Jak z trzeciego „Gothica” zrobić „Gothica”

30
Wojtek Żuchowski
Jak z trzeciego „Gothica” zrobić „Gothica”

W ciągu kilku lat co najmniej trzykrotnie podchodziłem do trzeciego „Gothica” i dopiero za ostatnim razem zaskoczyło. Teraz to zupełnie inna gra. Nie tylko została załatana, ale też lepiej wygląda i udostępnia opcje mocno zmieniające tak zwany balans i sztuczną inteligencję. A to nie wszystko, bo Trójkę można w znacznej mierze upodobnić do dwóch pierwszych części serii.

Wcześniej od początku nie czułem klimatu (przez zdecydowanie zbyt baśniowo-epicką muzykę i zbyt kolorową grafikę), a do tego nie mogłem znieść mniej więcej sekundowych przerw w animacji co kilkanaście sekund. Jakby tego było mało, system walki był bardzo uproszczony, a rozgrywka – podobno kompletnie niezrównoważona, przez co zabawa szybko przestawała być jakimkolwiek wyzwaniem. Naczytałem się też o katastrofalnym niedopracowaniu gry, nawet po łatkach producenta.

Ale przez te wszystkie lata gracze, z błogosławieństwem i wsparciem wydawcy, sami poprawili co trzeba, łącznie z grafiką i zarządzaniem pamięcią podręczną gry. Ta wciąż jest kompletnie niezoptymalizowana, a do tego chrupie, przynajmniej w połączeniu z moim starym e8200 (tak, mam SSD), ale nieco rzadziej i jest to właśnie chrupanie, a nie regularne zastoje, do tego wygląda znacznie lepiej i jest wolna od większych błędów.

Gra w dystrybucji cyfrowej jest dostępna z ostatnią oficjalną nie oficjalną łatką w wersji 1.75.14.

Co jednak zrobić, żeby to był naprawdę „Gothic”?

  1. Upewnij się, że gra jest w wersji 1.75.14.
  2. Pobierz Update Pack, który wprowadza poprawki do wersji 1.75.14 i sporo dalszych usprawnień. (Nie instalowałem go i nie zamierzam, bo to plik wykonywalny wymagający uprawnień administratora, do tego niedostępny jako dodatek na żadnej spośród platform cyfrowych, których używam, ale zapewne jestem wyjątkiem).
  3. Pobierz przerobiony plik .ini, który usuwa okropne ograniczenie pola widzenia i bardzo ogranicza kłujące w oczy doczytywanie obiektów.
  4. Pobierz muzykę z dwóch pierwszych części i skopiuj ją do katalogu Data w katalogu z grą (nazwy plików są tak dobrane, żeby pasowały do miejsca i sytuacji). Opcja dostępna także w Content Mod (patrz niżej).
  5. Jeśli w menu wybrałeś ustawienia własne grafiki, włącz opcję stopniowania kolorów (color grading), co zapewni znacznie mniej cukierkowe barwy. Podobno jednak w tym ustawieniu funkcje graficzne (nie wybór opcji!) są nieco zubożone, dlatego najlepiej włącz bardzo wysokie albo wysokie, a następnie w tym przerobionym pliku .ini odszukaj w odpowiedniej sekcji ustawienie colorgrading i ewentualnie bloom, depthoffield i lensflare (ja nie trawię wszystkich trzech).
  6. Włącz opcje: Balans alternatywny, która wymusi specjalizację,i Alternatywna SI.
  7. Ewentualnie włącz także najwyższy poziom trudności. Moim zdaniem gra ma zupełnie inny klimat, jeśli długo trzeba omijać niektóre stwory i miejsca szerokim łukiem, a w innych kombinować. Do dzisiaj pamiętam wrażenie, gdy w Jedynce po kilkudziesięciu minutach gry nieopatrznie wlazłem w nocy do lasu.
  8. Wiele osób zachwala też modyfikacje, które powstały głównie z myślą o miłośnikach dwóch pierwszych „Gothiców”: Quest Pack i Content Mod (między innymi pozwala podmienić muzykę na tę z wcześniejszych części), ale ja ich nie instalowałem.

Po wielu miesiącach kończę już główny wątek fabularny (można grać do różnych bramek, a jedna z dróg dalej się rozwidla), jeszcze mi zostało zgładzenie dwóch władców, wyzwolenie krain i trochę pobocznych zadań. I jestem zachwycony grą. To zdecydowanie największy i najbardziej rozbudowany z trzech pierwszych „Gothiców”, obecnie już całkiem dopracowany, a po podmianie muzyki na tę z Jedynki i Dwójki, stonowaniu grafiki i wymuszeniu specjalizacji – też bardzo klimatyczny. Przyznaję, pierwsza część serii ze swoją atmosferą spalonej ziemi, a przy tym ogólnie ciemniejsza, wciąż jest pod tym ostatnim względem lepsza, chociaż spora w tym chyba zasługa ubogiej oprawy graficznej, zwłaszcza braku trawy. To samo można powiedzieć o rozgrywce w drugiej części po tym, jak wracamy do spustoszonej doliny górniczej. Z drugiej strony śnieżny Nordmar też jest super.

Z jakiegoś powodu wersja z GOG Galaxy nie chciała mi prawidłowo działać (w Windows 10), a ta z CDP.pl, dostępna w ramach „Gothic Universe”, śmiga bez zarzutu. Trzeba tylko uważać, żeby nie wcisnąć Esc przed załadowaniem pierwszej planszy, bo wtedy gra się zawiesza i znikają wszelkie kwestie mówione, łącznie z okrzykami w trakcie walki. Udało mi się je przywrócić, ale nie mam pojęcia, co konkretnie zadziałało.

Rzeczy, które warto wiedzieć już na samym początku gry, zwłaszcza po wybraniu opcji Alternatywny balans i najwyższego stopnia trudności:

  1. Jeśli grasz z włączoną opcją Alternatywny balans, co gorąco polecam, specjalizuj się. Jeśli przykładowo zacząłeś od walki mieczem, nie trać więcej niż kilka punktów na magię, zdolności myśliwskie (strzelanie z łuku) i kuszę ani zbędne umiejętności poboczne. Rozsądnie też rozwijaj inne style walki, na przykład nie łącz umiejętności używania tarczy z zawansowaną nauką walki dużą bronią (w tym mieczem dwuręcznym).
  2. Miasta wyzwalaj pod sam koniec gry, gdy już wykonasz w nich wszystkie zadania, w przeciwnym razie orki będą cię atakować na sam twój widok. Trzy możesz wyzwolić (łącznie z Ardeą – od jej wyzwolenia zaczyna się fabuła), ale więcej, o ile wiem, nie.
  3. W obecnej wersji gry technika walki ma pierwszorzędne znaczenie. Jest kilka rodzajów ataku i obrony: wszelkie możliwe kombinacje kliknięć i przytrzymań LPM i PPM. Obalonego przeciwnika można dobić przytrzymaniem LPM po przytrzymaniu PPM. W ten sam sposób można ogłuszyć (po zdobyciu odpowiedniej umiejętności) wybraną postać tępym narzędziem, po zakradnięciu się do niej od tyłu. Te kombinacje należy łączyć z wyczuciem czasu, odległości i unikami (na przykład odskokiem), zależnie od przeciwnika. Uwaga: zatrute ostrze w pełni sprawdza się tylko w pchnięciu (kliknięcie LPM po przytrzymaniu LPM).
  4. Jeśli walczysz dwoma mieczami, sprawdź, która ręka który dzierży. Zwłaszcza gdy używasz także tarczy, bo wtedy w prawej chcesz mieć ten lepszy miecz. Zwróć także uwagę na to, że to, którą ręką właśnie wykonujesz pchnięcia, zależy od wcześniejszej kombinacji.
  5. Wytrzymałość decyduje nie tylko o zdolności do sprintu, ale też o szybkości ciosów. I szybko spada w trakcie walki. Choroba (szary pasek zamiast żółtego) sprawia, że niemal się nie odnawia. Łatwo uznać, że to normalne.
  6. Wykorzystuj ukształtowanie terenu i ściany. Jeśli jesteś wyżej, mało co trafisz, i na odwrót. Jeśli przyszpilisz przeciwnika do ściany, będzie mu trudniej unikać ciosów i się zamachnąć. Do tego wskoczyć można niemal wszędzie, więc z łuku już na początku załatwisz niemal wszystko, kwestia cierpliwości i liczby strzał. Staraj się przy tym celować w głowę.
  7. Wykorzystuj cechy sztucznej inteligencji w grze. Na przykład wielu przeciwników można wywabić pojedynczo z grupy albo zmusić do dalszej pogoni, gdy inni się wycofają. Można też napuścić szkielety w grobowcu na pilnujące wejścia orki i na odwrót (tu przydają się mikstury przemiany). Grupę goniących bohatera orków można zająć walką z wilkami.
  8. Możesz mieć jednego towarzysza broni, ale są oni akceptowani przez NPC, którzy proponują ci wspólne misje. (Nie liczę tu buntowników, niewolników i koczowników, którzy czekają na odpowiedni sygnał, na przykład zamordowanie dowódcy). NPC wolno biegają, czasem się gubią i blokują, a do tego zadają śmieszne obrażenia, ale też długo wytrzymują, co pozwala im przez długi czas skupiać na sobie uwagę części przeciwników.
  9. Nie stosuj mikstur siły i many przed osiągnięciem liczby punktów, po której osiągnięciu postęp spowalnia (249 + 20). Nie wykorzystuj na takie mikstury wszystkich wymaganych do ich produkcji roślin, które masz, bo pojedyncze sztuki mogą być niezbędne w produkcji na przykład jakiegoś miecza z magicznej rudy. Poczekaj też z walkami na arenie, które są następnym sposobem na zwiększenie siły.
  10. Nie sprzedawaj niczego, jeśli nie musisz. Ekwipunek w tej grze jest nieograniczony, a nigdy nie wiesz, co się przyda. Jeden z podwójnych kamieni teleportacyjnych będzie niezbędny, jeśli przystaniesz na propozycję jednej ze znajomych postaci. Dwie katany będą potrzebne do wykucia pewnego miecza, a w całej grze są chyba trzy. Do wykucia innego jest potrzebna rzadka roślina, a jeszcze innego – zwój Kula ognia. Jedno z pobocznych zadań wymaga kilkudziesięciu skór z dwóch gatunków zwierząt, inne – kilkudziesięciu sztuk dwóch różnych przedmiotów codziennego użytku. I tak dalej. Dlatego w pierwszej kolejności sprzedawaj zużytą broń masowej produkcji.
  11. Nie zużywaj roślin zamiast mikstur; poczekaj, aż nauczysz się je warzyć. Zamiast tego dużo poluj i piecz mięso nad ogniskiem, a także kup przepisy kucharskie, żeby z pieczeni zrobić gulasz albo potrawkę.
  12. Jeśli za dużo ukradniesz, mieszkańcy przestaną wierzyć w twoje zapewnienia o niewinności. Wcześniej albo później, zależnie od tego, czy posiadłeś umiejętność tłumaczenia się.
  13. Nie wszystkie z pozoru przydatne umiejętności są warte nauki. Czasem zapewniają je wybrane bronie, na przykład umiejętność Mistrz dwóch ostrzy daje trzeci najlepszy jednoręczny miecz w grze. Z kolei arcytrudnych zamków jest mniej niż zwojów „Otwieranie arcytrudnych zamków”, a żeby użyć takiego zwoju, wcale nie trzeba inwestować w manę. Wystarczy parę znalezionych mikstur i założenie choćby na chwilę odpowiednich pierścieni i amuletu (zresztą zawartość tych skrzyń jest bardzo marna). Wojownik nie powinien też inwestować w alchemię i pradawną wiedzę: podstawowe wymagania dość szybko spełni, jeśli tylko będzie czytał książki i znalezione albo kupione tabliczki. Z kolei warzenie mikstur o trwałym działaniu przyda się pod warunkiem, że będziesz dużo chodził i korzystał z map, bo niezbędnych roślin jest bardzo mało i zwykle są trudne do zdobycia albo nieźle ukryte.
  14. Tak zwane ciężkie skrzynie zawierają bardzo cenne unikatowe przedmioty. Jest ich niemal pół setki, a w ostatniej znajduje się najlepszy w grze dwuręczny miecz. Warto też możliwie wcześnie znaleźć, poświęcić i rozdać paladynom dwanaście ognistych pucharów, bo to zapewni dodatkowych dwunastu towarzyszy broni.
  15. Szanuj mamonę. Będziesz chciał mieć najlepszy pancerz w grze, a potem jeszcze inny, który przy niewiele gorszych podstawowych parametrach zapewni ci ochronę przed zimnem albo ogniem. Pewnie też nie będziesz chciał czekać pół gry z wymianą podstawowego. Także nauka umiejętności sporo kosztuje, podobnie jak mikstury.
  16. Szanuj czary obszarowe i czary przywołania (zwłaszcza golema). Jeśli nie jesteś magiem, zwoje przydadzą się w najtrudniejszych starciach w Nordmarze.
  17. Uważaj, żeby nie kliknąć Handluj przed kliknięciem Dołóż złoto. Pewnie nawet nie zauważysz.
  18. Uważaj, dla kogo pracujesz i kogo zabijasz, bo w tej grze czyny mają swoje konsekwencje.
  19. Skupuj fiolki, gdy tylko możesz, bo może ich zabraknąć znacznie wcześniej niż składników mikstur: roślin, wody i wina.
  20. Pobierz interaktywną mapę, jeśli takie rzeczy nie rujnują ci klimatu. (Uwaga: podobno ma braki, chociaż nieliczne). To plik wykonywalny, więc uruchamiasz na własne ryzyko (ja korzystam na co dzień z konta zwykłego użytkownika).

Rady dla wojownika

  1. Moim zdaniem nie warto rezygnować z szybkości dla obrażeń. Sam podstawowych umiejętności we władaniu dużą bronią nauczyłem się tylko dla zdolności Zabójca orków, poza tym preferuję albo walkę z tarczą, albo walkę dwoma mieczami, zależnie od przeciwników i ich liczby. Tarcza chroni przed łucznikami i kusznikami, a przy tym sprawia, że jedynie najsilniejsi przeciwnicy zdołają cię obalić. Walka dwoma mieczami wymaga bardzo dużego wyczucia czasu i odległości, a do tego trudno utrzymać się na nogach, zwłaszcza jeśli przeciwników jest więcej niż jeden i są ciężko zbrojni albo bardzo szybcy, jak wilki. Czasem jednak ta technika sprawdza się doskonale. (Jak pisałem, umiejętność Mistrz dwóch ostrzy daje już trzeci najlepszy miecz jednoręczny w grze, więc nie potrzeba tu wielu punktów nauki).
  2. Naucz się kowalstwa na tyle, żeby móc ulepszać ciężki pancerz, a potem wyszkolić się w wykuwaniu mieczy z magicznej rudy. Nie uczyłbym się jednak górnictwa.
  3. Łuk się przydaje, ale tu moim zdaniem wystarczą mikstury, wspólne polowania i bonusy do znalezionych unikatowych broni. Chyba nie warto uczyć się kuszy. Jest zdecydowanie zbyt wolna, a trafiany raz po raz z łuku kusznik nawet nie zdoła wystrzelić.
  4. Z magii naucz się przede wszystkim kuli ognia – w sumie powinno wystarczyć.
  5. Z alchemii naucz się wytwarzania jednorazowych mikstur (od biedy możesz ominąć mikstury wytrzymałości), ale tych o trwałym działaniu – niekoniecznie, zwłaszcza że wcześniej trzeba się nauczyć warzenia mikstur przemiany. Najważniejsza dla wojownika mikstura siły ma tylko minimalną przewagę nad samą rośliną, a tych roślin jest dość mało i trudno je znaleźć.
  6. Z miksturami/roślinami o trwałym działaniu i walkami na arenie poczekaj do czasu, gdy osiągniesz 269 punktów siły (249 + 20).
  7. Przyda ci się też umiejętność ogłuszania od tyłu, po którym możesz jednym ciosem dobić delikwenta, zatruwania ostrzy, a także tłumaczenia się i targowania, bo będziesz mógł więcej ukraść i naprawdę sporo zaoszczędzisz na najlepszych pancerzach. Bardzo wskazana jest umiejętność otwierania trudnych zamków, raczej zbędna – umiejętność kradzieży kieszonkowej, a całkowicie zbędna – umiejętność otwierania arcytrudnych zamków.
  8. Nie jestem pewien co do oporządzania zwierząt. Skóry będą potrzebne w niektórych misjach, a na przykład zęby – do niektórych mikstur. Ale być może da się to kupić w odpowiedniej ilości. Ja się tego nauczyłem.
  9. Nie lekceważ wytrzymałości, bez niej bardzo zwalniasz. Zdolność do dłuższego sprintu szybko staje się mało przydatna, bo i tak możesz długo biec, a wódy (sic!) masz pod dostatkiem. Całkowicie zrezygnowałbym natomiast ze zdolności akrobatycznych.
  10. Przydałaby mi się odporność na chorobę, a jeszcze bardziej – na truciznę, ale to raczej kwestia wygody, bo skoro na czas przeglądania ekwipunku stajesz się nietykalny (zdaje się, że nie dotyczy to obecnej wersji Update Pack), od biedy się bez tego obejdziesz. Bardziej mi brakuje odporności na zimno i ogień, bo niektórzy magowie/szamani używają ognia i lodu na przemian, a wtedy zmiana pancerza nie wystarczy.
Oceny (13)
Średnia ocena
Twoja ocena
matekmz (2017.09.18, 14:41)
Ocena: 8
Jurigag (2017.09.18, 14:38)
Zapomniałeś o najważniejszym dzięki czemu gra staje się grywalna - Update Pack poprawiający gameplay, interfejs i masę innych rzeczy pod wieloma względami, lista zmian jest ogromna a najważniejsza to poprawienie systemu walki do takiego stopnia że ma ona sens(tj np blokowanie zwierząt). Z tego powodu leci 2/5.

No przecież z tego co wiem, to Update Pack to właśnie łatka oznaczona numerem 1.75.14, o której Wojtek pisze już na samym początku.
Zanim coś skomentujesz, zweryfikuj to.
Jurigag (2017.09.18, 14:47)
Ocena: 7
matekmz (2017.09.18, 14:41)
Jurigag (2017.09.18, 14:38)
Zapomniałeś o najważniejszym dzięki czemu gra staje się grywalna - Update Pack poprawiający gameplay, interfejs i masę innych rzeczy pod wieloma względami, lista zmian jest ogromna a najważniejsza to poprawienie systemu walki do takiego stopnia że ma ona sens(tj np blokowanie zwierząt). Z tego powodu leci 2/5.

No przecież z tego co wiem, to Update Pack to właśnie łatka oznaczona numerem 1.75.14, o której Wojtek pisze już na samym początku.
Zanim coś skomentujesz, zweryfikuj to.


To źle wiesz, łatka 1.75.14 to COMMUNITY PATCH, a UPDATE PACK to zupełnie odzielna rzecz posiadająca wersję 1.04.10 https://forum.worldofplayers.de/forum/thre...-75-Update-Pack
matekmz (2017.09.18, 14:50)
Ocena: 2
'Update Pack – nieoficjalna łatka dla Gothic 3 w wersji 1.75.14. Jest próbą naprawienia błędów pozostałych po wydaniu ostatniego oficjalnego patcha, jak również wprowadzić usprawnienia dla graczy oraz innowacje dla modderów.'

http://pl.gothic.wikia.com/wiki/Update_Pack
EDIT:
OK, zweryfikowałem temat, faktycznie jest jeszcze jedna, osobna łatka do Gothica, która aktualnie jest w wersji 1.04.11, a w tym roku ma wyjść 1.05.
Edytowane przez autora (2017.09.18, 14:53)
wojtzuch (2017.09.18, 15:10)
Ocena: 0
Zaraz dodam informację o Update Pack.
myszka91 (2017.09.18, 15:21)
Ocena: 6
Gothic 3 był po prostu zbyt ambitnym projektem dla Pirani jak na 2006 rok, wielka szkoda, że tak to wszystko wyszło. Ale tytuł po zainstalowaniu wszystkich usprawnień jest bardzo dobry.
tomangelo (2017.09.18, 16:15)
Ocena: 4
myszka91 (2017.09.18, 15:21)
Gothic 3 był po prostu zbyt ambitnym projektem dla Pirani jak na 2006 rok, wielka szkoda, że tak to wszystko wyszło. Ale tytuł po zainstalowaniu wszystkich usprawnień jest bardzo dobry.


Gdyby też nie zawirowania z wydawcami i ich kłopotami finansowymi to G3 mógłby też być lepiej dopracowany. A tak to musieli wydać przedwcześnie niedokończoną grę.
Przemas857 (2017.09.18, 16:35)
Ocena: 4
Mam wszystkie części Gothica i powiem szczerze, że G3 jest dla mnie najlepszą częścią i nie miałem z nim żadnych większych negatywnych przygód. Przeszedłem ją z 8 razy XD.
I dalej jest zainstalowana na kompie na wszelki wypadek.
King Arthas (2017.09.18, 16:39)
Ocena: 3
Mega poradnik :D
Dzięki :)
matekmz (2017.09.18, 17:00)
Ocena: 6
A to jest fakt - jedynkę pokochałem za to, że wejście do ciemnego lasu i odbicie w nieznanym kierunku od głównej ścieżki kończyło się szybką śmiercią. Zresztą ten ciemny las w tej grze przyprawiał mnie o dreszcze za każdym razem, gdy musiałem do niego wejść. A jak jeszcze spotkałem Cieniostwora...

Dla mnie jedynka Gothica jest majstersztykiem pod względem klimatu. Dwójka jest kapitalna, ale po powrocie do Górniczej Doliny. Choć Khorinis też miało fajny klimat.

Trójkę kupiłem w dniu premiery i na samym początku... odrzuciła mnie ilość błędów, bugów i optymalizacja tej gry. A później było tylko gorzej. Próbowałem kilkukrotnie podchodzić do tej części i za każdym razem kończyło się tak samo - wielkim znudzeniem. Może kiedyś znajdę chwilę czasu, by usiąść do tego raz jeszcze.
wojtzuch (2017.09.18, 17:09)
Ocena: 0
gregory003 (2017.09.18, 16:50)
Bo ciągle pozostają największe wady Gothica 3 — zupełny brak klimatu z jedynki i dwójki [...]
Mimo wszystko myślę, że po tych wszystkich zabiegach, zwłaszcza zmianie muzyki i kolorystyki, znacznie bliżej mu do dwóch pierwszych części serii niż do Skyrima.
gregory003 (2017.09.18, 17:25)
Ocena: 3
wojtzuch (2017.09.18, 17:09)
gregory003 (2017.09.18, 16:50)
Bo ciągle pozostają największe wady Gothica 3 — zupełny brak klimatu z jedynki i dwójki [...]
Mimo wszystko myślę, że po tych wszystkich zabiegach, zwłaszcza zmianie muzyki i kolorystyki, znacznie bliżej mu do dwóch pierwszych części serii niż do Skyrima.

Nie twierdzę że nie. Z wszystkimi łatkami i patchami Gothic III jest z pewnością lepszą grą niż bez nich, ale wciąż pod praktycznie każdym względem odstaje od oryginału i sequela od PB.

Piranie chciały zrobić grę zupełnie samodzielnie, bez inspiracji oryginalnym Gothickiem (w „dwójce” po prostu małpowali najważniejsze rozwiązania z Gothica), no i zrobili…
Wyszło to tak jak wszystkie inne „samodzielne” gry piranii — nudno i bez polotu.
Fani odwalili kawał dobrej roboty naprawiając „trójkę” łatkami, ale naprawdę poprawić oczywiście nie dali rady. Z prostego powodu — żeby naprawdę podnieść jakość Gothic III i dorównać dwóm poprzednikom trzeba by zmienić zupełnie świat gry, scenariusz, dialogi, przebudować wiele mechanizmów gry… Słowem zrobić zupełnie inną grę.
Edytowane przez autora (2017.09.18, 17:36)
zawisztheblack (2017.09.18, 18:07)
Ocena: 9
Będzie długo, ale Gothic to moja ulubiona seria gier, więc nie jestem w stanie przejść obojętnie obok takiego artykułu. Niestety, ale nie jestem w stanie zgodzić się z ogromną większością tego co zostało napisane w tym felietonie/mini poradniku. Aktualnie po raz 4 przechodzę G3, oczywiście z CP, balansem alternatywnym etc. Wszelkie te patche i łatki nie zmieniają jednej rzeczy, której brakuje G3 - braku dobrze prowadzonej fabuły, która sprowadza się tak na prawdę do odnalezienia Xsardasa (ktoś zwrócił uwagę, że jego wieża pojawia się na screnach podczas wczytywania gry? Dla mnie to zabiło cały klimat, bo od początku wiedziałem, gdzie szukać. O tym, że dokłada lokalizacja wieży jest nadrukowana na oryginalnej mapie dodawanej do gry już nie wspominam), znalezienia 5 artefaktów i podjęcia wyboru, którego boga popieramy. Brak jest klimatu oraz zwrotów akcji obecnych w G1 czy G2 (vide zawalenie Starej Kopalni, oskarżenie Beneta o zabójstwo paladyna Lothara, kradzież Oka Innosa etc.). Gothic 3 jest przewidywalny od początku do końca, niczym nie zaskakuje. Świat w G1 i G2 sprawiał, że człowiek chciał zajrzeć pod każdy kamień, za każde wzgórze, ponieważ autorzy wynagradzali taki sposób grania różnymi znajdźkami czy questami - np. kryjówka gildii złodziei na wyspie obok Khorinis, jaskinia ze Smoczą Zgubą czy pamiętny quest z chromaninem. W G3 brak tego typu elementów, lub zostały one bardzo kiepsko zrealizowane. Same lokacje są nudne, powielają się (te same jaskinie, te same ruiny zamku, w których nic nie ma), sprawia to, że ochota do eksploracji szybko spada, nie chce się zaglądać w każdy kąt. Same questy w G3 są nudne i sprowadzają się w zdecydowanej większości do formuły przynieś-podnieś-pozamiataj czy raczej przynieś-zabij-odbij. Zadania rzadko się ze sobą łączą, podczas gdy w G2 jeden z pierwszych questów na farmie Lobarta dotyczący zakupu pancerza i dostania się do miasta był bardziej skomplikowany i miał większe konsekwencji niż wszystko co spotkamy w G3. Tyle odnośnie strony fabularnej gry, co do strony technicznej to wszelkie patche nie poprawiają największych bolączek - skopanego systemu walki i kompletnego braku balansu (czy raczej gradacji) pomiędzy poszczególnymi broniami. Po co w grze inne bronie skoro halabarda dostępna w zasadzie od początku jest najlepszym z czym można biegać? Zapytacie dlaczego? Prosta odpowiedź - zasięg. Halabarda ma drugi największy zasięg w grze, przez co można tłuc wszelkie potwory i innych adwersarzy bez wchodzenia zasięg ich ciosu. Do tego pozwala na wykonanie obrotu, który świetnie sprawdza się przy walce z kilkoma/kilkunastoma przeciwnikami. Taktyka sprowadza się do wejścia w grupę przeciwników i kręcenia się w koło dopóki wszyscy nie padną na ziemię. Halabarda i jej zasięg jest tak skuteczny, że na 6 poziomie tłukłem ogry i smoki w jaskini pod Cape Dun nie tracąc ani jednego HP (prawdę mówiąc, to byłem na jednego strzała jeśli chodzi o smoka :E). Takich taktyk jest znacznie więcej i każdy, kto chociaż przez chwilę zastanowił się nad mechaniką gry bez problemu je znajdzie. W G1 i G2 nie było czegoś takiego, czuło się różnice pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami oręża w miarę wzrostu zadawanego DMG. Pamiętam jak pierwszy raz udało mi się zabić wilka jednym uderzeniem w G2, czuło się tą siłę. W G3 nie ma tego uczucia - nawet mając lev 64, 400 siły i biegając z błogosławionym, zaostrzonym i zatrutym Krush Tarach (największy zasięg w grze, większy niż halabarda) zadającym 250 obrażeń mam głupiego ścierwojada na 2 uderzenia podczas gdy na początku gry był na 5 czy 6. Nie mówię tutaj o tym, że Krush Tarach będąc orkową halabardą, którą dysponuje co drugi ork w grze ma większe obrażenia od Gniewu Innosa, który dostajemy po otworzeniu prawie 50 ciężkich skrzyń. Jak można brać system obrażeń i balans broni w grze na serio skoro są takie babole? Teraz trochę o samym poradniku - 'Naucz się kowalstwa na tyle, żeby móc ulepszać ciężki pancerz' - zdobycie tej umiejętności wymaga 60 kowalstwa, dla kontrastu kucie broni z czystej magicznej rudy to 50, więc ton 'na tyle' jest raczej nie na miejscu. 'Nie uczyłbym się jednak górnictwa' - nie ma to jak pozbyć się jednego z najprostszych źródeł dochodu (w połączeniu z kowalstwem) - obrabowanie kopalni koło Okary i wykucie kilku mieczy półtorarocznych sprawia w ciągu minuty, że zmieniasz się z biedaka w osobę, która może kupić najlepszy pancerz w grze. 'Chyba nie warto uczyć się kuszy. Jest zdecydowanie zbyt wolna, a trafiany raz po raz z łuku kusznik nawet nie zdoła wystrzelić' - kusza jest wolna, ale na pierwszym poziomie umiejętności, na trzecim jest znacznie szybsza i to łucznik ani razu do Ciebie nie wystrzeli, bo nie zdąży naciągnąć cięciwy zanim ty załadujesz kuszę. 'Najważniejsza dla wojownika mikstura siły ma tylko minimalną przewagę nad samą rośliną, a tych roślin jest dość mało i trudno je znaleźć' - zysk 1 siły do3 siły (roślina vs mikstura) to mało? Można uwarzyć ponad 20 mikstur siły, i do tego sporo innych (szczaw królewski nie jest wcale tak rzadki), zysk jest wyraźny względem wydanych punktów na opanowanie ważenia mikstur o stałych efektach. Nie warto jednak uczyć się samej alchemii - wystarczy czytanie pupilów i robienie questów, żeby mieć poziom do nauczenia się mikstur o stałych efektach. 'Z miksturami/roślinami o trwałym działaniu, walkami na arenie i podnoszeniem kół młyńskich poczekaj do czasu, gdy osiągniesz 269 punktów siły (249 + 20).' - jak chcesz podnieść wcześniej kamienie młyńskie, skoro wszystkie wymagają +250 siły? 'Nie jestem pewien co do oporządzania zwierząt.' - trofea = łatwy hajs, szczególnie na początku. Z samych trofeów da się zrobić w grze ponad 200k złota :). Cieszy mnie fakt, że został podjęty temat G3, nie podoba mi się to w jaki sposób zostało to zrobione.
Edytowane przez autora (2017.09.18, 18:11)
wojtzuch (2017.09.18, 18:28)
Ocena: 1
zawisztheblack (2017.09.18, 18:07)
Z miksturami/roślinami o trwałym działaniu, walkami na arenie i podnoszeniem kół młyńskich poczekaj do czasu, gdy osiągniesz 269 punktów siły (249 + 20).' - jak chcesz podnieść wcześniej kamienie młyńskie, skoro wszystkie wymagają +250 siły?


Faktycznie, z tym się zapędziłem, zaraz poprawię.

'Najważniejsza dla wojownika mikstura siły ma tylko minimalną przewagę nad samą rośliną, a tych roślin jest dość mało i trudno je znaleźć' - zysk 1 siły do3 siły (roślina vs mikstura) to mało? Można uwarzyć ponad 20 mikstur siły, i do tego sporo innych (szczaw królewski nie jest wcale tak rzadki), zysk jest wyraźny względem wydanych punktów na opanowanie ważenia mikstur o stałych efektach.


Zacytuję wcześniejszy fragment:

Z kolei warzenie mikstur o trwałym działaniu przyda się pod warunkiem, że będziesz dużo chodził i korzystał z map, bo niezbędnych roślin jest bardzo mało i zwykle są trudne do zdobycia albo nieźle ukryte.

Czyli dla tych, którzy lubią chodzić i/lub korzystać z map.
'Chyba nie warto uczyć się kuszy. Jest zdecydowanie zbyt wolna, a trafiany raz po raz z łuku kusznik nawet nie zdoła wystrzelić' - kusza jest wolna, ale na pierwszym poziomie umiejętności, na trzecim jest znacznie szybsza i to łucznik ani razu do Ciebie nie wystrzeli, bo nie zdąży naciągnąć cięciwy zanim ty załadujesz kuszę.


Łukiem załatwiam kuszników i inne stwory (z wysokości) bez rozwijania umiejętności łowieckich, bo jest wystarczająco szybki już na samym początku. Moim zdaniem w sytuacji, gdy trzeba się specjalizować, to największa zaleta.

Co do reszty, to najwyraźniej moja intuicyjna gra (mowa o pierwszym i jak dotąd jedynym przejściu) bez poradników pozwoliła mi uniknąć nadmiernych skrótów i ułatwień. Lubię walczyć z tarczą, to nawet nie spojrzałem na halabardę. Nie miałem też pojęcia o wartości mieczy półtoraręcznych. Ani o lokalizacji wieży Xardasa (do której zresztą trafiłem z przewodnikiem; wcześniej wiedziałem tylko z dialogów, że jest daleko na północy Nordmaru).

Swoją drogą, to tylko wpis na blogu.
Edytowane przez autora (2017.09.18, 18:36)
zawisztheblack (2017.09.18, 19:05)
Ocena: 5
Oczywiście każdy gra w inny sposób, sam pierwszy raz grałem z tarczą (w 2006 r. od razu po premierze gry). Na pewne błędy i nieścisłości zacząłem zwracać uwagę dopiero przy drugim podejściu do gry. Kusza czy łuk to wieczna dyskusja, każda strona ma swoje racje. Osobiście wolę kusze, a przechodziłem raz grę łucznikiem-skrytobójca.

Półtoraręczny sprzedasz za 4k, El Bastardo za niecałe 7k i odpowiednio więcej z umiejętnością 'targowanie się'. Półtoraręczniaków da się wykuć ze 20 na wczesny etapie gry, El Bastardo będąc na etapie Okary wykułem chyba z 7 - razem daje to 130k złota za zrabowanie kilku jaskiń i otworzenie kilku skrzyń z trudnymi zamkami, w których idzie trafić sztaby magicznej rudy potrzebne do El Bastardo.

Przy okazji z ciekawych błędów w grze - można wykuć 3 miecze z czystej magicznej rudy i potrzeba do tego 4 sztab. W pierwotnej wersji gry można było legalnie zdobyć tylko jedną sztabę (bodaj od Ingvara za wyzwolenie kopalni Klanu Młota), z CP da się zdobyć 2 (jedna leży przy piecu w kopalni), ewentualnie jak zna się pewien trick to nawet i 15. Wszystko sprowadza się do tego, że kufry mają losową zawartość. Istnieje jeden z rodzajów skrzyń, podobny do Ciężkich czy Starych Skrzyń, który zawiera w zasadzie losową zawartość. Robimy save przed jego otwarciem i wczytujemy grę dopóki nie dostaniemy sztaby - zazwyczaj w 10 podejściach się udaje. Najgorsze jest to, że nawet z CP jest to jedyny legalny sposób bez użycia kodów, żeby wykuć wszystkie 3 miecze z czystej magicznej rudy. To tylko jeden z przykładów tego jak skopana jest mechanika gry. Takich przykładów są dziesiątki (przepis na potrawkę z chrząszcza, której idzie zrobić tylko kilkanaście sztuk, bo mleko jest bardzo rzadkie; brak kobiet w grze, brak możliwości pogadania z byle kim o czymkolwiek jak w G2 czy G1; mało rzeczy do czytania - zamiast tego głupie teksty typu' tu jest napisane coś o alchemii' etc.).

Dla mnie świetnym podsumowaniem G3 są słowa jednego recenzentów, że G3 to dobra gra, ale kiepski Gothic. Zgadzam się z tym sformułowaniem w 100%. Wielu zagorzałych fanów serii nie uznaje nawet G3 za kanoniczną część - vide ekipa przygotowująca Dzieje Khorinis. O Zmierzchu Bogów (vel Świt Bugów) czy Arcanii w takich kręgach lepiej nie wspominać :P. Jak ktoś chce pograć w miarę nowego, a dobrego Gothica to polecam pierwszą część Risena - tam czuć typowy Gothicowy klimat. Chyba jedyna gra, która Piraniom na prawdę się udała od czasu G2:NK.
gregory003 (2017.09.18, 19:42)
Ocena: -4
zawisztheblack (2017.09.18, 19:05)
Jak ktoś chce pograć w miarę nowego, a dobrego Gothica to polecam pierwszą część Risena - tam czuć typowy Gothicowy klimat. Chyba jedyna gra, która Piraniom na prawdę się udała od czasu G2:NK.

Ale ciągle nudnawa i słabiutki lore.

Chociaż ma bardzo fajne rozwinięcie magii z podziałem na bojową (kryształy) i wspomagającą (pieczęcie). Szkoda że nie rozwinęli tego pomysłu bardziej pozwalając na bardziej elastyczne tworzenie klas, np. mago-wojownika naparzającego toporem i wspomagającego się od czasu do czasu jakimś zaklęciem, albo wojo-maga tłukącego ognistymi kulami i popylającego w ciężkim pancerzu i z mieczem na plecach. Sztywna klasa inkwizytora to jednak nie to samo, bo to ani mag, ani wojownik i ma własne drzewko umiejętności, mocno ograniczone i nie elastyczne.
Edytowane przez autora (2017.09.18, 21:47)
Mokkori (2017.09.18, 22:19)
Ocena: -4
gregory003 (2017.09.18, 16:50)


A wszystkie problemy Gothica III wzięły się stąd, że to wzięło się za niego Piranha Bytes, słabe niemieckie studio, którego jedynymi osiągnięciami były pomoc przy Gothicu oraz nie spieprzenie jego sequela.


Pomoc przy Gothicu? A kto niby go zrobił, że Piranie tylko pomagali?
gregory003 (2017.09.18, 23:12)
Ocena: 11
Mokkori (2017.09.18, 22:19)
gregory003 (2017.09.18, 16:50)


A wszystkie problemy Gothica III wzięły się stąd, że to wzięło się za niego Piranha Bytes, słabe niemieckie studio, którego jedynymi osiągnięciami były pomoc przy Gothicu oraz nie spieprzenie jego sequela.


Pomoc przy Gothicu? A kto niby go zrobił, że Piranie tylko pomagali?

Gothica (choć wtedy jeszcze się tak nie nazywał), jeszcze we wczesnych latach 90. zaczęło robić trzech uczniów z okolic Kolonii. Swoje małe, amatorskie studio nazwali Mad Scientist. Inspirowali się którąś Ultimą (w każdym razie na początku, potem gra zaczęła ewoluować i rozrastać się). Na początku projekt traktowany był jako hobby i wprawka programistyczna. Po pewnym czasie chłopaki zaczęły myśleć na poważnie o wydaniu gry i zaczęły się poszukiwania wydawcy. Wydania gry podjął się Egmont Interactive. Trzech chłopaków z Mad Scientist przez kilka lat spokojnie dłubało sobie przy grze, aż w końcu Egmont zaczął coraz mocniej naciskać na przyśpieszenie prac nad Gothickiem i podesłał «naukowcom» na pomoc jedno ze studiów współpracujących z Egmontem, nieznane wtedy nikomu Piranha Bytes, którego założycielem i szefem był Alex Bruggemann. Mimo to głównymi developerami gry, jej kierownikami, wciąż pozostawali Mad Scientist, a wśród piranii tylko Bruggemann miał jakiś większy wpływ na grę. Tak czy siak Piranha Bytes podczas prac nad Gothickiem byli jedynie podwykonawcą.

Gothica, ze względu na kończące się srodki i cierpliwość wydawcy wypuszczano w pośpiechu i zrezygnowano z implementacji części elementów gry. Prawdopodobnie ofiarą cięć padła linia fabularna Starego Obozu, z którego w pewnym momencie w dość niejasnych okolicznościach zostaje wykopany Bezimienny. Niby że Gomez po zawaleniu się Starej Kopalnii wpadł w furię i chciał zabić Bezimiennego. Ale niby co Bezimienny mógł mieć wspólnego z zawaleniem się kopalni i dlaczego Gomez miałby wściekać się akurat na niego? To pokraczne rozwiązanie fabularne miało prawdopodobnie na celu ucięcie linii fabularnej w Starym Obozie. Zwyczajnie zabrakło czasu na dokończenie wątku dla grających po stronie Starego Obozu. Co prawda developerzy nigdy tego oficjalnie nie potwierdzili, ale też nie zdementowali plotek.

Tak czy siak Gothic okazał się sukcesem i piranie z Mad Scientist rozpoczęli prace nad dodatkiem, tzw. Gothic Sequel, który miał opowiadać historię najazdu demonów na Górniczą Dolinę. W dodatku miały się też znaleźć elementy, których nie zdążono wprowadzić do Gothica. Za projekt odpowiadał Alex Bruggemann z kilkoma osobami, w tym członkami Mad Scientist, podczas.gdy reszta piranii pracowała nad jakimś FPS-em.

W międzyczasie zmienił się wydawca, Mad Scientist pożegnali się z piraniamii i gamedevem w ogóle, a Alex Bruggemann odszedł do Ubisoftu, gdzie był autorem sukcesu gry The Settlers: Narodziny Imperium. W ten sposób Piranha Bytes straciła wszystkich utalentowanych ludzi, którym Gothic zawdzięczał sukces. Ale wciąż pozostał ich dorobek, bo Gothic Sequel był na dość zaawansowanym etapie i istniały już grywalne dema i pełny scenariusz. Co prawda nowy wydawca, JooWood, wolał nową, pełną grę niż tylko dodatek, ale nic straconego. Najazd demonów zmieniono na najazd smoków, zrezygnowano z niektórych elementów scenariusza (przybycie króla Rhobara II do Górniczej Doliny, Obóz Uchodźców w Górniczej Dolinie), podrasowano trochę silnik graficzny i tak oto z dodatku powstała pełnoprawna gra, która znów odniosła sukces.

Najśmieszniejsze jest to, że znów to Mad Scientist i Bruggemann są prawdziwymi ojcami sukcesu Gothic II, pomimo że w momencie ogłoszenia prac nad nim, już ich w Piranha nie było. W końcu „dwójka” bazuje w ogromnej większości na pomysłach z „jedynki” i nieukończonego dodatku.



Tyle tylko że to były ostatnie echa wpływu utalentowanych ludzi w Piranha Bytes. Już dodatek Noc Kruka odstawał klimatem i jakością od Gothica I i II. Ale to jeszcze nie była żadna tragedia, ot trochę słabszy dodatek, zdarza się.
Ale teraz nie było już wśród piranii nikogo, kto pokazałby jak się robi dobre gry. I zaczęła się równia pochyła:
Gothic III — tragedia;
Risen — przeciętniak;
Risen II — słabo, gorzej niż Risen;
Risen III — przeciętniak.

A najlepsze jest to, że wciąż pijarowo podcierają sobie mordy marką Gothic („Elex, gra od twórców Gothica”), choć ludzi za niego odpowiedzialnych już dawno wśród nich nie ma.


BTW. już wiem skąd te minusy. Pożal się boże „fani”, Gothica się zlecieli. Tacy „fani”, co to nie mają pojęcia o historii gry.
Edytowane przez autora (2017.09.19, 17:47)
matekmz (2017.09.19, 00:26)
Ocena: -1
Dzięki za te historię! Skusiłeś mnie do zainteresowania się tym tematem trochę głębiej ;)
bielas (2017.09.19, 00:49)
Ocena: 1
Uznanie za kupę poświęconego czasu i zaangażowania w stworzenie tego tekstu. Mimo to za Chiny Ludowe nie chciałoby mi się dłubać w kompie aż tyle czasu, co bym mógł pograć wg powyższego opisu. Gra fajna, ale nie aż tak fajna, by poświęcać tyle czasu na modyfikacje.
Mokkori (2017.09.19, 12:14)
Ocena: -2
gregory003 twój tekst to prawie same półprawdy. https://www.youtube.com/watch?v=yuvISO5qGG8
gregory003 (2017.09.19, 13:01)
Ocena: -3
Mokkori (2017.09.19, 12:14)
gregory003 twój tekst to prawie same półprawdy. https://www.youtube.com/watch?v=yuvISO5qGG8
Lol. Wyjeżdżasz mi tu z jakimś filmikiem z yt i zarzucasz kłamstwo?

Szczególnie że nawet z tego filmiku wynika jasno, że jedynymi prawowitymi twórcami Gothica są Mad Scientist.
Filmik nie prezentuje jednak pewnych pikanterii, bo autorowi pomagał w zbieraniu materiałów i ciekawostek sam Michael Hoge, więc arnh.eu musiał być grzeczny.

Jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat okoliczności powstawania dwóch pierwszych części, to polecam nie bazować na jednym filmiku, a poczytać trochę rosyjskich i szczególnie niemieckich forach moderskich, bo to moderzy w społeczności gothica wywlekają najwięcej ciekawostek z plików gry. A najwięcej kontrowersji co do samodzielności piranii przy tworzeniu G2 narodziło się po wycieku plików nieukończonego Gothic Sequel, gdzie znaczna część lokacji, sytuacji czy mechanizmów z G2 okazała się być kalką z dodatku. Rosjanie zresztą ciągle odgrażają się dokończeniem prac nad dodatkiem i wydaniem go w postaci moda do „jedynki”.
Zresztą Piranha, która zwykle utrzymuje dość dobre stosunki z moderami i grzebaczami w plikach Gothica dość nerwowo zareagowała na wyciek.
Edytowane przez autora (2017.09.19, 17:55)
borizm (2017.09.19, 18:46)
Ocena: -1
Przemas857 (2017.09.18, 16:35)
Mam wszystkie części Gothica i powiem szczerze, że G3 jest dla mnie najlepszą częścią i nie miałem z nim żadnych większych negatywnych przygód. Przeszedłem ją z 8 razy XD.
I dalej jest zainstalowana na kompie na wszelki wypadek.

A ja sobie pluję w brodę, że w połowie zaniechałem gry, gdy się zorientowałem ile czasu jej poświęciłem. Co gorsza ze złości skasowałem też savegame'y. System walki był makabryczny - trzeba było w odpowiednim momencie wykonać pierwszy ruch i wtedy się wygrywało, klikając bezmyślnie jeden guzik - jeśli nie to można było być pewny, że się zginie, zabitym przez byle stworzenie.
Gothic 2 - to była gra, przy której Gothic 3 był tylko marnym naśladowcą, psującym to co w Gothic 2 było perfekcyjne, a w sumie niewiele wnoszącym - OK nową historię pewnie.
Pamiętam jak w Gothic 2 walczyłem przez parę ładnych minut z jednym przeciwnikiem na samym początku - w końcu go pokonałem i była to najlepsza walka z przeciwnikiem sterowanym przez komputer w grach w jakie grałem, najbardziej realistyczna i epicka.
Może te patche i modyfikacje faktycznie sprawią, że Gothic 3 dorówna, lub przegoni poprzedniczkę.
Edytowane przez autora (2017.09.19, 19:02)
Jurigag (2017.09.19, 19:36)
Ocena: -2
No to update pack znacznie poprawia system walki, dodaje blokowanie zwierząt, odskok z zmierzchu bogów i wiele innych rzeczy usprawnia i polepsza w walce, polecam przejrzeć changelog.

Co do gothica, to Gothic 2 nie był nadzwyczajną grą, zwykły przeciętniak z przeciętnym klimatem, słabymi zadaniami itp itd, gothic 3 jest grą gorszą, co by nie powiedzieć słaba, tak naprawdę jedynie Gothic 1 był czymś nowym, świeżym, interesującym, wciągającym, z klimatem i ciekawą fabułą(zwroty akcji).
myszka91 (2017.09.20, 08:05)
Ocena: 1
Jurigag (2017.09.19, 19:36)

Co do gothica, to Gothic 2 nie był nadzwyczajną grą, zwykły przeciętniak z przeciętnym klimatem, słabymi zadaniami itp itd


W zupełności się z tobą nie zgadzam, pierwszy raz Gothica 2 ogrywałem gdzieś ponad 10 lat temu i od początku do końca ani trochę się nie zanudziłem, w przeciwieństwie do innych dzisiejszych gier typu Wiedźminy, Skyrimy, 'Dragon Ejdze' i inne tego typu dziwactwa. Dla mnie początkowe wyjście z wieży Xardasa, przechodzenie polnymi dróżkami i trafienie pierwszy raz na farmę miało większy klimat niż nie jeden dzisiejszy cały RPG z toną niepotrzebnych postaci i lokacji które są dodawane tylko po to aby zapełnić lokacje w grze. Już nie wspominając o powrocie do szarej Górniczej Doliny w Gothicu 2 więc nie gadaj, że ten tytuł był przeciętny. Albo prowokujesz ale po prostu zagrałeś pierwszy raz w Gothica niedawno już po ograniu dzisiejszym nowych gier z gatunku RPG które moim zdaniem mogą czyścić buty dwóm pierwszym Gothicom.
Edytowane przez autora (2017.09.20, 08:06)
genmaxiu (2017.09.20, 08:22)
Ocena: 0
I akrtykul i komentarze czytalo sie ciekawie. Dzisiaj wieczorem siadam do Gothica, gdzie go kupic najlepiej?
myszka91 (2017.09.20, 09:22)
Ocena: 0
genmaxiu (2017.09.20, 08:22)
I akrtykul i komentarze czytalo sie ciekawie. Dzisiaj wieczorem siadam do Gothica, gdzie go kupic najlepiej?


Chyba w pudełku lub jeśli wyłapiesz dobrą promocję na gogu lub steamie
https://cdp.pl/saga-gothic-pud-pc.html
Masketta Man (2017.09.20, 09:45)
Ocena: 0
Zawsze mnie zastanawiało jak ludzie potrafią w jedną grę single player grać przez 11 lat :E Chylę też czoła przed ludźmi, którzy do dziś taką grę poprawiają.
Edytowane przez autora (2017.09.20, 09:53)
kwasior500 (2017.09.21, 17:17)
Ocena: 0
gregory003 (2017.09.19, 13:01)
Mokkori (2017.09.19, 12:14)
gregory003 twój tekst to prawie same półprawdy. https://www.youtube.com/watch?v=yuvISO5qGG8
Lol. Wyjeżdżasz mi tu z jakimś filmikiem z yt i zarzucasz kłamstwo?

Szczególnie że nawet z tego filmiku wynika jasno, że jedynymi prawowitymi twórcami Gothica są Mad Scientist.
Filmik nie prezentuje jednak pewnych pikanterii, bo autorowi pomagał w zbieraniu materiałów i ciekawostek sam Michael Hoge, więc arnh.eu musiał być grzeczny.

Jak chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat okoliczności powstawania dwóch pierwszych części, to polecam nie bazować na jednym filmiku, a poczytać trochę rosyjskich i szczególnie niemieckich forach moderskich, bo to moderzy w społeczności gothica wywlekają najwięcej ciekawostek z plików gry. A najwięcej kontrowersji co do samodzielności piranii przy tworzeniu G2 narodziło się po wycieku plików nieukończonego Gothic Sequel, gdzie znaczna część lokacji, sytuacji czy mechanizmów z G2 okazała się być kalką z dodatku. Rosjanie zresztą ciągle odgrażają się dokończeniem prac nad dodatkiem i wydaniem go w postaci moda do „jedynki”.
Zresztą Piranha, która zwykle utrzymuje dość dobre stosunki z moderami i grzebaczami w plikach Gothica dość nerwowo zareagowała na wyciek.

pics or it didn't happen
Zaloguj się, by móc komentować