iFi Audio iCAN Nano - test. Małe, grające "coś" #6

16
Dawid „Violator” Grzyb
iFi Audio iCAN Nano - test. Małe, grające "coś" #6

Znowu o iFi Audio będzie. Tym razem temat może i mało seksowny, bo wzmacniacze słuchawkowe, w dodatku przenośne. Ale jakoś nie mogę oprzeć się powracaniu do nich, przynajmniej raz na jakiś czas. Po pierwsze, lubię miniaturową część angielskiego AMR-a. Po drugie, nawet pomimo tego, że sekcje wzmacniające w DAP-ach, z których korzystam na co dzień są bardzo porządne, i tak kusi mnie testowanie wyjść liniowych w tychże. Nie wiem czy to zły nawyk, dobry, albo strata czasu po prostu. Widząc kolejne srebrne cacko po prostu jestem ciekawy, co tym razem Loesch w nim upchnął. A facet odpowiedzialny w naszym kraju za iFi Audio to jeden z najbardziej rzeczowych, bezproblemowych i słownych ludzi, jakich znam. W branży audio ciężko o takich.

Przenośne wzmacniacze dzisiaj

Kilka lat temu, gdy zaczynałem się interesować przenośnym sprzętem audio, było na rynku relatywnie niewiele wzmacniaczy słuchawkowych, o których naprawdę dało się powiedzieć, że są małe. OK, w porównaniu do stacjonarek były małe, jak najbardziej. Ale nikt o zdrowych zmysłach nie będzie po ulicy biegał chociażby z modelem Lisa III firmy Triad Audio, który to na forum Head-fi.org mi namiętnie polecano. Nie obeszło się bez gadek, że ów produkt stanowi kres drogi, koniec poszukiwań, jest Świętym Graalem mobilnego audio i inne takie. Wierzę na słowo gdy mowa o jakości jakości dźwięku tego klocka, nawet dzisiaj. Tylko ja jakoś nie mogłem pojąć, jak można z czymś tak dużym po ulicy biegać. Nawet pomimo tego, że ogólnie tolerancyjny jestem zarówno jeżeli chodzi o żywotność baterii, jak i masę oraz wielkość przenośnych urządzeń, które jeszcze do niedawna miałem poupychane po kieszeniach. W każdym razie Lisę III skreśliłem, ale poszukałem trochę i po kilku tygodniach dokonałem zakupu, który był ze mną przez cztery wiosny z okładem.8Q2A0351

Tak, kupiłem wzmacniacz Ray'a Samuelsa - p-51 Mustang. W porównaniu do Lisy III to mikrus jest. Grał na tyle dobrze, że spełnił moje wszystkie oczekiwania na całe lata. Zawsze chciałem wzmacniacza transparentnego, którego nie trzeba było ładować co drugi dzień i dokładnie to dostałem. Długo jeszcze mógłbym pisać, po raz kolejny zresztą, o tym, jak p-51 Mustang zmienił moje postrzeganie przenośnego audio. Zamiast tego nadmienię jedynie, że uważam go za jeden z najlepszych zakupów elektronicznych, jakie kiedykolwiek popełniłem. To chyba wystarczy. Pozbyłem się go tylko dlatego, że wskoczyłem na zupełnie inną półkę jakościową, z którą iMod po prostu nie może się równać i to jest niezaprzeczalny fakt. Tak mam, że jedne zabawki mi finansują drugie, dlatego wzmak Ray'a Samuelsa musiał odejść w dobre ręce jednego Anglika.8Q2A0359

Dobra, ale po co ja po raz kolejny się produkuję o rzeczach, o których pisałem już tyle razy? Ano, dotarło do mnie coś nowego ostatnio. Dojdziemy do tego jak zawsze, po mojemu, czytaj: drogą okrężną. Na początku mojej pracy dziennikarskiej były tanie wzmacniacze, CMOY-e i inne tego typu rzeczy. Ale te najbardziej warte uwagi zaczynały się od jakichś czterystu zielonych. Po naszemu to czterysta Euro, czyli pi razy drzwi jakieś 1 500 zł. Auć. Mowa tu nie tylko o produkcie Ray'a Samuelsa, ale też konkurencyjnym, jeszcze droższym tworze - Pico. Były też sprzęty iBasso na rynku, a także FiiO. Jednakże w "środowisku" uznawano je w tamtym okresie za coś, co piastuje półkę niżej. Teraz sytuacja się zmieniła. Te umownie budżetowe wzmaki stały się lepsze, bardziej dopracowane, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Pojawili się nowi gracze na rynku i jest w czym wybierać. Zmierzam w tym akapicie do tego, że można już kupić coś naprawdę bardzo sensownego nie za półtora koła, tylko nieco ponad połowę tego. iCAN Nano to stosowny przykład. Aha, to o nim jest niniejsza publikacja. Tak, tak, audio nie stoi w miejscu. Nie mam przy sobie p-51 Mustanga, ale wierzę, że maluszek iFi Audio nie miałby się przy nim czego wstydzić, oj nie. Co więcej, oferuje rzeczy, których Ray Samuels w swoich produktach najprawdopodobniej nigdy nie zaaplikuje. To konserwatysta, sam fakt, że skonstruował wzmacniacz przenośny to dla niejednego entuzjasty spore zaskoczenie.

Budowa

Żadnego zaskoczenia nie będzie, iCAN Nano wygląda tak, jak pozostałe urządzenia iFi Audio. Są oczywiście różnice w rodzince, ale dojdziemy do nich. Jest seksowny, jego kształt wyłamuje się z konserwatywnych, nieudziwnionych i możliwie jak najprostszych kształtów. Nie mam nic przeciwko takiemu czemuś, w prostocie drzemie piękno przecież. Zresztą umówmy się, wizualne aspekty są równie subiektywne, co gusta kulinarne i tego się trzymajmy. Obudowa iCAN-a Nano jest wykonana w całości z chropowatego aluminium. Ma ono oczywiście srebrny, firmowy kolor. Ja zdecydowanie wolę rzeczy czarne, matowe. Czekam na taki dzień, w którym ludzie z iFi Audio wydadzą wszystkie swoje produkty w alternatywnej kolorystyce, oczywiście wiadomo jakiej. W końcu klocki AMR-a są dostępne w dwóch wersjach i nie powiem, ta ciemniejsza mi się cholernie podoba. Zresztą ogólnie produkty tej firmy robią na mnie spore wrażenie, chociażby ich przetwornik DP-777. Lampy i wielobitowiec NOS? To się nie może nie udać przecież... OK, wracamy na właściwy tor.8Q2A0349

iCAN Nano jest cholernie solidnie zbudowany. Nie ma się co dziwić, jego obudowa jest trzyczęściowa, w całości wykonana z wiadomo czego, skręcona w kilku miejscach w taki sposób, że bez wkrętaka nie ma bata, żeby coś odpadło. Poszczególne elementy do siebie świetnie pasują, nawet po demontażu, co uczyniłem tak ze trzy razy w przeciągu dwóch tygodni na potrzeby zdjęć. Jeżeli mam się czepiać czegokolwiek, OK, gniazda nie są umiejscowione idealnie centrycznie. Choć tak po prawdzie to nawet w sprzętach wartych dziesiątki tysięcy złotych tak często jest. To drobnostki, ale znam kilku jegomościów, którzy przez tego typu aspekty nie kupują tego, na co polowali od miesięcy. Serio, są tacy ludzie. To prawie ten sam kaliber pedantycznego nabywcy, który oddaje produkt do sklepu, bo folia, którą jest powleczone pudełko jest zadarta w jednym miejscu. Byłem świadkiem jednej takiej sytuacji, śmiech na sali. Tym bardziej, że facet kupował przetwornik wart niecały tysiąc złotych. Jeden zamaszysty facepalm to za mało...8Q2A0357

Na froncie iCAN-a Nano zamontowano przy lewej krawędzi duże gniazdo słuchawkowe, pozłocone oczywiście. Na przeciwległej jest aluminiowe pokrętło regulacji głośności, działa w domenie analogowej, o tym za chwilę. Jest płynne, prowadzi się równomiernie, no i tak je osadzono, że nie odpadnie. Strzelam, że łączy je z trzpieniem potencjometru klej, żadnego wkrętu na spodzie nie ma. Aha, aby włączyć wzmacniacz trzeba gałkę przekręcić od pozycji zerowej delikatnie w lewo, słychać charakterystyczny klik i się urządzenie załącza. Mniej więcej na środku są dwa przełączniki hebelkowe. Jeden włącza podbicie basu, a drugi poszerza stereofonię. Te dodatki to opatentowane przez iFi Audio filtry analogowe, znane jako XBass i 3DHolographicSound. Nazwy mają może i mocno marketingowe, ale naprawdę działają, potrafią sporo poprawić w przypadku słuchawek, którym brak dołu, albo tych co za wąsko grają. Nie wyobrażam sobie słuchania chociażby Audeze LCD-2 bez powiększenia przestrzeni. Choć w tym miejscu warto zaznaczyć, że obydwa korektory uproszczono nieco. Nie mają już dwustopniowej regulacji intensywności zmian, teraz się je po prostu włącza i już. Odpowiadają chyba podbiciu jednostopniowemu z modeli serii Micro. Ale nie dam sobie głowy uciąć, nie mam żadnego pod ręką.8Q2A0353

Tył wzmacniacza jest prosty niczym baranie rogi. Jest jedno gniazdo dla ładowarki sieciowej, para pozłoconych wejść liniowych RCA, oraz jedno pomocnicze 3,5 mm. To dzięki niemu do iCAN-a Nano podłącza się telefon, tablet i podobne urządzenia. Do wzmacniacza iFi Audio oczywiście dorzucono stosowny kabelek. Oprócz niego są jeszcze cztery gumowe podkładki, choć fabrycznie nie zamontowano ich i dobrze. Górna ściana produktu jest przyozdobiona jedynie logo producenta oraz otworem, za którym jest paląca się na zielono dioda. Symbolizuje ona gotowość do pracy. W większych urządzeniach są jeszcze dwie dodatkowe, ale iCAN Nano to produkt relatywnie budżetowy, stąd rozumiem ich brak. Spodnia część obudowy to "angielski klasyk". Są tam wypisane wszystkie zastosowane technologie, znaczki dopuszczenia do obrotu na terenie Unii Europejskiej itp. Ale dla mnie najważniejsze było sterowanie poziomem wzmocnienia za pomocą dwóch zworek. Jest dwustopniowe (6 lub 18 dB), czyli - po raz kolejny - uproszczone w stosunku do urządzeń serii Micro. Boki iCAN-a Nano są żebrowane, to przekłada się na lepszy chwyt i pewnie odprowadzanie ciepła, choć w przypadku aluminiowych urządzeń cała obudowa pełni rolę radiatora. 8Q2A0360

Dobranie się do środka iCAN-a Nano nie jest trudne. Wystarczy uporać się z kilkoma wkrętami z obydwu stron, zdemontować tylną ścianę i wysunąć laminat z dużego "rękawa". Efekt widać na fotkach. Zgodzicie się, że wnętrze najmniejszego wzmacniacza iFi Audio przeładowane elektroniką nie jest. Tak naprawdę większą część zajmują gniazda, potencjometr oraz przełączniki filtrów brzmieniowych. Co zostaje? Ano, jedna dioda, przyłącze dal baterii (na potrzeby zdjęć została zdemontowana), tranzystorowy regulator napięcia, dwa wzmacniacze operacyjne (z czego jeden to chyba O1642A) oraz całą baterię tantalowych kondensatorów i kilku rezystorów. Całość stanowi stopień wzmacniający, znany jako DirectDrive. To kolejny patent iFi Audio, stosowany we wszystkich wzmacniaczach tej firmy. Rzecz rozchodzi się o brak kondensatorów odsprzęgających w torze, co przekłada się na większe wzmocnienie sygnału. Tyle.8Q2A0350

A nie, zaraz, jest jedna rzecz. która mi się nie podobała. W zasadzie to już mi przeszło, ale dla przyzwoitości nadmienię. iCAN-a Nano można ładować tylko z gniazdka, producent nie dostarczył stosownego kabla, zakończonego płaskim wtykiem USB. Z początku myślałem, że to faux pas, bo w końcu sprzęt jest wybitnie mobilny. Ale dotarło do mnie, że on może pracować, uwaga, siedemdziesiąt godzin na jednym cyklu. To sprawia, że będzie się uzupełniać stan jego ogniw raz na kilka lub kilkanaście dni, a zatem problem praktycznie nie istnieje. 

Posłuchałem

Podczas pisania niniejszego materiału nie miałem pod ręką żadnego wzmacniacza o podobnym zastosowaniu co iCAN Nano. Ale już takowych nie potrzebuję. DAP-y, z których korzystam mają tak potężne i rozbudowane sekcje wzmacniające, że to w zupełności wystarczy. Do testów wykorzystałem HiFiMAN-a HM-901, iBasso DX90 oraz iPhone'a 5S, tak dla świętego spokoju. W DAP-ach wyjścia liniowe to błogosławieństwo, tyle Wam powiem. Podłączenie wzmaka do nich, a zaraz obok drugiego kabla do wyjścia słuchawkowego, a następnie wszystkiego tego do switcha i słuchawek pozwala w czasie rzeczywistym, za pomocą przełącznika słyszeć różnicę w ułamku sekundy. Bez wyciągania słuchawek z uszu, przepinania ich z jednej dziury do drugiej. Cud, miód i orzeszki. Do odsłuchu wykorzystałem zestaw empetrójek i plików FLAC oraz WAV "ten sam, co zawsze". Co to za muzyka? Ma to marginalne znaczenie, w każdym razie mam tak przygotowany repertuar, że wyznanie o tym, gdzie jest w odtwarzanym paśmie górka, a gdzie dołek nie stanowi problemu, podobnie rozpoznanie barwy i kilku innych rzeczy. Za to ważniejsze jest z pewnością to, że wykorzystałem do porównania moje CIEM-y Heir Audio 8.A, a dodatkowo dokanałówki HiFiMAN RE-600, o których pisałem w tym miejscu.8Q2A0355

Tym razem postaram się ograniczyć do niezbędnego minimum. Nie to, że nie ma o czym pisać, bo jest. Rzecz w tym, że nie trzeba tym razem przesadnie się rozpisywać, oto dlaczego: iCAN Nano działa tak, jak się tego oczekuje po wzmacniaczu słuchawkowym. Ja to widzę tak, że ten element toru, przynajmniej tego przenośnego, ma po prostu amplifikować sygnał. Ja nie chcę, żeby on coś podbarwiał, zmieniał. Ja chcę żeby mi po prostu pokazał barwę słuchawek i to, w jaki sposób na nie wpływa źródło, nic więcej. Jasne, niektórzy za pomocą przenośnych wzmaków chcą przydawać brzmieniu synergicznego pierwiastka, ocieplać płasko brzmiące słuchawki itp. Ja nie, przynajmniej jeżeli chodzi o sprzęt przenośny. Właśnie za to tak lubiłem mojego p-51 Mustanga. On po prostu sprawiał, że przekaz dostawał zastrzyk energii, był bardziej punktowy, poprawiały się też rozdzielczość i holografia, ale barwa pozostawała taka sama. Był po prostu uniwersalny, grał ze wszystkim... i iCAN Nano też taki jest. Obydwa te cacka sprawiały, że dźwięk stawał się nieco gładszy, a przez to przyjemniejszy w odbiorze, przynajmniej dla mnie. Dla tych, którzy tego mojego wywodu nie kupują podpowiem tylko, że sekcja wzmacniająca iBasso, swoją drogą prześwietna, wypada gorzej w konfrontacji z najmniejszym wzmacniaczem iFi Audio. Po podłączeniu go do wyjścia liniowego przekaz staje się bardziej organiczny i naturalny, scena się poszerza, a wydarzenia ze środka są podane odbiorcy nieco bliżej, a przez to czytelniej. Tyle. Wzmak w HM-901 tak łatwo się nie dał. Ale umówmy się, jak ktoś ma ten kombajn, to wzmacniacza zewnętrznego do niego nie dokupi, no bo i po co.  8Q2A0356

Ostatnia rzecz to filtry dźwiękowe w iCAN-ie Nano. Przede wszystkim działają tak, jak powinny. Słuchawki teoretycznie bez basu nagle pokażą go, a te wąsko grające zabrzmią szerzej i wyraźniej. Te rozwiązania są tak zaaplikowane, że jak zmieniają jeden aspekt, to nie pogarszają jego kosztem jakiegoś innego. Pokażcie mi sprzęt, który to potrafi równie dobrze. Ja od siebie nadmienię tylko tyle, że bez 3DHolographicSound nie wyobrażam sobie słuchania Audeze LCD-2, a bez podbicia basu hadeosiemsetki się nie obejdą. Przynajmniej z większością wzmacniaczy. Dlatego też, z uwagi na naturalne brzmienie i parę wielce przydatnych filtrów, iCAN Nano w swojej klasie jest dal mnie teraz numerem jeden. W kontekście całości jego cena wydaje się za niska, tak mi intuicja podpowiada. Ale cieszę się, że raz na jakiś czas dostaję do ręki produkt, który gra sporo lepiej niż to sugeruje jego cena. Zazwyczaj jest odwrotnie, ale nie tym razem.   

Czas na podsumowanie

Sporo się pozmieniało od czasu, kiedy kupiłem mój pierwszy poważny wzmacniacz słuchawkowy, z grupy tych przenośnych oczywiście. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że teraz dostaje się więcej, ale za pieniądze mniejsze niż kiedyś. Strzelam, że gdyby firma iFi Audio była rozpoznawalna i lubiana na rynku sześć czy siedem lat temu równie mocno co dzisiaj, jej produkty byłyby znacznie droższe. W każdym razie jest to, co jest, czyli konkurencja, a to zawsze przekłada się na walkę cenową. Brytyjczycy zdają sobie z tego sprawę, ich cacka są należycie wycenione. iCAN Nano to nie wyjątek, za siedem i pół stówki dostajemy wzmacniacz, który jest uniwersalny, dynamiczny, działa kilkadziesiąt godzin bez papu i, co najważniejsze, dzięki wbudowanym filtrom potrafi skutecznie zamaskować niektóre wady dźwiękowe słuchawek lub przeskoczyć ich ograniczenia. Czego chcieć więcej? Jestem pod wrażeniem. Teraz tylko czekam na czarną wersję kolorystyczną. Jeżeli się kiedykolwiek takowa pojawi, nie będę miał żadnych uwag do wzmaka iFi Audio z serii Nano, nawet tych czysto subiektywnych.

mojeaudioŻeby sprawiedliwości stało się zadość, dobroczyńcą dzisiejszego odcinka jest firma MojeAudio, dobry człowiek tam pracujący wypożyczył mi sprzęt do testów. Jeszcze raz dzięki, Krzysiek!

Lista urządzeń, z których korzystam podczas testów znajduje się tutaj.V_logo

Oceny (10)
Średnia ocena
Twoja ocena
Morel (2014.09.02, 21:04)
Ocena: 1
Super się czytało... ale teraz jest firm i większych i mniejszych... ciężko się zdecydować - decydują niuanse... /w sumie jeśli są już takie wydajne kombajny... firma Ray Samuels musi się liczyć ze zmniejszoną sprzedażą... przynajmniej produktów portb.../ z Twoją dzisiejszą wiedzą Twój były zestaw imod+RSA gra jak dzisiejsze zintegrowane produkty za 1k złociszy? a ile kosztuje sam Mustang/Shadow wliczając jeszcze cło podatki i przesyłkę? Zakup chyba bezsensowny - prawda?

ps planujesz może rzut okiem na Hegelka H160? o ile w ogóle? w sumie ten sam dystrybutor :) więc może jest szansa na szybszą dostawę?
Violator (2014.09.03, 00:10)
Ocena: -1
Morel (2014.09.02, 21:04)
Super się czytało... ale teraz jest firm i większych i mniejszych... ciężko się zdecydować - decydują niuanse... /w sumie jeśli są już takie wydajne kombajny... firma Ray Samuels musi się liczyć ze zmniejszoną sprzedażą... przynajmniej produktów portb.../ z Twoją dzisiejszą wiedzą Twój były zestaw imod+RSA gra jak dzisiejsze zintegrowane produkty za 1k złociszy? a ile kosztuje sam Mustang/Shadow wliczając jeszcze cło podatki i przesyłkę? Zakup chyba bezsensowny - prawda?

ps planujesz może rzut okiem na Hegelka H160? o ile w ogóle? w sumie ten sam dystrybutor :) więc może jest szansa na szybszą dostawę?


Ciężko powiedzieć jak wypada dzisiaj iMod i dobry wzmak, dawno tego nie słuchałem. Ale konstrukcje takie jak DX90 albo X5 mają na tyle porządne sekcje wzmacniające, a przy okazji znacznie lepsze te od c/a, że strzelam: iMod dostanie lańsko. Sam Mustang to $400 chyba.

Jak dystrybutor dostanie H160, to pewnie i ja też. Pożyjemy, zobaczymy.
Edytowane przez autora (2014.09.03, 00:11)
Morel (2014.09.03, 18:13)
Ocena: 0
...Jak dystrybutor dostanie H160, to pewnie i ja też. Pożyjemy, zobaczymy.[/quote]
----------
Liczę na na to :)
coraz bardziej mi się ten producent podoba...

https://www.youtube.com/channel/UC-RDGfmWfLmnuxiRBPHU8rg
Edytowane przez autora (2014.09.03, 18:13)
mikolaj612 (2014.09.04, 13:00)
Ocena: 0
Dawid jesteś pewien z tymi kondensatorami odsprzegającymi ? Bo mi się wydaje, że chodziło Tobie o coś zdecydowanie innego ;)

Na stopniu wyjściowym jest układ MAXIM-a tak BTW bo zdjęcia plecków pcb nie ma.

PS: kondy widoczne na zdjęciu to polimery, a nie tantale ;)
Violator (2014.09.04, 14:06)
Ocena: -1
mikolaj612 (2014.09.04, 13:00)
Dawid jesteś pewien z tymi kondensatorami odsprzegającymi ? Bo mi się wydaje, że chodziło Tobie o coś zdecydowanie innego ;)


A o co mi chodziło?

mikolaj612 (2014.09.04, 13:00)
bo zdjęcia plecków pcb nie ma.


E tam nie ma, jest. Trzeba się tylko rozejrzeć.
Edytowane przez autora (2014.09.04, 14:25)
mikolaj612 (2014.09.04, 19:37)
Ocena: 0
Zdjęcia gdzie widać układ Maxim-a oraz OPA1642 nie ma :)
Dwa technologia DirectDrive to nie wymysł iFI a w przypadku tego ampa to tak swój układ reklamuje Maxim, więc iFi znów popuszcza wodzę fantazji.

Kondensatory odsprzęgające jak i w sygnale tutaj występują, więc też nie bardzo wiem o co iFi chodzi.
Violator (2014.09.04, 20:38)
Ocena: -1
mikolaj612 (2014.09.04, 19:37)
Zdjęcia gdzie widać układ Maxim-a oraz OPA1642 nie ma :)


A ja dalej się upieram, że zdjęcie PCB jest z dwóch stron w artykule, wystarczy tylko popatrzeć.

mikolaj612 (2014.09.04, 19:37)

Dwa technologia DirectDrive to nie wymysł iFI a w przypadku tego ampa to tak swój układ reklamuje Maxim, więc iFi znów popuszcza wodzę fantazji.


OK, to nie iFi to wymyśliło, ale stosuje. To ja niepotrzebnie użyłem słowa 'patent'. Wszystko w temacie, mam nadzieję.

mikolaj612 (2014.09.04, 19:37)

Kondensatory odsprzęgające jak i w sygnale tutaj występują, więc też nie bardzo wiem o co iFi chodzi.


Ma ich nie być. Takie jest założenie.


mikolaj612 (2014.09.04, 20:43)
Ocena: -1
Faktycznie foto jest, ale dopiero po wejściu w galerię.

Kondensatory w sygnale jak i odsprzęgające są widoczne na zdjęciu, dziękuje i tyle w temacie.

Miałem to urządzenie w domu swego czasu i także je rozkręcałem.

Nota aplikacyjna Maxima w założeniu ma w sygnale kondy, dwa większość układów jeśli nie każdy praktycznie wymaga odsprzęgania do poprawnej pracy, nic nowego, nie przeskoczysz panie :)
Violator (2014.09.05, 00:04)
Ocena: -1
mikolaj612 (2014.09.04, 20:43)
Faktycznie foto jest, ale dopiero po wejściu w galerię.


Dopiero? To zaledwie jeden klik...

mikolaj612 (2014.09.04, 20:43)

Kondensatory w sygnale jak i odsprzęgające są widoczne na zdjęciu, dziękuje i tyle w temacie.


Jesteś tego na 100% pewny?

http://www.maximintegrated.com/en/products..._amplifiers.cfm
mikolaj612 (2014.09.04, 20:43)

Miałem to urządzenie w domu swego czasu i także je rozkręcałem.


Congrats!

mikolaj612 (2014.09.04, 20:43)

Nota aplikacyjna Maxima w założeniu ma w sygnale kondy, dwa większość układów jeśli nie każdy praktycznie wymaga odsprzęgania do poprawnej pracy, nic nowego, nie przeskoczysz panie :)


Nie zamierzam po raz kolejny przepychać do nich pytania o dokładną zasadę działania kawałka PCB u nich. Niespecjalnie mi na tym zależy. Przy iDSD skończyło się na tym, że odesłano zainteresowanego, czyli Ciebie, do wątku na Head-fi. Cytując ich technika, oni tam podali tyle informacji chroniąc swoje rozwiązania ile mogli. To samo jest tutaj. Piszesz, że kondy odsprzęgające są w torze, oni uważają, że ich nie ma. No i co teraz?
Edytowane przez autora (2014.09.05, 00:05)
mikolaj612 (2014.09.05, 02:44)
Ocena: -1
Dawid, kondów nie ma na wyjściu, ale to są kondensatory sprzęgające ale nie odsprzęgające ;)

Aczkolwiek jak zobaczysz aplikację układu to na wejściu w sygnale już takowe kondy są, na wyjściu ich nie ma, ponieważ układ posiada w środku pompę ładunku (która generuje ujemny potencjał), dlatego na wyjściu nie trzeba nic blokować kondami mimo zasilania asymetrycznego, podobnie działają dace na ES9023 oraz PCM51xx.

Gdyby układy nie posiadały kondów odsprzęgających to mogłyby się wzbudzać albo pojawiłyby się inne problemy.

Więc generalnie marketing iFI jest jaki jest, biorą to co ładnie brzmi, ale to jest mocne naciąganie faktów miejscami, wystarczy wejść w notę aplikacyjną tego MAXIM-a i widać jak na dłoni jak on działa itp.

A swoją drogą to jest całkiem niezły 'pierdolnik' ale mogli się pokusić o wymienny opamp na stopniu wejściowym bo miejsca generalnie w urządzeniu jest sporo.
pejotpe (2014.09.07, 14:15)
Ocena: 0
Użytkuję ten wzmacniacz od kilku miesięcy i zgadzam się z zaletami, ale ma on też dwie dosyć poważne wady (ja sobie z nimi jakoś poradziłem, albo jestem do nich przyzwyczajony), które mogą spowodować, że ktoś odrzuci to urządzenie.
1) Szumy. Im bardziej rozkręcone pokrętło głośności, tym szumy większe. Zgodnie z tym, co czytałem występują na słuchawkach o niskiej impedancji - ja słyszałem je na słuchawkach 32-70 omów (takie akurat miałem w tym zakresie). Nie są one zabójcze, ale występują i warto o nich napisać. Obecnie mam Shure 1440 i już się przyzwyczaiłem.

2) Czułość wzmacniacza na zakłócenia z... sieci 2,4GHz. Przy aktywnym połączeniu 3G, gdzie telefon od czasu do czasu 'gada' sobie ze stacją bazową słychać charakterystyczne 'pierdnięcia'. Po przełączeniu telefonu w tryb samolotowy zakłócenia znikają jak ręką odjął. Przy pominięciu icana i wpięciu się w wyjście słuchawkowe iPhone'a nie słychać żadnych zakłóceń, nawet gdy telefon jest połączony z siecią.

Podsumowując: za tę cenę to naprawdę niezły wzmacniacz przenośny, którego ładowanie jest epizodyczne, ale warto go sprawdzić przed zakupem.
TheVill (2014.09.22, 08:26)
Ocena: 0
Super recenzja - jak zwykle :)

ps: Czy jest gdzieś miejsce gdzie można zasugerować sprzęt do recenzji?
Violator (2014.09.22, 12:33)
Ocena: -1
TheVill (2014.09.22, 08:26)
Super recenzja - jak zwykle :)

ps: Czy jest gdzieś miejsce gdzie można zasugerować sprzęt do recenzji?


Dzięki. Tu możesz napisać.
Edytowane przez autora (2014.09.22, 12:33)
TheVill (2014.09.23, 08:36)
Ocena: 0
Violator (2014.09.22, 12:33)
TheVill (2014.09.22, 08:26)
Super recenzja - jak zwykle :)

ps: Czy jest gdzieś miejsce gdzie można zasugerować sprzęt do recenzji?


Dzięki. Tu możesz napisać.


Hej.

Od jakiegoś czasu ostrzę sobie ząbki na wzmacniacz/DAC Pro-ject MaiA http://www.box-designs.com/main.php?prod=m...ine&lang=en
Czy jest szansa na test który potwierdzi mój wybór ?
Zastosowanie: komputer(DAC), radio (np: Pro-Ject Receiver Box S http://www.box-designs.com/main.php?prod=r...ier&lang=en ), bluetooth, może tv w drugiej strefie, granie na głośnikach i słuchawkach. Ale najbardziej mi zależy na podłączeniu komputera. Znalazłem jedną recenzję w What HiFi ale tam bardzo mało o tym aspekcie napisali :/

Z góry dzięki :)
Violator (2014.09.23, 19:42)
Ocena: -1
TheVill (2014.09.23, 08:36)
Violator (2014.09.22, 12:33)
(...)


Dzięki. Tu możesz napisać.


Hej.

Od jakiegoś czasu ostrzę sobie ząbki na wzmacniacz/DAC Pro-ject MaiA http://www.box-designs.com/main.php?prod=m...ine&lang=en
Czy jest szansa na test który potwierdzi mój wybór ?
Zastosowanie: komputer(DAC), radio (np: Pro-Ject Receiver Box S http://www.box-designs.com/main.php?prod=r...ier&lang=en ), bluetooth, może tv w drugiej strefie, granie na głośnikach i słuchawkach. Ale najbardziej mi zależy na podłączeniu komputera. Znalazłem jedną recenzję w What HiFi ale tam bardzo mało o tym aspekcie napisali :/

Z góry dzięki :)


Nie sądzę, że coś z tym zrobię. Może w przyszłości, ale to niewiadoma. Nie chcę nic obiecywać.
TheVill (2014.09.24, 21:20)
Ocena: 0
Violator (2014.09.23, 19:42)
TheVill (2014.09.23, 08:36)
(...)


Hej.

Od jakiegoś czasu ostrzę sobie ząbki na wzmacniacz/DAC Pro-ject MaiA http://www.box-designs.com/main.php?prod=m...ine&lang=en
Czy jest szansa na test który potwierdzi mój wybór ?
Zastosowanie: komputer(DAC), radio (np: Pro-Ject Receiver Box S http://www.box-designs.com/main.php?prod=r...ier&lang=en ), bluetooth, może tv w drugiej strefie, granie na głośnikach i słuchawkach. Ale najbardziej mi zależy na podłączeniu komputera. Znalazłem jedną recenzję w What HiFi ale tam bardzo mało o tym aspekcie napisali :/

Z góry dzięki :)


Nie sądzę, że coś z tym zrobię. Może w przyszłości, ale to niewiadoma. Nie chcę nic obiecywać.


OK. Dzięki za info.

Pozdrawiam.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski