JDS Labs O2+ODAC: Dźwięk obiektywny?

7
Dawid „Violator” Grzyb
JDS Labs O2+ODAC: Dźwięk obiektywny?

Niniejszy wpis na blogu będzie w pewnym sensie obiektywny, a odpowiadając na pytanie pana z lewej w pierwszym rzędzie - tak, ma związek z audio. Trafiło mi się do testów coś, o czym jest szczególnie głośno pośród fanów pomiarów, obiektywizmu i innych podobnych, oczywiście w świecie ludzi słuchających zarówno muzyki, jak i sprzętu. Historia jest ciekawa, zapoczątkowała ją jedna osoba, znana na forach o tematyce audio jako NwAvGuy. Koleś jest dla niektórych żywą legendą, a dla innych - sprytnym biznesmenem. O tym, jak to z nim jest naprawdę zadecydujcie sami, oczywiście po zapoznaniu się z lekturą poniżej.  

Zaczęło się od bana

Wszyscy wiemy, że w światku audio jest sporo naciągania i marketingu, często produkty cholernie drogie są wykonywane z komponentów do bólu tanich. Tak jest z kablami, kolumnami głośnikowymi, a także wzmacniaczami i przetwornikami, a to tylko kilka przykładów z brzegu. Ludzie wydają pieniądze na drogie audio różnego typu m. in. dlatego, że sami nie potrafią skonstruować produktu pod swoje potrzeby. Powodów jest jeszcze przynajmniej kilka, ale gdy do braku umiejętności dołoży się stosowną porcję marketingu, cóż, drogi klocek albo kabelek jest sprzedany, producent i dystrybutor są zadowoleni, a nabywca ma poczucie, że obcuje z kawałkiem czegoś elitarnego. To jeden ze scenariuszy, choć zagadnienie jest wielowymiarowe. Wiadomo, że te drogie sprzęty często zajebiście grają i pod tym podpisuję się wszystkimi czterema kończynami. Mam tu na myśli słuchawki, wzmacniacze, przetworniki c/a oraz kolumny. Natomiast praktyka pokazuje też, że te tanie zadziwiającą liczbę razy wypadają bardzo dobrze w zestawieniu z droższą konkurencją. Bardzo często niewiele od niej odstają, często nie da się usprawiedliwić przepaści cenowej pomiędzy Dawidem, a Goliatem. Zatem konkluzja zaskakująca nie jest: są sprzęty tanie i świetne, oraz drogie i gówniane, m. in. w sensie zainwestowanych środków, czyli takie, za które się przepłaca. Spora część osób stara się minimalizować ryzyko zakupu za pomocą czytania tego, co piszą nie panowie żyjący z marketingu lub prasa, a zwykli śmiertelnicy, dzielący się w sieci swoimi znaleziskami i doznaniami. Czasem pojawia się fenomen, obok którego ciężko przejść entuzjaście (moja skromna osoba) obojętnie, bo ludziki na forach aż piszczą. Stąd u dziennikarzy zainteresowanie konstrukcjami DIY, są one często nadspodziewanie ciekawe i dobre. Wiadomo też, że z projektów DIY powstają czasem prężnie działające firmy. Taki oto wynalazek trafił w moje ręce.8Q2A9389Ja wychodzę z założenia, że coś musi przede wszystkim grać. Jeżeli płacę za dany produkt duże pieniądze lub polecam coś takiego czytelnikom albo kumplom, chcę żeby jego brzmienie było adekwatne do ceny. Z uwagi na osłuchane ileś tam punktów odniesienia, jestem w stanie oszacować w jakich sytuacjach wydanie dwóch krajowych netto na przetwornik jest tego warte albo i nie, z jakim systemem on może dobrze zagrać. To nie magia, po prostu poszczególne elementy toru mogą się lubić mniej lub bardziej. Sztuką jest to ocenić należycie i przekazać dalej. Jednakże jest to wszystko subiektywne, bo odbiorca polega właśnie na moim słuchu i moim obeznaniu, co część naszej radosnej społeczności z lubością neguje, bo "każdy słyszy inaczej". Choć nie raz zaznaczam, że moje recenzje nie są prawdą jedyną, a wyznacznikiem tego, na co ewentualnie warto zwrócić uwagę. Trzeba posłuchać samemu, o ile się da. Nie dbam za to specjalnie o pomiary, praktycznie wcale. Na dzień dzisiejszy interesują mnie tylko wtedy, gdy słyszę jakieś nieprawidłowości techniczne, a z tymi od dawna nie miałem do czynienia, serio. Powtarzałem już kilka razy, że różnego rodzaju syntetyki są bardzo obiektywnym wyznacznikiem jakości dźwięku, ale to fragment większej całości, a nie sedno sprawy. Pewnie kiedyś je wrzucę do testów, ale póki co mi się do tego nie pali. Za to są ludzie, którzy się kierują głównie nimi, o jednym takim osobniku przeczytacie poniżej.8Q2A9390NwAvGuy to koleś o ponadprzeciętnej wiedzy z zakresu urządzeń audio, nota bene inżynier dźwięku z wykształcenia. Jest jednym z tych konstruktorów, którzy na pomiary uwagę zwracają BARDZO. Wyszedł on z założenia, że podstawą  dobrze grającego sprzętu jest zadbanie o to, żeby już podczas testów syntetycznych ten sprawował się jak należy. Jest w tym niezaprzeczalnie logika, bo jak na poziomie projektowania da się odwłoka, później wychodzą różne klocki pokroju spieprzonego balansu kanałów, trzasków, słyszalnego szumu i innych rzeczy, których NwAvGuy nie omieszkał wypomnieć kilku dużym producentom, w tym m. in. NuForce'owi. Ten osobnik jawnie potępia konstruowanie sprzętu grającego pokroju wzmacniaczy lub przetworników c/a tylko "na ucho", brutalnie wytykając kilku firmom na żywych przykładach dziecinne wręcz błędy na poziomie projektowania, które mogą mieć fatalne skutki. NwAvGuy na swoim blogu, swoją drogą od dawna (maj 2012) bez aktualizacji, powołuje się na historię, jak to moduł zabezpieczający w końcówce mocy jednej z uznanych firm (której oczywiście nie przytoczył) zjarał gwizdki w jego kolumnach. Wyszło to dopiero po pomiarach, stało się tak za sprawą nagłych skoków o częstotliwości 25 kHz, których nie był w stanie usłyszeć, maszyna pomiarowa problemu w zarejestrowaniu tychże nie miała. Producent rzeczonego wzmacniacza, jak się okazało, nie był nawet świadom, że jego klocek takie coś potrafi, powołując się na znakomitą jakość dźwięku i masę subiektywnych, odsłuchowych recenzji gdzieś z czeluści sieci. 8Q2A9411

NwAvGuy z taką "czułością" pastwił się na swoim blogu nad sprzętami NuForce'a, że momentami mi szkoda się robiło tej firmy, bo ją bardzo lubię. Ale jestem też świadomy, że jej produkty idealne nie są. W Iconie HDP częstym problemem jest balans kanałów przy niskiej głośności, sam tego doświadczyłem, a różnych Iconów miałem w sumie sztuk trzy. Nawet Asus, firma mająca i kasę i czas na R&D, ma z tym problemy. Słuchajcie, tego jest naprawdę sporo, zerknijcie sobie na tę stronę. Poczytajcie, przyswójcie, przetrawcie i sami wyciągnijcie wnioski. W każdym razie na podstawie tej lektury będziecie mieli pełny ogląd na to, kim NwAvGuy jest i co propaguje naokoło.  W wyniku takiej, a nie innej filozofii ma oddane grono fanów, które liczbą przytłacza na dzień dzisiejszy.8Q2A9395Jak nietrudno się domyślić, dawanie kilku dużym firmom pstryczka w nos w sposób jawny, na popularnych forach pokroju Head-fi.org, cóż, prowadzi do przykrego finału. W przypadku NwAvGuya permanentnego usunięcia z tej konkretnej społeczności. Co prawda wojował m. in. z NuForcem i Schiitem w sposób kulturalny i teoretycznie wykluczony z Head-fi.org być nie powinien. Ale tutaj się sprawa nieco komplikuje nawet pomimo tego, że wątek skutkujący jego banem znam. Nie wykluczam, że pewnie coś przeoczyłem, stąd nie będę stawał murem ani za NwAvGuyem, ani za właścicielem Head-fi w tym sporze. Ten drugi utrzymuje, że poszło o coś zupełnie innego, promowanie własnego bloga (które uskuteczniał nasz konstruktor), gdy na takie coś przyzwolenia na jego forum nie ma, przynajmniej nie dla nowicjuszy. Mniejsza o to, zrobiło się głośno w światku audio. Ale to dopiero początek, ciąg dalszy dotyczy autorskiego projektu NwAvGuya o nazwie ODAC. To kompaktowy przetwornik c/a, wykonany po taniości i w takiej też cenie sprzedawany, nawet pod postacią zestawów do samodzielnego montażu. Litera O jest skrótem od słowa objective, na tym etapie treści chyba już nie muszę tłumaczyć dlaczego. Kolejny projekt uzdolnionego konstruktora to O2, który jest w istocie wzmacniaczem słuchawkowym, opracowanym wg tych samych zasad, którymi posługiwał się on podczas tworzenia swojego konwertera c/a. Tak, pomiary przede wszystkim. Ale z personą, dookoła której to całe zamieszanie się zrobiło ja się nie kontaktowałem. Odezwałem się za to do firmy JDSLabs. Jest jedną z kilku, które oferują zestawy DIY do samodzielnego montażu tworu wiadomego osobnika, ale też produkuje gotowe rozwiązania, zamknięte w zgrabnej, aluminiowej obudowie, nota bene za niewygórowaną cenę. Taki twór trafił w moje ręce i to jemu jest poświęcony niniejszy wpis, warte 280 "zielonych" kombo ODAC + O2 w małej, seksownej formie. Enjoy.  

Obiektywna budowa

Zanim przejdę do opisu urządzenia, drobne wyjaśnienie. Firma JDS Labs prowadzi również sprzedaż zestawów do samodzielnego montażu wzmacniacza O2. W skład paczki wchodzi laminat ze ścieżkami itp, wszystkie kondensatory, rezystory, op-ampy, gniazda, a nawet dioda oraz potencjometr. Jednakże trzeba mieć na uwadze, że paczka z częściami nie uwzględnia ani obudowy, ani zasilacza, miejcie to na uwadze. Ale możliwość polutowania samodzielnie działającego wzmaka słuchawkowego za 69 "zielonych" plus przesyłka będzie dla wielu z Was bezcenna. Mi brak zdolności i czasu, w przeciwnym razie sam bym się w to pobawił. W każdym razie to, co do mnie dotarło to wzmacniacz O2 oraz przetwornik c/a o nazwie ODAC podane w jednej, małej obudowie. Jest wykonana z aluminium, praktycznie niczym się nie różni od tych, które są wykorzystywane w nawet kilkakrotnie droższych sprzętach tego typu. Jest to wobec tego jeden "rękaw" z szynami w środku, w który wsuwa się laminat z elektroniką. Na froncie i tyle są dwa panele z widocznymi otworami, pasującymi do wystających gniazd i innych pierdółek. Można rzec, że standard. Ale jakże ładnie podany, zważywszy na niewygórowaną cenę.8Q2A9397Produkt jest nieprzyzwoicie mały, wręcz kompaktowy i gdyby nie to, że nie da się sekcji wzmacniającej zasilić z gniazda USB uznałbym ten sprzęt za w pełni przenośny. Ale o zasilaniu za moment. Na froncie urządzenia zamontowano gniazdo dla ładowarki sieciowej, psuje to trochę wygląd całości. Ale nic to, tak zostało przemyślane PCB i tego się trzeba trzymać. Choć pewnie da się układ tak przerobić, żeby można było je wypuścić do tyłu. Dalej jest przycisk włączenia, małe gniazdo słuchawkowe, a tuż obok - czerwona dioda sygnalizująca pracę produktu. Kawałeczek dalej zamontowano analogowe pokrętło regulacji głośności, przycisk gain oraz, tuż przy prawej krawędzi, wejście pomocnicze (AUX). Gdy sprzęt jest włączony, nie jest to prawdziwe wejście liniowe, stąd jego głośnością steruje potencjometr zamontowany w urządzeniu, no i kolejny, który jest w źródle. Tak, dwa wzmaki po drodze, puryści nie będą zadowoleni. Natomiast gdy sprzęt jest zasilany za pośrednictwem gniazda USB, pracuje tylko jego sekcja przetwornika c/a. Wówczas wejście pomocnicze pełni rolę wyjścia liniowego i amp jest omijany. To gniazdo pełni też rolę wzmacniacza słuchawkowego, sterowanego z poziomu systemu operacyjnego, choć brzmi marnie, nie do tego zostało stworzone. Ale dobra wiadomość jest taka, że konstrukcja sprzętu NwAvGuya jest na tyle prosta, że dołożenie dwóch gniazd RCA to dla kogoś obeznanego względna formalność. Co więcej, fani ODAC-a mają gotową tonę przeróbek. Choć należy pamiętać, że urządzenie zostało skonstruowane z myślą o wykorzystaniu go w charakterze gotowego komba plug&play, bez dodatkowych funkcjonalności. Stąd aplikacja niektórych może nie być możliwa. Ja się zadowalam tym, co jest. Na tyle obudowy zamontowano jedynie gniazdo mini-USB.8Q2A9413

Słówko się należy odnośnie jakości wykonania. Ogólnie sprzęt JDS Labs trzyma poziom, jak najbardziej. Aluminiowa obudowa cieszy oko, jest anodowana na czarno, naprawdę nic jej nie brakuje w porównaniu do tych stosowanych u droższej konkurencji. Choć widać, że niektóre elementy zostały zamontowane nierówno, np, potencjometr. Stąd widoczny efekt to krzywa gałka regulacji głośności, swoją drogą też aluminiowa, wyposażona dodatkowo w dwa gumowe okręgi. W zestawie oprócz dania głównego znalazło się także miejsce dla ładowarki sieciowej, ekranowanego kabla USB z pozłoconymi wtykami oraz kompletu gumowych "nóżek". Jest wszystko to, co pozwala korzystać z urządzenia tuż po wyjęciu z opakowania.8Q2A9418

W środku jest dość luźno. Cała elektronika została upchnięta na dwóch laminatach. Ten większy to wzmacniacz słuchawkowy O2. Co ciekawe, bez przetwornika c/a ODAC dałoby się w niego wrzucić dwie baterie 9V i mieć przenośny, choć nieco przerośnięty amp słuchawkowy. Mało tego, można kupić sam O2, JDS Labs ma go w cenie 129 dolarów, zakup obejmuje wszystko, wliczając w to obudowę, wyjąwszy z równania daka. Ja natomiast dostałem kombo, którego bebechy to nie jest żadne zaskoczenie. Wszystkie op-ampy  (JRC2068, 2 x JRC4556 i JRC2903) są w stolikach, stąd da się je wymienić. NwAvGuy uznał, że są najbardziej odpowiednie w jego konstrukcji i gdzieś tam między wierszami sugeruje zostawić je w spokoju. Ale ludziki lubią modowanie, a umożliwienie wymiany wzmacniaczy operacyjnych to miły gest. Kondensatory Nichicona i potencjometr Alpsa to też znajomy widok. Na mniejszym PCB zamontowano przetwornik c/a ES9023 (24 bit / 96kHz) oraz kość Tenora (TE7022) w roli odbiornika sygnału cyfrowego. Zaraz obok umiejscowiony jest jeden zegar dla obydwu "rodzin" sygnału (44.1 kHz i 48 kHz). Kawałek dalej widać też wolne miejsce dla wyjścia liniowego. To jest zaaplikowane w wejściu pomocniczym na froncie. Ale w ODAC-u, sprzedawanym w mniejszej obudowie jest wykorzystane.  

Subiektywne słuchanie

W testach odsłuchowych posłużyłem się moją wierną do granic, niezawodną pomimo upływu lat kartą dźwiękową Xonar Xense firmy Asus. Choć po prawdzie była mi ona zbędna tym razem. Do odsłuchu wykorzystałem zestaw empetrójek i plików FLAC oraz WAV "ten sam, co zawsze". Co to za muzyka? Ma to marginalne znaczenie, w każdym razie mam tak przygotowany repertuar, że wyznanie o tym, gdzie jest w odtwarzanym paśmie górka, a gdzie dołek nie stanowi problemu, podobnie rozpoznanie barwy i kilku innych rzeczy. Za to ważniejsze jest z pewnością to, że wykorzystałem do porównania trzy pary pełnowymiarowych słuchawek: CAL!, HD 800 oraz LCD-2. Te ostatnie wykorzystałem bardziej w charakterze zaspokojenia własnej ciekawości. Ponieważ często w parze z nimi idzie woal, jeżeli takowego nie uświadczę, mam jasną informację o charakterze źródła i wzmacniacza. Choć w przypadku sprzętu JDS Labs nie miałem wątpliwości jaki będzie efekt końcowy. Cóż, nie pomyliłem się.8Q2A9419

Zacznę może od głośności, bez wspomagania się włączoną opcją gain. Planarne LCD-2 grają dla mnie zadowalająco, gdy potencjometr znajduje się na godzinie dwunastej. Hadeosiemsetki są dostatecznie słyszalne już "60 minut" wcześniej. CAL! robią się głośne przy jakichś 35% skali. O zestawie O2+ODAC mogę już teraz napisać, że gra naprawdę równo. Oznacza to mniej więcej tyle, że nie jest ani ciepły, ani zimny. Ani jasny (może odrobinę, choć to pewnie moje przyzwyczajenia mi płatają figle), ani ciemny. Nie gra ani w V-kę, ani w U, ani środkiem. Równowaga tonalna jest zachowana. OK, czasem miałem wrażenie, że w niektórych momentach średnich części pasma jest więcej, ale dalsze odsłuchy raz po raz dawały mi do zrozumienia, że tylko mi się wydawało. To jaki w zasadzie ten produkt JDS Labs jest? Ano, neutralny. Neutralny do bólu. Co więcej, do tej całej jego neutralności należy dodać też ponadprzeciętnie ciche tło. No i nie brak mu dynamiki, ale słychać ją głównie z niewymagającymi słuchawkami. Dla przykładu, hadeosiemsetki potrafią zagrać z takim wygarem, że czapkę z głowy zrywa. Ale potrzeba im stosownego papu, oj potrzeba, bardziej niż jakimkolwiek innym nausznikom, z którymi miałem do czynienia. I nie chodzi mi tutaj o głośność, tylko o umiejętne wysterowanie tego konkretnego modelu. Tego O2+ODAC nie robi najlepiej, ale umówmy się, on kosztuje ułamek ceny flagowego modelu Sennheisera. 8Q2A9407

Za wspomnianą wcześniej neutralnością idzie kilka rzeczy. Pierwsza to niejako spłycenie dźwięku w sensie jego dociążenia, a druga - ziarnistość przekazu. Kombinacja O2 i ODAC-a może i na papierze wygląda bardzo dobrze, ale nieskazitelnie czyściutka w praktyce to ona nie jest. Nie zrozumcie mnie źle, ten produkt słucha się z przyjemnością, ale z odpowiednimi słuchawkami. No chyba, że dla kogoś odsłuch wymarzony to przesadna analityczność i ostrość, w połączeniu z dość ograniczoną gładkością przekazu, a hadeosiemsetki ze sprzętem JDS Labs grają w taki sposób. CAL! wypadają lepiej, choć one same w sobie brzmią nieco metalicznie, stąd całość jest okazjonalnie szorstka. Za to z LCD-2 jest już naprawdę dobrze. Dźwięk jest dynamiczny i detaliczny, charakter tych słuchawek planarnych jest niewzruszony. No, może oprócz uszczuplonego basu. Co ciekawe, im głośniej się robi, tym go mniej. Za to wirtualna przestrzeń zwróciła moją uwagę, jest całkiem dobrze napowietrzona. Zatem wniosek, że możecie się spodziewać lekkiego odchudzenia całości po podłączeniu do wiadomej pary urządzeń gęsto grających słuchawek. Nie wykluczam też, że gdzieś tam między wierszami przemawia przeze mnie obcowanie z naprawdę dobrymi wzmakami każdego dnia. One przyzwyczajają słuchacza do pewnego wysokiego poziomu, także nie będzie zaskoczeniem napisanie teraz, że O2+ODAC to dla mnie osobiście krok wstecz pod wieloma względami. Ale zważywszy na jego cenę, cóż, trzyma się naprawdę dobrze. Choć jego siła drzemie w transparentności, pokazaniu prawdy, a to w świecie audio nie zdarza się często. Owszem, mówi się, że tak się dzieje. Ale nie na taką skalę, przynajmniej takie jest moje zdanie.  

Obiektywne podsumowanie

Podobno idealny wzmacniacz to taki twór, który nie dodaje nic od siebie do sygnału i jedynie go... wzmacnia. Wiadomo też, że zdecydowana większość tych urządzeń transparentna nie jest, ale to nic złego. W końcu lubimy podbarwienia. Mniejsze, większe, ale jednak je lubimy. Owszem, takie aspekty jak kondensatory czy op-ampy zmieniają nieco dźwięk i pewnie nie inaczej jest w przypadku produktu JDS Labs. Ale moje zdanie jest takie, że zestaw składający się ze wzmaka O2 i przetwornika c/a ODAC jest w istocie jednym z najbardziej neutralnych, jakie słyszałem. Niezależnie od ceny.8Q2A9401

Twór NwAvGuya nie przypadł mi do końca do gustu, ale z czysto subiektywnych pobudek. Ja nie potrzebuję okazjonalnie klinicznego i płaskiego grania, a ten takowe dostarcza, w dodatku nieco ziarniste. To może się podobać tym z Was, którzy szukają sprzętu pokazującego prawdziwe oblicze słuchawek, bez upiększeń. Ja, ponieważ najczęściej korzystam z wymagających specjalnego traktowania hadeosiemsetek, korzystam z zupełnie innego wzmacniacza i źródła. Za to rzecz rozbija się o synergię. Dla mnie O2+ODAC po prostu lepiej się sprawuje z gęsto grającymi słuchawkami aniżeli tymi lekkimi w odbiorze i detalicznymi.8Q2A9404

Ale popełniłbym nietakt nie doceniając ciemnego tła sprzętu JDS Labs, bezproblemowej pracy, w istocie znakomitej transparentności i neutralności, no i świetnej ceny. Z uwagi na te rzeczy konstrukcja NwAvGuya oraz wykonanie JDS Labs zasługują na polecenie. Także Ci z Was, którzy faktycznie poszukują dźwiękowej prawdy i podoba im się cyferkowo-benchmarkowa otoczka dookoła projektu, a przy okazji nie mają przesadnej ilości wolnej gotówki na wydanie, powinni się zainteresować wzmacniaczem lub przetwornikiem. Albo obydwoma w jednej skrzynce, w zależności od tego, czego tam w domowym systemie brakuje. Możliwość poskładania gotowego produktu samodzielnie to też tona frajdy, a efekt z pewnością będzie wart zainwestowanych środków. W końcu nic tak nie cieszy, jak własnoręczne DIY. Do następnego.

jdslabsŻeby sprawiedliwości stało się zadość, dobroczyńcą dzisiejszego odcinka jest firma JDS Labs, dobrzy ludzie tam pracujący wypożyczyli mi sprzęt do testów. Jeszcze raz dzięki, Panowie!

Lista urządzeń, z których korzystam podczas testów znajduje się tutaj.violator (2)

Oceny (13)
Średnia ocena
Twoja ocena
And777rew (2014.02.17, 16:07)
Ocena: -4
Rozumiem, że blog rządzi się swoimi prawami, język może być bardziej kolokwialny ale używanie wulgaryzmów? Brrr!
Ten blog z racji 'podpięcia' pod pclab a co za tym idzie onet ma dużą siłę rażenia. Zdobywajmy popularność wysiłkiem nad utrzymaniem odpowiedniego poziomu merytorycznego bloga a nie takim językiem.
Pozdrawiam
:)
Violator (2014.02.17, 16:51)
Ocena: 3
And777rew (2014.02.17, 16:07)
Rozumiem, że blog rządzi się swoimi prawami, język może być bardziej kolokwialny ale używanie wulgaryzmów? Brrr!
Ten blog z racji 'podpięcia' pod pclab a co za tym idzie onet ma dużą siłę rażenia. Zdobywajmy popularność wysiłkiem nad utrzymaniem odpowiedniego poziomu merytorycznego bloga a nie takim językiem.
Pozdrawiam
:)


Gdybyś rozumiał, to byś się nie czepiał :) Tak swoją drogą, o który wulgaryzm chodzi? Jest tam jakiś?
And777rew (2014.02.17, 17:32)
Ocena: -1
He he he, dobre :D

'Zajebiście', 'gówniany'

Voila: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wulgaryzm
;)
Violator (2014.02.17, 18:01)
Ocena: 4
And777rew (2014.02.17, 17:32)
He he he, dobre :D

'Zajebiście', 'gówniany'

Voila: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wulgaryzm
;)


Zacznijmy od tego, że słowo 'zajebiście' wulgaryzmem już nie jest, np. wg śp. W. Kopalińskiego. Co innego, że niektórym się jeszcze tak kojarzy, bo pochodzi od wiadomo czego. Także pudło, sorry. Słowo 'gówniany' jest w istocie wulgarne. Ale czy faktycznie jest o co robić zamieszanie? Daleko mu 'rangą' do innych, których też czasem używam.

Wulgaryzmy są częścią mowy kolokwialnej, a taką tutaj się posługuję. Rozumiem, że to się komuś może nie podobać. Ale po co zaraz mieszać w to Onet i dążenie do popularności? Nie chodzi mi ani o jedno, ani o drugie. O merytoryce pogadamy, jak znajdziesz w publikacji jakiś błąd tego typu :)

Słuchaj, moje słownictwo się nie zmieni. Blog traktuję jako moją przestrzeń, ale się z ludźmi dzielę tym, co się na niej ukazuje w takiej formie, jaka mi pasuje. Albo się to komuś podoba, albo nie :)
kristoflampart (2014.02.18, 09:17)
Ocena: 2
Podstawki pod op-ampy mogliby dać precyzyjne, różnica w cenie żadna.
miki_w1 (2014.02.19, 12:04)
Ocena: 1
kristoflampart (2014.02.18, 09:17)
Podstawki pod op-ampy mogliby dać precyzyjne, różnica w cenie żadna.

Zapewne z pomiarów NvAvGuy wyszło, że zwykłe są bardziej transparentne.

A serio, to podejrzewam, że wstawienie tam mniej trwałych zwykłych podstawek ma przekonać ludzi do zostawienia opków w spokoju, żeby tej neutralności nie zaburzyć. Z drugiej strony, z precyzyjnych ciężej jest opki wyciągnąć, co działałoby tak samo...
hmm..ok.. (2014.02.21, 15:55)
Ocena: 1
Mało kontrowersyjny tekst == mało komentarzy.
Oby tak dalej.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski