Ocena: 1
Szkoda, że nie ma Pan możliwości porównania i opowiedzenia, jak by wyglądało połączenie
żródło + iDSD nano + wzmacniacz Hegel H80
kontra
zródło + DAC z Hegela H80 + wzmacniacz Hegel H80.
To by trochę powiedziało o tym, jak DAC Hegela traktuje materiał.

Zdając sobie sprawę z możliwości IDSD szukałem plików, które mogłyby zaspokoić moją ciekawość w formatach DSD czy DSX ewentualnie PCM samplowanych na 192kHz no i niestety jest tego bardzo mało, są bardzo drogie a jeszcze znaleźć żródło, które potrafi je odtworzyć natywnie to kolejne nie lada wyzwanie. Więc będąc realistą jedyne sensowne rozwiązanie, to wziąć ze sobą telefon lub komputer i posłuchać właśnie w zestawieniu opisanym powyżej lub poszukać możliwości wypożyczenia urządzenia. Bez tego chyba nie znajdę odpowiedzi na moje główne pytanie, czy DAC Hegela jest porównywalny dźwiękowo z ifi nano iDSD.
Pozdrawiam
Grzeogrz
Violator (2014.10.07, 13:22)
Ocena: 0
Grzegorz B (2014.10.07, 00:17)
Szkoda, że nie ma Pan możliwości porównania i opowiedzenia, jak by wyglądało połączenie
żródło + iDSD nano + wzmacniacz Hegel H80
kontra
zródło + DAC z Hegela H80 + wzmacniacz Hegel H80.
To by trochę powiedziało o tym, jak DAC Hegela traktuje materiał.

Zdając sobie sprawę z możliwości IDSD szukałem plików, które mogłyby zaspokoić moją ciekawość w formatach DSD czy DSX ewentualnie PCM samplowanych na 192kHz no i niestety jest tego bardzo mało, są bardzo drogie a jeszcze znaleźć żródło, które potrafi je odtworzyć natywnie to kolejne nie lada wyzwanie. Więc będąc realistą jedyne sensowne rozwiązanie, to wziąć ze sobą telefon lub komputer i posłuchać właśnie w zestawieniu opisanym powyżej lub poszukać możliwości wypożyczenia urządzenia. Bez tego chyba nie znajdę odpowiedzi na moje główne pytanie, czy DAC Hegela jest porównywalny dźwiękowo z ifi nano iDSD.
Pozdrawiam
Grzeogrz


No niestety, nie chcę po prostu wróżyć z fusów. Natomiast jak pisałem, iDSD ma kilka funkcji, które w odsłuchu skrzynek się sprawdzają. Stąd jedyne, co mi pozostaje po raz kolejny powtórzyć to zaniechanie sprzedaży iDSD, przynajmniej póki co. Można się mile zaskoczyć.
w.p. (2014.10.11, 21:24)
Ocena: -2
Drogi autorze...
Jak by Ci to powiedzieć. Możesz sobie mieć hadeosiemset, możesz nawet słuchać jazzu na klockach za 20 tys. Ale o Twojej kulturze i tak mam zdanie na podstawie słownictwa - parę razy użyłeś słowa 'zaj*' w tak krotkiej recenzji.
To smutne.
Violator (2014.10.12, 02:23)
Ocena: 0
w.p. (2014.10.11, 21:24)
Drogi autorze...
Jak by Ci to powiedzieć. Możesz sobie mieć hadeosiemset, możesz nawet słuchać jazzu na klockach za 20 tys. Ale o Twojej kulturze i tak mam zdanie na podstawie słownictwa - parę razy użyłeś słowa 'zaj*' w tak krotkiej recenzji.
To smutne.


Drogi czytelniku, no i cóż z tego? Ja sobie z takich uwag kompletnie nic nie robię. Jeżeli Cię uwiera moje słownictwo, na tego typu bolączki sugeruję zażyć ten oto preparat:

http://img.sadistic.pl/pics/28e9dfe0bd1d.png
Piąteczka :E

Edytowane przez autora (2014.10.12, 02:56): Foteczka środka leczniczego.
gogo3000 (2014.11.01, 16:47)
Ocena: 0
Mógł bym prosić o testy daca ze wzmacniaczem lampowym takiego jak:
http://audiomagic.pl/wzmacniacze-sluchawko...9658965201.html
Czy nie będzie stępiał brzmienia dobrych słuchawek? W przyszłości planuję wziąć coś od Audeze, jak lcd-x które testowałeś.
Violator (2014.11.02, 17:15)
Ocena: -1
gogo3000 (2014.11.01, 16:47)
Mógł bym prosić o testy daca ze wzmacniaczem lampowym takiego jak:
http://audiomagic.pl/wzmacniacze-sluchawko...9658965201.html
Czy nie będzie stępiał brzmienia dobrych słuchawek? W przyszłości planuję wziąć coś od Audeze, jak lcd-x które testowałeś.


Nie wiem, nie słuchałem. Ale ta integra to, z całym szacunkiem dla HiFiMAN-a, za mało na którekolwiek Audeze. To zagra dobrze, ale te słuchawki lubią dobrą elektronikę, jak każde drogie zresztą. Jeżeli kupisz ten sprzęt HiFiMAN-a, pewnie szybko będziesz go chciał zmienić po dorzuceniu Audeze. Ja tak przynajmniej bym miał, większość moich 'słuchawkowych' znajomych też.
Edytowane przez autora (2014.11.02, 17:15)
gogo3000 (2014.11.03, 11:43)
Ocena: 0
Violator (2014.11.02, 17:15)
gogo3000 (2014.11.01, 16:47)
Mógł bym prosić o testy daca ze wzmacniaczem lampowym takiego jak:
http://audiomagic.pl/wzmacniacze-sluchawko...9658965201.html
Czy nie będzie stępiał brzmienia dobrych słuchawek? W przyszłości planuję wziąć coś od Audeze, jak lcd-x które testowałeś.


Nie wiem, nie słuchałem. Ale ta integra to, z całym szacunkiem dla HiFiMAN-a, za mało na którekolwiek Audeze. To zagra dobrze, ale te słuchawki lubią dobrą elektronikę, jak każde drogie zresztą. Jeżeli kupisz ten sprzęt HiFiMAN-a, pewnie szybko będziesz go chciał zmienić po dorzuceniu Audeze. Ja tak przynajmniej bym miał, większość moich 'słuchawkowych' znajomych też.

To jaki wybór w lampach mam biorąc coś do audeze? Warto bawić się w lampy, dla ciepłego brzmienia? Muzyki słucham w większości z kompa. Mogę ją wysłać również toslinkiem.
Violator (2014.11.03, 12:48)
Ocena: -1
gogo3000 (2014.11.03, 11:43)
Violator (2014.11.02, 17:15)
(...)


Nie wiem, nie słuchałem. Ale ta integra to, z całym szacunkiem dla HiFiMAN-a, za mało na którekolwiek Audeze. To zagra dobrze, ale te słuchawki lubią dobrą elektronikę, jak każde drogie zresztą. Jeżeli kupisz ten sprzęt HiFiMAN-a, pewnie szybko będziesz go chciał zmienić po dorzuceniu Audeze. Ja tak przynajmniej bym miał, większość moich 'słuchawkowych' znajomych też.

To jaki wybór w lampach mam biorąc coś do audeze? Warto bawić się w lampy, dla ciepłego brzmienia? Muzyki słucham w większości z kompa. Mogę ją wysłać również toslinkiem.


To zależy które słuchawki. Modele Audeze się dość mocno różnią pomiędzy sobą. Do LCD-2 bym w życiu nie wziął lampy, tylko jakiś odchudzający tranzystor, ale LCD-X grają neutralnie, z dobrym dociążeniem. Tam już można kombinować. Poczytaj, co ludzie piszą o produktach marki Schiit.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
MuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek ŻuchowskiJason_Bournekitka175PC_ServiceSolmyrek=-Mav-=Semi12