Xavian - z wizytą w fabryce

7
Dawid „Violator” Grzyb
Xavian - z wizytą w fabryce

Już od jakiegoś czasu wiedziałem, że założona przez Roberto Barlettę firma Xavian swoje produkty tworzy we własnej fabryce, położonej gdzieś w okolicach Pragi. Niektórym ciężko w to uwierzyć, w końcu liczba firm posiłkujących się chińskimi podwykonawcami jest przytłaczająca. Tym bardziej, że oferta Xaviana nie składa się z modeli zaporowo drogich. Skoro nadarzyła się okazja przekonania się na własne oczy co jest na rzeczy, nie wypadało nie skorzystać.

Xavian

Firma Xavian to "dziecko" Roberto Barletty, Włocha z pochodzenia. Przeprowadził się do Czech 21 lat temu, chciał po prostu zmienić włoski klimat. W to nie będę się zagłębiał, były powody osobiste. Koniec końców żoną Roberto jest Czeszka, wkrótce pojawiły się dzieciaki, no i trzeba było jakoś zarobić na chleb. A że nasz Włoch jest inżynierem z wykształcenia i zawodu, założył firmę trudniącą się kolumnami głośnikowymi. Nie dziwota, bo sprzęt audio zawsze był jego pasją, choć na samym początku kombinował ze wzmacniaczami, choć czysto amatorsko, w ramach zajęć dodatkowych. W każdym razie całkiem nieźle Roberto Barletta sobie radzi, bo choć firma Xavian nie jest tworem pokroju Mission Audio, Dali, KEF-a czy czegoś w ten deseń, to i tak na europejskiej mapie audio ją widać. Żeby nie przedłużać, oto co mnie spotkało.27310

Hostivice to niewielka miejscowość licząca niespełna 8 000 mieszkańców. To tak naprawdę praskie przedmieścia od zachodniej strony, oczywiście z centrum administracyjnym mieszczącym się w stolicy. Malownicze miejsce, wizualnie przypomina mocno polskie realia. Z miejsca poczułem się jak w domu. To właśnie tam, na obrzeżach ma swoją siedzibę Xavian. Ale nie byle jaką, zaręczam. Firma mieści się w ponad stuletnim młynie, o "skromnej" powierzchni około 1500 metrów kwadratowych. Budynek jest majestatyczny, fantastycznie prezentuje się na żywo z wysoką wieżą w komplecie. Zaraz obok jest linia kolejowa, most i masa zieleni. Lokacja dosłownie ocieka klimatem. Na samym początku myślałem naiwnie, że załoga Xaviana wykorzystuje może jedną, góra dwie kondygnacje z w sumie czterech. Tak naprawdę jedynie dwie niewielkie tablice informują o tym, że jakaś firma się tu mieści. Nic bardziej mylnego, cały budynek jest okupowany przez twór Roberto Barletty, a na nadmiar miejsca narzekać raczej nie można. Rekonesans zrobiony, czas wejść do środka.1617141312

Po przekroczeniu drzwi przywitał mnie niedługi korytarz, a na wprost - kuchnia. Załoga sobie sama gotuje, co zresztą było widać. Szef jest zapalonym fanem kulinariów, najwyraźniej zaszczepił to w swoich pracownikach. Widać niemało włoskich akcentów; plakaty filmowe, przyprawy, a nawet część silnika od jakiegoś starego Alfa Romeo. Roberto jest fanatykiem marki, sam jeździ leciwą166-ką. Wychodzimy z kuchni, idziemy dalej korytarzem. Po prawej stronie mieści się gabinet szefa oraz jego dwójki pomocników; damsko-męskiego duetu Peter i Petra. Ta dwójka jest odpowiedzialna za logistykę, media społecznościowe, zamówienia, wsparcie klienta i setkę innych, biurowych rzeczy. Po wyjściu z gabinetu udajemy się na wprost, po prawej mijając firmowy pokój odsłuchowy, do którego wrócimy później.25222423

Temperatura ostro spada, w pomieszczeniu jest dość zimno. Widać, że nie jest dokończone. Po chwili rozmowy wszystko wychodzi na jaw. Xavian ma siedzibę w młynie dopiero od niespełna dwóch lat, w takim okresie było fizyczną niemożliwością dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Pokój na zdjęciu poniżej ma być w istocie firmową galerią, miejscem, w którym będą pokazywane wszystkie modele, jakie dotychczas wyprodukowano. Trochę się ich uzbierało, jest czym się chwalić. Zaraz obok jest jeszcze jedno pomieszczenie o powierzchni blisko 50 metrów kwadratowych, tym razem praktycznie gotowe. Drewniana podłoga, belki różnej wielkości na suficie, dużo światła. Nie pomyliłem się pytając czy to będzie firmowa sala odsłuchowa, Roberto się uśmiechnął i przytaknął. Za chwilę pojawiła się cała załoga Xaviana, która razem z Barlettą liczy osiem głów. Dla jasności: gdy mowa o firmach siedzących w audio, takie zatrudnienie oznacza całkiem spory biznes. Mało tego, wszyscy ci ludzie pracują w pełnym wymiarze godzin, a nie z doskoku. To jest koniec pierwszego piętra. Po stuletnich, skrzypiących schodach udajemy się na parter, do warsztatu.492019215118

Pełno pyłu, hałas i tym podobne efekty nie zaskakują. Maszyn jest sporo, produktów do wykonania coraz więcej. W każdym razie jedno jest pewne: na miejscu załoga Xaviana ma wszystko, co potrzebne do wykonywania pracy samodzielnie, bez większej ingerencji firm zewnętrznych. Wyjąwszy kondensatory (Mundorf), przetworniki (AudioBarletta), kilka pomniejszych elementów oraz sprowadzane z Włoch drewno, które i tak jest obrabiane na miejscu, jest samowystarczalna. Choć nawet te rzeczy, które Barletta zamawia u zewnętrznych firm, m. in. ScanSpeaka, są w sporej części wykonywane pod jego wymagania. Więcej o tym za chwilę. Idziemy na górę, na drugie piętro.  4748

Mieści się tu kilka naprawdę sporych pomieszczeń. W pierwszym, zaraz po prawej stronie od schodów, jest klejone drewno i to właśnie tutaj odbywa się montaż pudeł rezonansowych. Masa półek, kolumn skończonych w mniejszym lub większym stopniu itp. Po prostu warsztat, nic dodać, nic ująć. W oczy rzucają się rysunki techniczne na jednej ze ścian. To, jak nietrudno się domyślić, instrukcje odnośnie montażu kolumn, oczywiście opracowane przez szefa. W Xavianie nie składa się skrzynek na oko, tylko przestrzega tego, co Roberto wymyślił. Pracownicy mają co prawda tylko jedno dostępne okno, ale widok z niego jest naprawdę przedni. Idziemy dalej.46443943

Trafiamy do długiej hali. Po prawej stronie widać półki z gotowymi pudłami kolumn, czekającymi grzecznie na obróbkę i montaż przetworników. Ale nie tylko, to w tym miejscu składuje się też sklejone drewniane elementy oraz fragmenty podstawek, a także produkty gotowe do wysyłki. Na końcu hali, po prawej stronie jest jedno niewielkie pomieszczenie, w którym schną polakierowane produkty oraz takie, których stolarka się już zakończyła. Należy w nie zamontować przetworniki, zwrotnicę, terminale i wytłumienie, dzieje się to w ostatnim pomieszczeniu, jednym z największych.404241

To właśnie tutaj wszystko układa się w całość. Na półkach widać wkręty, kondensatory, laminaty, przetworniki i masę innych rzeczy, niezbędnych do produkcji kolumn. Jak wspominałem, zwrotnice są lutowane na miejscu, z podzespołów kupowanych chociażby od Mundorfa. Choć nie brak firmowych akcentów, chociażby kondensatorów wykonywanych wg specyfikacji Barletty. Poniżej są zdjęcia zwrotnic modeli Perla i Orfeo.323334293735

Trzeba w końcu wyjaśnić, o co chodzi z firmą AudioBarletta. Roberto jest zodiakalnym bykiem, jego nazwisko jest już wiadome. Dlaczego zatem pracownicy pomykają w koszulkach z wiadomym logo, zamiast Xaviana? To proste, AudioBarletta to firma naszego Włocha, która jest powiązana z przetwornikami. Wygląda to tak, że Roberto współpracuje z anonimową włoską firmą, która wykonuje te elementy dokładnie według jego życzenia. W sporej części produktów korzysta on z głośników ScanSpeaka, to prawda. Ale na potrzeby konstrukcji takich jak Orfeo, modele AudioBarletta wchodzą w grę. Ciężko o nich tu pisać, że to tylko zmodyfikowane ScanSpeaki. Zresztą spójrzcie na zdjęcie poniżej. Owszem, układ magnetyczny jest taki sam, ale cała reszta to już coś innego. Głośniki AudioBarletta mają inny kosz, membranę, jej zawieszenie, a także aluminiowy korektor fazy zamiast plastikowego. Udajemy się do pomieszczenia wyżej, na poddasze...31582728

... ale niestety, tego miejsca nie mogę pokazać. Powód jest prosty: to tutaj składowane są wszystkie modele bazowe każdej konstrukcji, którą Barletta zaprojektował. Niektóre mają blisko dwadzieścia lat. To tak naprawdę nie stanowi problemu. Natomiast modele prototypowe, które są dopiero w fazie powstawania - owszem. Zabrano mnie za to na najwyższą kondygnację, do wieży. Tam składowane są kartonowe pudła czekające na gotowe produkty, a także kilka reliktów przeszłości, w tym front pierwszego wzmacniacza autorstwa naszego Włocha. Znajdzie się też kilka kompletów zimowych opon załogi Xaviana ;-)5253

Cofamy się na pierwsze piętro, do firmowej sali odsłuchowej. To niewielki pokój, pełen różnych konstrukcji gotowych do odsłuchu. Przytulnie tu, jest kanapa, stolik, no i masa płyt. Akurat grały Perle. Podobał mi się ten dźwięk. Nie sposób nie wspomnieć o elektronice towarzyszącej. To produkty również włoskiej firmy - Norma Audio. Fantastycznie prezentujące się klocki, zarówno z zewnątrz, jak i od środka. Może kiedyś do nich wrócę. Z tego co słyszałem to jest do czego. 57545655

No i to by było na tyle. Bardzo fajne miejsce sobie Roberto Barletta wykombinował. Zważywszy na interes, wręcz wymarzone. Zdecydowanie jest czego pozazdrościć, wiele firm z pewnością chciało by mieć taką siedzibę, jestem o tym przekonany. Na sam koniec jeszcze kontrolna fotka prowodyra całego zamieszania. Do następnego. 26

Oceny (14)
Średnia ocena
Twoja ocena
om3ga (2015.10.04, 23:11)
Ocena: 0
Fajne miejsce na manufakture, sliczne paczki robia :)
Dzieki za relacje.
dusktill (2015.10.06, 11:07)
Ocena: 13
FIRMOWA SALA ODSŁUCHOWA w budynku koło torów. Pytanie: jak wpływają przejeżdżające składy towarowe/pociągi pospieszne na jakość odsłuchu? Czy bardziej niż kawałek kabla zasilającego za 3,5 koła?
dusktill (2015.10.06, 11:48)
Ocena: 5
blondasek (2015.10.06, 11:44)
@UP:
idę o zakład, że pociągi to tam rzadko kiedy przejeżdżają. Odsłuchu raczej nie prowadzą przez całe 8 godzin zmiany.

Szkoda, że nie załapałeś sarkazmu :)
Edytowane przez autora (2015.10.06, 11:48)
cdarek (2015.10.06, 14:58)
Ocena: 0
blondasek (2015.10.06, 11:44)
@UP:
idę o zakład, że pociągi to tam rzadko kiedy przejeżdżają. Odsłuchu raczej nie prowadzą przez całe 8 godzin zmiany.


Tory wyglądają na używane, więc dla jaj zajrzałem sobie:
http://www.thetrainline-europe.com/station/hostivice~5400300
Na pewno są bardziej ruchliwe stacje, ale nie nazwałbym tego 'rzadko'. Praktycznie nie ma przerw dłuższych niż 30 min, a do tego mogą dochodzić pociągi, które tam się nie zatrzymują.
BeeWolf (2015.10.07, 08:27)
Ocena: 5
dusktill (2015.10.06, 11:07)
FIRMOWA SALA ODSŁUCHOWA w budynku koło torów. Pytanie: jak wpływają przejeżdżające składy towarowe/pociągi pospieszne na jakość odsłuchu? Czy bardziej niż kawałek kabla zasilającego za 3,5 koła?


Nie zapominaj o niezbyt profesjonalnym stoliku odsłuchowym, to musi degradować dźwięk dopiero.

ps. Art sam w sobie bardzo fajny.

Alioth (2015.10.08, 16:37)
Ocena: -1
XN 360 wiecznie żywe :)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski