PlayStation 4 – dlaczego jestem podekscytowany

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Bez wątpienia tematem dnia jest prezentacja zapowiedź (zapowiedzi) PlayStation 4. Po początkowym rozżaleniu wywołanym tym, że Sony przytrzymało mnie do 2:00 i nie pokazało tego co najważniejsze, czyli konsoli (a punktem kulminacyjnym tej... farsy była zapowiedź zapowiedzi „czegoś związanego z Final Fantasy co będzie zapowiedziane na E3”), teraz muszę przyznać, że podoba mi się to co zostało przedstawione i nie mogę się doczekać rozwoju programowania gier, który przyniesie nam nowa generacja. Jestem przekonany, że dzięki nim w końcu z cienia wyjdą pewne techniki, które od dawna czekają na swoje pięć minut, a do tej pory były przytrzymywane przez jedną z największych sił rządzących tym światem, czyli... pieniądze.

Czego wyczekuję?

Przeczytaj całość
Róbcie backupy!

Paweł Pilarczyk
Paweł Pilarczyk

Jak co dzień, z samego rana włączam komputer. Po kilku sekundach na ekranie ukazał się ekran POST, ale, co mnie zaniepokoiło, zatrzymał się już na wykrywaniu nośników SATA. Wykrył jedynie nagrywarkę DVD, ale przy porcie SATA3, do którego mam podłączony nośnik SSD, system jakby się zawiesił. Metodą każdego "komputerowca" wyłączyłem i ponownie włączyłem komputer - to samo, nie wykrywa nośnika SSD. Wyłączenie komputera na dłużej też nie pomogło. Otworzyłem więc obudowę i odłączyłem wszystkie zbędne kable (frontowy USB, kieszeń na dysk HDD, nagrywarka DVD itp.). SSD nadal się nie wykrywa. Zmiana kabla SSD na inny ani zmiana portu SATA też nie pomogły. Wyciągnąłem nośnik z komputera i podłączyłem go do innego komputera. Tam też się nie wykrywa. Wygląda więc na to, że nośnik po prostu umarł. Czyli - straciłem wszystkie dane, jakie na nim trzymałem: pocztę, zdjęcia, klipy wideo, dokumenty. Ale... jakoś się tym nie przejąłem. Chociaż nośnik był całkiem nowy (miał zaledwie trzy miesiące), byłem przygotowany na jego ewentualną śmierć i utratę danych. Na wszelki wypadek wszystkie swoje pliki trzymam w chmurze.

Przeczytaj całość
Sony oficjalnie zapowiada PlayStation 4 !

Michał Wójcik
Michał Wójcik

Dzisiaj w nocy czasu polskiego w ramach PlayStation Meeting Sony zaprezentowało część informacji na temat nadchodzącej konsoli nowej generacji - PS4. Co prawda nie zaprezentowano samego urządzenia, ale mogliśmy się dowiedzieć wielu ciekawych informacji na temat konsoli nowej generacji. Konferencja obfitowała szczególnie w informacje na temat nowych tytułów, które będą dostępne nie tylko na PS4.

Przeczytaj całość
Drogi Samsungu, zawiodłem się

Daniel Kukieła
Daniel Kukieła

Zaraz po premierze Androida Jelly Bean (4.1) śledziłem kilka portali wypatrując informacji, czy Samsung przygotuje wersję dla Galaxy S2. Dłuższy czas nie było to pewne, ale pojawiło się potwierdzenie. Zatem nowy rom był jedynie kwestią czasu… dość długiego czasu (jak się okazało).

Informacji wypatrywałem na forum portalu android.com.pl. Widziałem, gdy wyciekł jeden z romów (XXLSJ), gdy pojawił się pierwszy oficjalny rom – dla Hiszpanii (XWLS8) i aktualizacja (XWLSD). Czytałem wątki dotyczące tych romów i śmiałem się w myślach z osób, które ciągle kombinują ze swoimi smartfonami i co rom mają z nim sporo problemów, po czym wracają do wcześniejszego. To WiFi nie działa, to telefon się grzeje, to szybko leci bateria, to nie działają jakieś aplikacje lub funkcje, to coś nie działa płynnie, to to, to tamto. Myślałem sobie wtedy – ja nie kombinuję, nie wgrywam różnych romów, nie rootouję smartfona, więc problemów nie mam i nie będę miał. Z resztą nie miałem przy wcześniejszych romach.

Postanowiłem oczywiście poczekać na oficjalny rom dla Polski i dopiero ten, również oficjalnie – KIES-em, wgrać. Ucieszyłem się wczoraj, gdy zobaczyłem informację o aktualizacji. Moja radość nie trwała jednak długo... Ten rom pokazał mi, w jak dużym byłem błędzie.

Przeczytaj całość
Harlem Shake trzęsie internetami

Michał Wójcik
Michał Wójcik

Nie samymi komputerami człowiek żyje. Czytelnicy PCLaba muszą nadążać za rozwojem techniki warunkującym postęp, ale przecież nie należy zapominać o pozostałej części świata wirtualnego. Tymczasem on także się rozwija. Jeżeli tak to można nazwać. Ludzie z nudów potrafią zdziałać różne, naprawdę dziwne rzeczy... Warto w tym miejscu wspomnieć ukrytą prawdę, pamiętniki z wakacji czy rozmowy w toku. A internet podąża znanymi tylko sobie ścieżkami. A że redakcja Pclaba nigdy nie była pozbawiona poczucia humoru to ufam, że i takie ciekawostki kogoś zainteresują.

Przeczytaj całość
HTC One, czyli HTC chyba w końcu zaczyna wiedzieć co robi

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Po pierwszej prezentacji HTC One X, One S i One V uznałem, że HTC wraca do gry, bo w końcu ktoś zrozumiał jak istotne jest kreowanie marki na rynku smartfonów i w końcu ktoś zauważył, że aparaty w telefonach tej firmy były do kitu. Praktyka okazała się mniej ciekawa, bo ktoś szybko zaczął się rozmieniać na drobne, powstało milion kolejnych urządzeń o nazwach, które nikomu nic nie mówiły (J Butterfly? Droid DNA? serio?), a przy okazji wskrzeszono i poćwiartowano zwłoki serii Desire. No i pierwsze wersje oprogramowania HTC One X były tragiczne (z resztą chyba nadal nie da się grać w niektóre gry, bo procesor nie zawsze przyspiesza sobie zegary).

Jednak tym razem HTC chyba NAPRAWDĘ wie co robi. A przynajmniej mam taką nadzieję.

Przeczytaj całość
Jaki kupić telefon? Trzy nietypowe propozycje

Michał Wójcik
Michał Wójcik

Zakup telefonu to nie zawsze tak oczywisty wybór jak mogłoby się wydawać. Udając się do operatora telefonii komórkowej możemy sporo stracić. Obecnie za abonament telefoniczny płacę nie więcej niż 20 zł i tego nie przegaduję. Nawet jeżeli chciałbym podwoić tą stawkę to najpewniej nie kupię od żadnego operatora rozsądnego modelu telefonu. Mówiąc rozsądny mam na myśli model do kosztujący w takim abonamencie na 2 lata do 100 zł, który jednocześnie zapewniłby możliwość grania we wredne ptaki szybciej niż moje żelazko. Tymczasem swoją Neo-V, o której już wczoraj była mowa, zakupiłem za niespełna 500 zł. Zakup za gotówkę jest więc w moim przekonaniu bardziej opłacalny niż wiązanie się długim kontraktem ze słabym telefonem. Można oczywiście płacić nawet kilkaset złotych abonamentu miesięcznie i mieć wypasionego smartfona za złotówkę, ale nie tędy droga. Skupmy się więc na zagadnieniu jakie ciekawe modele telefonów można obecnie kupić. I nie będę skupiać się tu na jakimś specyficznym zakresie cenowym, gdyż moje preferencje odzwierciedla raczej relacja cena-jakość i wyjątkowy charakter danego modelu.

Przeczytaj całość
Blogi na PCLab.pl? W sumie... czemu nie?

Paweł Pilarczyk
Paweł Pilarczyk

Dziś uruchomiliśmy na PCLab.pl nowy dział – blogi. To nawet więcej niż nowy dział - to odrębny serwis, dostępny pod odrębną domeną (blog.pclab.pl). Nie oznacza to jednak wcale, że chcemy się od blogów odciąć. Ma to być miejsce specjalne – i dla nas, redakcji PCLab.pl, i dla Was, naszych czytelników. Ale po kolei.

Z zamiarem uruchomienia działu blogi nosiliśmy się już tak naprawdę od kilku lat. W końcu dział ten nawet powstał blisko cztery lata temu (jako część projektu CoreClub). Co więcej, blogi udostępniliśmy od razu wszystkim chętnym – pisać mógł każdy i nie musiał być wcale członkiem redakcji PCLab.pl. Pomysł jednak nie chwycił tak, jak się tego początkowo spodziewaliśmy, być może dlatego, że cały serwis CoreClub był przedsięwzięciem sponsorowanym przez znanego producenta procesorów...

Przeczytaj całość
Jak umarła różnorodność smartfonów

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Smartfony rozwijają się tak szybko jak rolka papieru toaletowego w szalecie publicznym, ale ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że ten rozwój jest nie tylko tak samo szybki, ale też staje się równie... "emocjonujący".

Wystarczy spojrzeć na to w jaki dziwny sposób ukształtowała się smartfonowa półka premium, czego idealnym przykładem jest ten niedawny artykuł. Chcesz nowoczesny i dobrze wyposażony sprzęt? Musi być duży. Albo mieć jabłko na obudowie. Brzmi prawie jak wybór. Producenci prześcigają się w wielkości i rozdzielczości ekranu, wydajności podzespołów, megapikselach aparatu i cienkości obudowy (no może poza Nokią), ale w tym momencie wszystkie słuchawki z wyższej półki przypominają szczeniaki psów tej samej rasy i (co gorsza) pochodzące z tego samego miotu. Powstała też bardzo prosta zależność, że im smartfon jest droższy, tym musi być większy. W roku 2012 różnorodność na tym rynku całkowicie umarła i nie wygląda na to, że zostanie ona wskrzeszona.

Przeczytaj całość
Kosztowny upadek

Michał Wójcik
Michał Wójcik

Mam taką małą przypadłość. Żaden dotykowy telefon nie przeżyje u mnie dłużej niż rok. Niektóre nawet pół. Pewnie niejednemu z Was też się to zdarza. Nierzadko i Gorilla Glass 2 nie pomoże. Ot, prawa fizyki.

Ostatnio moja Xperia Neo-V dokonała swojego żywota spadając z półki na szafie, zaraz po tym jak przestraszyłem swoją żonę chowając się w garderobie. Dowcip był przedni, ale okupiony nieszczęśliwym upadkiem smartfona…

Przeczytaj całość